Rafał Górski
Górski, Rafał (świadek historii); Rottermund-Taraszkiewicz, Elżbieta (prowadzący/a rozmowę); Gil, Paweł (operator kamery);
24/09/2025
Copyright classification
Transcription
Rafał Górski
Byłem wolontariuszem podczas Euro 2012. Był to program miast gospodarzy, które gościły Euro 2012 u siebie. Ja osobiście byłem w Gdańsku, co było dosyć nietypowe, bo pochodzę z Radomia. Jednak gdy chciałem zostać tym wolontariuszem na Euro 2012, to Gdańsk był jedynym miastem, który oferował wolontariuszom przyjeżdżającym spoza Gdańska nocleg. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, bardzo takie wzniosłe, ponieważ Euro 2012 i nam to też podczas wolontariatu trochę wpajano, że to jest taka pierwsza impreza w historii Polski, która stanie się wizytówką naszego otwarcia na Zachód. Bo było to zaledwie 8 lat po tym, jak weszliśmy do Unii Europejskiej. Gdzie właśnie miał się zburzyć ten mit zacofanej Polski we wschodniej Europie, a mieliśmy dołączyć do tego grona dużych zachodnioeuropejskich państw gotowych na organizację tego rodzaju imprez i wydarzeń. Więc wszyscy, a nas, tych wolontariuszy, było w Gdańsku kilkaset osób, czuliśmy się niezwykle ważni i potrzebni. Byli też wolontariusze z zagranicy. Między innymi takie koleżeństwo powstało między mną a chłopakiem, który miał na imię Sean. Pochodził z Wielkiej Brytanii. Jego rodzice, no już można powiedzieć, że byli Brytyjczykami, ale miał na nazwisko Żurawski. Więc on zawsze podkreślał tę swoją polskość i że on właśnie, to był dla niego taki symbol, że on trochę wraca do kraju przodków, ale żeby tutaj popracować.
Największym takim... Historią, która zawsze ze mną zostanie, była sytuacja można powiedzieć kryzysowa, ponieważ byliśmy, ja akurat miałem dyżur na ulicy Długiej i na Długim Targu. To jest ta główna ulica Gdańska, deptak przecinający centrum na na pół. I podczas przygotowań, w czasie przed meczem Hiszpania-Irlandia, był to mecz, na który do Gdańska przyjechało najwięcej kibiców z zagranicy, ale również i Polaków. Miała miejsce taka sytuacja, że bardzo duża grupa Irlandczyków, oczywiście byli w pubach, barach, a zaczęło się kończyć piwo w tych lokalach. I wręcz stało się to przyczyną takich zamieszek, ponieważ ludzie wędrujący od knajpy do knajpy, a już będący trochę pod wpływem alkoholu zaczęli się gdzieś no można powiedzieć awanturować. Prawie doszło tam do jakichś bójek. My dostaliśmy jako zadanie wolontariuszy, żeby tych ludzi przekierować ruchem, żeby spowodować ich przejście. Już ci, którzy mieli bilety na stadion, a ci, którzy tych biletów nie mieli na strefę kibica, która też po drodze na stadion w Gdańsku się znajdowała na tak zwanym Placu Zebrań Ludowych. I cóż, dwoma najpopularniejszymi środkami transportu, żeby dostać się w te przestrzenie z centrum miasta, był tramwaj i pociąg. I ci kibice też przez nas kierowani, pierwsze co wsiadali do tramwajów. Tory tramwajowe w pewnym momencie się zjeżdżają razem z inną linią i akurat się zdarzyło, że w tej konkretnej sytuacji, kiedy te tysiące kibiców chciało się w te miejsca dostać, spadł pantograf z tramwaju, czyli cała była unieruchomiona linia tramwajowa. I my z kolei, co przed chwilą żeśmy tych ludzi zachęcali do poruszania się tramwajem tą komunikacją publiczną do stadionu, to jednak musieliśmy z tych tramwajów wysadzać po to, żeby oni przeszli do, żeby oni na stadion czy na tamten Plac Zebrań Ludowych udali się pieszo. Więc dla mnie to była też taka wielka nauka, jak sobie poradzić w sytuacji kryzysowej, która myślę, że też poniekąd ma wpływ na to, jak ja na co dzień wykonuję swoją pracę. Że niezależnie od tego, co się dzieje, jestem sobie w stanie ze wszystkim poradzić, jeżeli mam przy sobie ludzi. A my byliśmy taką grupą wolontariuszy, że jeden mógł drugiemu zaufać, jeden mógł na drugiego liczyć. Taką grupą byliśmy. Oczywiście, mimo że minęło wiele lat, bo to już 13 rok, odkąd ta impreza miała miejsce, to również te osobiste znajomości, te kontakty pozostają. No bo to są takie, że skoro sprawdziliśmy się razem w trudnej pracy, ale również i w zabawie, która miała miejsce i w tej integracji, to co z nami zostało.
