Magdalena Stormowska
Stormowska, Magdalena (świadek historii); Rottermund-Taraszkiewicz, Elżbieta (prowadzący/a rozmowę); Gil, Paweł (operator kamery);
14/10/2025
Copyright classification
Transcription
Magdalena Stormowska
W moim życiu, już teraz 40 letnim, jednym z ważnych wydarzeń była transformacja, która miała miejsce na przełomie lat 80. i 90. Wprowadziła ona dużo zamieszania w życie moje i mojej rodziny. A w Gdańsku przestaliśmy mieć coś, co budowało wspólnotę. Stocznia Gdańska, która została powołana do życia w październiku [19]47 roku, dla wielu była takim zakładem, dzięki któremu można było podnieść swój status społeczny. Stocznia żywiła, karmiła, dawała poczucie bezpieczeństwa, ale też pozwalała na to, że poznawało się nowych czy ludzi czy nowe rzeczy. Stocznia wiązała się z tym, że na jej terenie przebywali armatorzy, czyli był powiew wielkiego świata. Tego doświadczył mój ojciec. Niestety, wraz z upadkiem tego wielkiego zakładu pracy nastąpiła pewnego rodzaju lawina, taki efekt domina, który spowodował, że wielu jej poddostawców, podwykonawców, kooperantów musiało zmienić charakter pracy. Do końca lat 80. faktycznie, jako dziecko miałam ogromną swobodę. W zasadzie kwestia finansowa czy materialna w ogóle się nie pojawiała. Później, później było to tąpnięcie, o którym wspomniałam, ale też widać było w zachowaniu chociażby mojego ojca, obserwowałam to jako dziewczynka, później jako nastolatka, przede wszystkim pewnego rodzaju degradację. Z człowieka, który coś budował, nagle stał się, nagle jego umiejętności stały się bezwartościowe. Nagle wyjeżdżał za granicę po to, żeby wykonywać najprostsze czynności. Czyli jego dziecko z wyższym wykształceniem robiło dokładnie to samo. Było to w jakiś sposób dołujące. To jest w ogóle wielki paradoks, bo dla kogoś, kto się wychował w Gdańsku, kto od małego wzrastał w micie Solidarności, wielkiego zrywu, karnawału Solidarności i wolności, to był i do dzisiejszego dnia jest wielki paradoks, że coś, co miało przynieść radość, coś dobrego, niestety w wielu przypadkach przyniosło no, duże konsekwencje, nie zawsze pozytywne. Niestety państwo, które miało nas chronić, miało dopomóc w budowaniu dobrobytu, osierociło nas i to, myślę, jest też dziedzictwo tej, tej transformacji. Co mi daje myśl o transformacji? Daje mi przede wszystkim wrażenie i taką niezbywalną pewność, że ludzie mając idee, będą w stanie ją zrealizować. Może będzie wymagało to trochę czasu, może będzie to wymagało mnóstwa energii, ale koniec końców moment, w którym mimo trudności w mojej rodzinie doszliśmy do zmian, jest niezwykle istotny. Doceniam to, co się wydarzyło na przełomie lat 80. i 90. Mam wielki problem z tym, żeby nazwać, czy gospodarka poszła w odpowiednią stronę, mogła pójść w inną. Natomiast dla mnie jako Gdańszczanki, jako kobiety, która widziała te przemiany, na pewno wielką wartością jest to, że mimo ogromnego hegemona, którego mieliśmy na wschodzie, byliśmy go w stanie pokonać.
Data of the object
-
Name / Title
Magdalena Stormowska -
Creator / Producer
Stormowska, Magdalena (świadek historii); Rottermund-Taraszkiewicz, Elżbieta (prowadzący/a rozmowę); Gil, Paweł (operator kamery) -
Type
-
Category
-
Chronological range
-
Execution date
14/10/2025 -
Duration
0h 3min 48sek -
Place
-
Inventory number
MHP-07-3229 -
Copyright classification
-
Permalink
Description
Relacja Magdaleny Stormowskiej dotyczy doświadczeń związanych z transformacją ustrojową przełomu lat 80. i 90., widzianych z perspektywy mieszkanki Gdańska i członkini rodziny związanej ze Stocznią Gdańską. Relacjonująca opowiada o roli stoczni jako miejsca pracy, budowania wspólnoty i poczucia bezpieczeństwa oraz o konsekwencjach jej upadku dla sytuacji zawodowej i materialnej rodziny. Wspomina obserwowaną degradację społeczną i zawodową ojca, konieczność podejmowania pracy za granicą oraz poczucie utraty stabilności po okresie dzieciństwa naznaczonego względnym bezpieczeństwem. Relacja zawiera refleksje nad paradoksami transformacji, jej społecznymi kosztami oraz znaczeniem doświadczeń Solidarności i przemian dla tożsamości narratorki.