Dla mnie podczas Euro też był taki emocjonalny moment, kiedy poznałem Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, który mimo że pewnie był bardzo zajętym człowiekiem, ponieważ rządził jakby nie było ponad 400 tysięcznym miastem, ale też no i wiadomo, miał pewnie swoje sprawy osobiste, rodzinne, postanowił [do] nas przyjechać i odwiedzić. I to zrobiło się takie zamieszanie, bo on przyjechał wieczorem zupełnie niespodziewany, niezapowiedziany, a tu nagle padło hasło w tym naszym internacie, w którym mieszkaliśmy, że prezydent Gdańska przyjechał, no i żebyśmy tam przyszli i porozmawiali. I się okazało, że on spędził tam z nami około, z tego co tak pamiętam jak przez mgłę, półtorej, dwie godziny i po prostu z nami rozmawiał, tak zwyczajnie o tym, jak nam się pracuje, jak nam się miasto podoba. I to mnie tak uderzyło, że widać w nim było taką miłość do swojego miasta. I że mimo to, że po prostu byliśmy gdzieś tam wolontariuszami, gdzie wcale nie musiał do nas przyjeżdżać, ale jednak znalazł ten czas, żeby do nas przyjść i porozmawiać, w jakiś sposób, pokazać, że też jesteśmy w tym całym projekcie, w projekcie ważni. Więc tak, wydaje mi się też tak jak myślę, Euro 2012, że to był ten moment, kiedy my jako kraj zmieniliśmy nasz wizerunek właściwie o 180 stopni. Bo to był taki, wydaje mi się punkt przełomu, kiedy z tej takiej stereotypowej Polski lat 90. gdzie trochę się na Zachodzie z nas śmiano, a trochę bano, że a to złodzieje samochodów, a to niebezpiecznie, staliśmy się takim, pokazaliśmy, że jesteśmy już krajem nowoczesnym, bezpiecznym, interesującym pod względem turystycznym, ale również pod względem możliwości organizacji wydarzeń. Więc wydaje mi się, że Euro 2012 było takim kamieniem milowym w nowożytnej we współczesnej historii Polski od zakończenia komuny w [19]89 roku, który pokazał, że jednak rzeczywiście przynależymy do tej zachodniej rodziny cywilizacyjnej, że tu jest nasze miejsce, jesteśmy jej pełnoprawną częścią i uczestnikiem.
Data of the object
-
Name / Title
Rafał Górski -
Creator / Producer
Górski, Rafał (świadek historii); Rottermund-Taraszkiewicz, Elżbieta (prowadzący/a rozmowę); Gil, Paweł (operator kamery) -
Type
-
Category
-
Chronological range
-
Execution date
24/09/2025 -
Duration
0h 6min 16sek -
Place
-
Inventory number
MHP-07-3222 -
Copyright classification
-
Permalink
Description
Relacja Rafała Górskiego dotyczy udziału w programie wolontariackim podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA Euro 2012 w Gdańsku. Relacjonujący opowiada o motywacjach do udziału w wolontariacie, warunkach zakwaterowania wolontariuszy spoza miasta oraz codziennych obowiązkach wykonywanych w przestrzeni miejskiej. Szczególną uwagę poświęca sytuacji związanej z napływem kibiców przed meczem Hiszpania–Irlandia, w tym problemom komunikacyjnym i działaniom podejmowanym przez wolontariuszy w celu przekierowania ruchu. W relacji pojawiają się także wątki współpracy z wolontariuszami zagranicznymi, integracji grupy oraz spotkania z prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem.