Złamanie kodu Enigmy - Mediateka - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu
Podcasty
Audio

Złamanie kodu Enigmy

Muzeum Historii Polski (producent);

08/11/2021

Transkrypcja

[Prowadzący] [00:00]  „1000 lat. Prześwietlenie.” Podcast Muzeum Historii Polski o najważniejszych wydarzeniach w historii Polski. Zaprasza Łukasz Starowieyski.

 

Dziś w podcaście będzie o urządzeniu, które według wielu osób, wielu badaczy, wielu ekspertów skróciło wojnę o rok, a może nawet o więcej. O Enigmie, a także o wielkiej awanturze na temat tego, kto tę Enigmę rozszyfrował, kto tę broń aliantom dał do ręki. Naszym gościem jest Grzegorz Rutkowski z Muzeum Historii Polski. Witam.

 

[Gość] Dzień dobry państwu.

 

[Prowadzący] Część I. Awantura o Enigmę.

 

 To może zacznę od cytatu, który może rozgrzeje trochę atmosferę na początek rozmowy, historyk David Kahn [01:00] mówi tak: „Brytyjczycy byli samolubni, chcieli zatrzymać dla siebie całą chwałę z osiągnięcia, jakim było rozszyfrowanie Enigmy i skrócenie wojny. Prawdą jest, że próbowali złamać kody, ale nie byli w stanie tego zrobić. Francuzom też się nie udało. Dopiero Polacy rozwiązali problem i zrekonstruowali Enigmę. Brytyjczycy przejęli tę maszynę i znacznie udoskonalili system, ale to Polacy dokonali przełomu.” To jest takie krótkie podsumowanie tego, co działo się od końca wojny prawie do, nie wiem, no lat dwutysięcznych mniej więcej, 50 lat czy 60 lat przypisywania sobie zasług. Kto naprawdę złamał ten klucz do, czy tę maszynę do szyfrowania rozkazów, niemiecką maszynę do szyfrowania rozkazów?

 

[Gość] Jak to często w życiu bywa sprawa jest bardziej skomplikowana, natomiast prawdą jest, że w takim popularnym postrzeganiu łamania kodu maszyny szyfrującej Enigma, czy jeżeli mamy jakieś filmy, albo słuchowiska, czy też w tej [02:00] kulturze masowej, w tym świecie anglosaskim funkcjonowało przez lata, od lat 70. takie przeświadczenie, że to Brytyjczycy mieli ten największy wkład w łamanie kodu Enigmy, natomiast tutaj…

 

[Prowadzący] No delikatnie mówiąc, bo patrząc na te filmy fabularne różne, które powstały, to właściwie tylko Brytyjczycy tę Enigmę rozszyfrowywali.

 

[Gość] To wynika z tego też do kogo ten materiał jest skierowany. Jeżeli jest to film amerykański, brytyjski, najfajniej z punktu widzenia widza jest ta perspektywa, że to my dokonaliśmy jakiegoś wielkiego przełomu, po części z tego to wynika. Też w pewnej mierze wynika to z pewnego chaosu informacyjnego, po części celowo tworzonego przez, przez brytyjskie służby specjalne, ponieważ jeszcze… to dopiero w latach 70.  stało się oczywiste, że maszyna szyfrująca Enigma, jej kod został złamany, co więcej w latach 70. [03:00] pojawiły się pierwsze wspomnienia, mam na myśli wspomnienia francuskiego oficera służb specjalnych, który brał udział w łamaniu szyfru Enigmy i on powiedział wprost także o wkładzie Polaków, o swoim wkładzie, czyli wkładzie Francuzów, czyli ze swojej perspektywy we wspomnieniach przedstawił tę całą walkę o złamanie szyfrów Enigmy. Jeszcze na to nakładał się sam fakt, że starano się w miarę możliwości ukryć ten fakt, że Brytyjczycy są w stanie czytać maszyny oparte o te założenia maszyny szyfrującej Enigma, czyli te maszyny…

 

[Prowadzący] I to po wojnie też było potrzebne, tak?

 

[Gość] Tak, tak, tak.

 

[Prowadzący] Dalej były używane tego typu maszyny.

 

[Gość] Tak. Ta Enigma, która jest w zasobach Muzeum II Wojny Światowej, to jest Enigma, która do lat 90. była używana, była używana w Skandynawii przez jedną z państwowych spółek do przekazywania pewnych informacji, które miały charakter niejawny. Więc, jak widzimy [04:00] przez długi okres czasu maszyny szyfrujące Enigma były wykorzystywane przez, może nie tyle już wywiady, bo nastąpiła rewolucja informatyczna no i kody miały charakter i te maszyny już charakter cyfrowy. natomiast maszyna jeszcze przez długi okres czasu była wykorzystywana przez rożne, różne instytucje, różne, różne państwa, więc też opłacało się zachować w ukryciu informację na temat tego, że brytyjskie służby specjalne były w stanie bez trudu odczytywać depesze nadane tymi, tymi maszynami.

 

[Prowadzący] Awantura o Enigmę to nie jest taka awantura tylko o jakiś tam element gry wojennej w czasie II wojny światowej, tylko jeden z decydujących, przynajmniej według wielu no i historyków i ekspertów. To znaczenie złamania kodu Enigmy było gigantyczne.

 

[Gość] Ciężko jest oczywiście oszacować jaki byłby wynik wojny, ile osób mogłoby zginąć, albo [05:00] ilu osobom oszczędziło to życie i jakie bitwy zostały wygrane dzięki, dzięki Enigmie. Natomiast, no możemy wyobrazić sobie, że właściwie od początku lat 40., a właściwie już po 41 roku Brytyjczycy są w stanie uzyskiwać dużo informacji z niemieckich depesz nadawanych Enigmą. Czyli widzieli jakie rozkazy trafiają do wojska, do sił lądowych, do lotnictwa, więc mogli pewne informacje bądź… i ruchy wojsk przewidzieć. W wielu bitwach odegrało to znaczącą rolę, ale też musimy mieć na uwadze, że, no dobrze, w 41 roku już na masową skalę są odczytywane depesze, wcześniej także część depesz zostaje odczytywana, aczkolwiek to jest okres, kiedy III Rzesza Niemiecka święci te triumfy, tak? Upadek Francji, podporządkowanie sobie większości, większości Europy, ogromne sukcesy [06:00] w walkach ze Związkiem Sowieckim, więc jeszcze te informacje z Enigmy trzeba było wykorzystać, aczkolwiek możemy powiedzieć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że Brytyjczykom, a także Amerykanom, bo Amerykanie dostawali te, te informacje, była, była współpraca w obrębie aliantów, było o wiele łatwiej rozegrać tak poszczególne bitwy, żeby przechylać szalę zwycięstwa na, na swoją korzyść. Szereg informacji, które mogły aliantom dać przewagę na pewno przełożyły się na ich końcowe, końcowe zwycięstwo, natomiast ciężko jest oceniać, czy ten, ten element był decydujący, ale na pewno był bardzo ważny. 

 

[Prowadzący] Za chwilę o tym, czym tak naprawdę jest Enigma.

 

 Część II. Co to za maszyna?

 

 Czy da się prostymi słowami opisać czym jest Enigma i jak działała?

 

[Gość] Musimy sobie wyobrazić [07:00] mniej więcej uwarunkowania. Jest to maszyna, która dokonuje kodowania informacji w taki sposób, aby ilość kombinacji, czyli możliwości ukrycia jednej literki była tak duża, żeby możliwość odgadnięcia jaka to jest litera zajmowała albo bardzo dużo czasu, albo była wręcz niemożliwa. Czyli sprawić, że przeciwnik, nawet jeżeli przejmie depeszę, mówimy o momencie, kiedy króluje łączność radiowa, czyli jeżeli puszczamy jakąś depeszę w eter, nadajemy radiem, to znaczy, że praktycznie wszyscy, którzy odbierają depesze na tej samej częstotliwości są w stanie ją przejąć, więc trzeba zabezpieczyć tę depeszę w taki sposób, żeby przeciwnik nie był w stanie jej odczytać albo, żeby zajęło mu to tyle czasu, żeby ta informacja była już mało przydatna. I Enigma była maszyną elektromechaniczną, która [08:00] sprawiała, że ilość tych kombinacji była tak duża, że właściwie dopiero maszyny były w stanie łamać w jakimś rozsądnym czasie ten szyfr, dokonywać udanego ataku na szyfr. I właśnie tym bardziej osiągnięcie polskich matematyków jest warte podkreślenia ponieważ to było duże osiągnięcie naukowe matematyczne, żeby doprowadzić i przeprowadzić taką koncepcję matematyczną, analizę matematyczną, żeby można było w ogóle zrozumieć, jak działa ta maszyna i dzięki temu ją złamać, natomiast…

 

[Prowadzący] Ale największa różnica między Enigmą, jak dobrze zrozumiałem a wcześniejszymi maszynami szyfrującymi jest taka, że do wcześniejszych głównie rozszyfrowywania… do łamania tych szyfrów zatrudniano lingwistów, którzy liczyli liczby liter, liczyli długość słów i tak dalej, i tak dalej i na tej podstawie byli w stanie próbować złamać szyfry. Tu lingwistów musieli zastąpić [09:00] matematycy.

 

[Gość] Tak, to jest ogólnie zmiana kryptologii w latach 20., mniej więcej, metody lingwistyczne tracą na znaczeniu, przy tworzeniu szyfrów pojawiają się szyfry maszynowe, czyli szyfry oparte na kodowaniu tak bardzo złożonym, że właściwie tam nie ma żadnej korelacji między literami. Czyli w Enigmie, jeżeli napisalibyśmy trzy razy literę A, to za każdym razem będzie to inna litera. To dopiero…

 

[Prowadzący] A w dotychczasowych szyfrach było tak, że na przykład wiadomo było, że w niemieckim 9% statystycznie tekstu zajmuje litera E, najczęściej występująca, na przykład. I na tej podstawie między innymi szukano klucza do szyfrów. Tu to się skończyło…

 

[Gość] Tak, to chociażby sukces polskiego radiowywiadu w wojnie polsko-bolszewickiej, czyli Kowalewski, to był właśnie sukces oparty na metodzie lingwistycznej, czyli tak zwanej metodzie, metodzie grzebienia. Ona polegała na tym, [10:00] że polscy kryptolodzy po prostu sprawdzali w wyrazach, które potencjalnie najczęściej by się pojawiały, czyli jeżeli mamy depeszę wojskową to chodziło o wyraz dywizija - dywizja, tak? Albo jakieś inne często pojawiające się wyrazy, aby poszukać tej analogii i na tej bazie próbować łamać szyfry…

 

[Prowadzący] To się udało i zresztą było jednym z czynników, dzięki któremu udało się, udało się przeprowadzić skutecznie ten kontratak w czasie bitwy warszawskiej i zwyciężyć pod Warszawą. Ale wróćmy jeszcze do Enigmy, już do Enigmy. Kiedy została wprowadzona, kiedy się pojawiła, że tak powiem na rynku?

 

[Gość] To znaczy Enigma jako, jako maszyna to jest, to jest wynalazek i te patenty z końca I wojny światowej. Na samym początku funkcjonowała ona jako cywilna maszyna, bo to była inicjatywa prywatnego przedsiębiorstwa. I od 26 roku Enigmy zaczęła używać Reichswehra, a dokładniej Reichsmarine, [11:00] czyli niemiecka marynarka wojenna, bazując na cywilnych maszynach, a w roku 28 zaczęły używać, też zaczęła używać tego także Reichswehra, czyli niemieckie siły, siły zbrojne Republiki Weimarskiej, czyli tego państwa, które poprzedzało III Rzeszę Niemiecką. I w 28 roku właśnie Polacy zorientowali, właściwie polski wywiad zorientował się, że Niemcy musieli wprowadzić jakieś urządzenie szyfrujące, ten szyfr maszynowy. Dlaczego? Ponieważ nie byli w stanie już w żaden sposób odczytywać niemieckich depesz. Wtedy pojawiła się koncepcja, tutaj też na bazie analizy z tym, co Polacy, z czym mają Polacy do czynienia potencjalnie, że polski wywiad musi teraz postawić na właśnie matematyków, a nie lingwistów. I pojawiła się koncepcja w biurze szyfrów, aby stworzyć kurs matematyczny, po prostu zorganizować kurs matematyczny, żeby [12:00] wyłapać najlepszych, najlepiej rokujących matematyków, którzy mogliby zostać zatrudnieni przez biuro szyfrów. I tutaj pojawiają się nasi matematycy z uniwersytetu w Poznaniu, czyli Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski.

 

[Prowadzący] I tak… i tu zaczyna się ta gra o złamanie niemieckiego szyfru, w 1928 roku.

 

[Gość] 28 - 29

 

[Prowadzący] Część III. Gra o złamanie szyfru.

 

Te prace nad Enigmą zaczęły się bardzo wcześnie, bo nam się kojarzy z II wojną światową, a tak naprawdę jeszcze nikt o tej II wojnie światowej nie myślał w 1928 czy 1929 roku, kiedy Polacy rozpoczęli poważną pracę nad tym, by móc zajrzeć do niemieckich depesz i je zrozumieć. I my byliśmy pierwsi?

 

[Gość] To znaczy, jeżeli chodzi o Enigmę tak. Pierwszy raz [13:00] kod Enigmy został złamany w grudniu 32 roku. Następnie Polacy nawet byli w stanie, polski wywiad, nawet zrekonstruować maszynę Enigmę, była dostępna maszyna, maszyna cywilna, natomiast było wiadomo, że maszyna cywilna różni się od maszyny wojskowej ilością możliwych kombinacji. I tutaj jest ten, ten wątek wywiadu francuskiego, ponieważ wywiad francuski uzyskał dostęp do informacji, do instrukcji maszyny szyfrującej Enigma i udało się zidentyfikować jeden element, który różni tę Enigmę cywilną od Enigmy wojskowej i dzięki współpracy polski… i wywiad francuski podzielił się tą informacją z wywiadem polskim, mieliśmy układ wojskowy polsko-francuski w dwudziestoleciu międzywojennym, więc tutaj była głównie ta współpraca między Francuzami a Polakami, aczkolwiek Francuzi podzielili się tą informacją dopiero w momencie, kiedy uznali, no dobra, mamy raport, mamy tę instrukcję do Enigmy, [14:00] ale w sumie ona nam się na nic za mocno nie przyda…

 

[Prowadzący] Ponieważ nie umieli jej wykorzystać… w praktyce.

 

[Gość] Tak, ona nie zawierała tych, tych informacji najbardziej istotnych, czyli…

 

[Prowadzący] … taki smakowity, smakowity fragment książki Turinga o tym, że mając te fantastyczne dokumenty w rękach, wydobyte z samej centrali niemieckiego, powiedzmy, wywiadu, jeden z oficerów łącznikowych poszedł do komórki francuskiej zajmującej się szyframi, odpowiedziano mu, że nie zajmują się takimi rzeczami, taką Enigmą, bo to jest niemożliwe do złamania, więc po prostu tym się nie zajmują.

 

[Gość] To jest też kwestia, że ta, ta, ten materiał on się wydawał z punktu widzenia pierwszorzędny, natomiast z punktu widzenia łamania szyfru on de facto tylko mówił jakie są elementy składowe, składowe Enigmy. On nie dawał tych wytycznych, żeby można było złamać to, co jest najważniejsze w Enigmie, czyli ten element, który jest, jest zmienny, czyli te kody, które są wprowadzane na samym początku, [15:00] które sprawiają, że można odczytywać, odczytywać depesze, no bo też tak w sposób bardzo uproszczony wyjaśniając to mniej więcej wyglądało w ten sposób, że człowiek musiał wprowadzić odpowiednie kody i konfiguracje pewnych elementów tej, tej  maszyny, żeby druga Enigma mogła odczytać tę depeszę w ten sam sposób. Czyli jeżeli mieliśmy książkę kodów i zostały przez obsługę w odpowiedni sposób, maszyna skonfigurowana, jedna i druga maszyna mogła odczytać wzajemnie tę depeszę.

 

[Prowadzący] Żeby nie było łatwo oczywiście, tę książkę kodów Niemcy regularnie zmieniali w miarę upływu lat coraz częściej nawet, jeżeli dobrze pamiętam to już tuż przed II wojną światową codziennie.

 

[Gość] Żeby to, to wyjaśnić, to była ta zmienna, która sprawiała, że… bo samo nawet posiadanie maszyny szyfrującej Enigma nie dawało możliwości odczytywania depesz. I też ważna rzecz, bo mówiliśmy o 32 roku jako ten [16:00] moment przełomu. Ale to był moment przełomu, a nie moment, od którego  polscy kryptolodzy, czy polski wywiad mógł swobodnie czytać niemieckie depesze. To był materiał, który trzeba było doskonalić i w tym momencie także polscy kryptolodzy współpracując z inżynierami z radiowytwórni AVA w Warszawie i tworzyć pierwsze maszyny i też inne metody, które ułatwiały i usprawniały proces czytania, czytania depesz, no i też tutaj a propos współpracy francusko-polskiej, Francuzi nam przekazali instrukcje, ale ponieważ my mieliśmy przełom w Enigmie i jeszcze tą informacją nie chcieliśmy się chwalić, ponieważ no lepiej zawsze takie… tak działają przeważnie wywiady, wywiad, służby specjalne, że jeżeli mają jakąś, jakąś ważną informację starają się ją ukryć w tajemnicy ponieważ ona daje przewagę. Dopiero w momencie, kiedy się okazało, że Niemcy coraz bardziej doskonalili metody szyfrowania, doskonalili maszyny szyfrujące Enigma, bo to był cały czas wyścig [17:00] zbrojeń. Mamy 38 rok no i Polacy dochodzą do ściany, bo już mają metodę opracowania, czytania, łamania kodów, udanych ataków na, na niemieckie szyfry, ale szybko się okazuje, że po wprowadzeniu 5 wirników, bo ta maszyna szyfrująca Enigma w tej najbardziej powszechnej wersji ma 3 wirniki, to jest taki element, który jest jedną z tych składowych, która zmienia liczbę kombinacji, dodatkowo jeszcze ustawia to, właśnie te wirniki się w sposób odpowiedni ustawia, żeby w ramach procedury jako jeden z elementów, które umożliwiają szyfrowanie. I wprowadzenie właśnie 5 wirników, które też były wymieniane, bo w maszynie były nas stałe 3, sprawia, że po prostu polski wywiad musiałby wyprodukować taką ilość urządzeń, które wspierały łamanie, łamanie szyfrów, że staje się to po prostu niemożliwe.

 

[Prowadzący] To się nazywa bomba, bomba…

 

[Gość] Bomba kryptologiczna.

 

[Prowadzący] Bomba kryptologiczna i można powiedzieć, że to jest taki poprzedni komputer.

 

[Gość] No jest to maszyna, [18:00] maszyna licząca, ona w pewnym momencie doprowadzi do powstania pierwszych maszyn liczących, które można nazwać już poprzednikami komputerów. Raczej tutaj trzeba by  spojrzeć na, na to, co udaje się na bazie polskich osiągnięć otrzymać brytyjczykom, aczkolwiek tak, jest bomba i też ważne, ważne takie narzędzie płachty Zygalskiego, czyli takie po prostu arkusze papierowe, które przy odpowiednim ułożeniu sprawiają, że liczba tych kombinacji i odkrycia klucza, klucza dziennego staje się bardziej prawdopodobna, po prostu skraca proces. Od 32 roku istnieje możliwość złamania kodu, natomiast chodzi o to, żeby to wykonać w sposób w miarę możliwości szybki, żeby ta informacja była przydatna, plus jeszcze Wehrmacht się rozrasta, tak, więc tych maszyn szyfrujących jest coraz więcej, więc też i obieg informacji tymi maszynami jest [19:00] coraz większy.

 

[Prowadzący] Powiedzmy sobie kiedy do gry wchodzą Anglicy, ci trzeci. Do gry o złamanie kodu Enigmy.

 

[Gość] Jeżeli chodzi o współpracę służb specjalnych no to tutaj kluczowy jest 39 rok, no bo mamy układy międzynarodowe, Polska wchodzi w sojusz z Wielką Brytanią no i też Brytyjczycy współpracują wcześniej z Francuzami, więc jest to rok 39 i w lipcu 39 roku właśnie wcześniej, gdy polski wywiad już zdał sobie sprawę, że nie będzie w stanie sam łamać tych informacji, więc pojawia się słuszna refleksja, że trzeba tą wiedzą podzielić się z sojusznikami ponieważ oni mają zasoby, żeby te depesze łamać na większą skalę i wówczas istnieje szansa, że tę przewagę, którą uzyskają Brytyjczycy bądź Francuzi, ona będzie, z jednej strony, raz, że korzystna dla Polski, dwa, oni tymi informacjami także z Polakami mogą się dzielić. [20:00] Więc jest konferencja w ośrodku wywiadu, w takim nowym ośrodku wywiadu w Pyrach, w podwarszawskich Pyrach.

 

[Prowadzący] 25 lipca 1939 roku i to jest może jedna z ważniejszych dat w historii II wojny światowej, paradoksalnie, choć jeszcze do wojny ponad miesiąc.

 

[Gość] Tak, z punktu widzenia służb specjalnych z pewnością, no bo to jest ten moment, gdzie przypomnijmy, Francuzi, którzy dostarczali materiały Polakom, którzy nie otrzymywali nic w zamian, Brytyjczycy, którzy też próbowali łamać szyfry Enigmy, ale też bazując jeszcze na tych, tej metodzie lingwistycznej, Polacy ich zapraszają i się okazuje, że nie dość, że mają, przedstawiają metody łamania szyfrów niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma, to jeszcze okazuje się, że Polacy zbudowali funkcjonalne repliki tej maszyny i po jednej takiej replice maszyny szyfrującej Enigma, czyli tej maszyny militarnej, to nie jest kopia maszyny cywilnej, to jest maszyna, która posiada łącznice, [21:00] czyli też ten element, który sprawia, że liczba kombinacji jest, jest o wiele, o wiele większa w stosunku do maszyny cywilnej, że po prostu Brytyjczycy w to nie są w stanie uwierzyć, że Polacy byli w stanie przy tak skromnych zasobach,  państwo polskie no nie było imperium, tak? Przy tak skąpych zasobach są w stanie takiego osiągnięcia dokonać. No i tutaj pojawia się, pojawia się współpraca,no  ona jest praktycznie w przededniu wojny. No i to jest pierwszy moment, kiedy zarówno Francuzi, następuje takie jakby powiedzmy wyzerowanie wiedzy, czyli Polacy, Francuzi i Brytyjczycy, mniej więcej, wiedzą w tym momencie tyle samo. Następuje także podział obowiązków, który ma wyglądać mniej więcej w ten sposób, że Francuzi, którzy mieli siatkę wywiadowczą, właśnie niemieckiego producenta maszyn szyfrujących, nadal mieli korzystać ze swoich, swoich kontaktach… kontaktów, przepraszam, Polacy dalej mieli prowadzić te badania naukowe, koncepcyjne nad, nad  udoskonalaniem metod rozszyfrowania wiadomości, a Brytyjczycy [22:00] ponieważ posiadali zasoby finansowe no i też mieli w tym czasie chyba najbardziej rozbudowane struktury, jeżeli chodzi o to szyfrowanie, radiowywiad i także środki finansowe, no mieli zająć się tworzeniem właśnie tego, tej całej, nazwijmy to infrastruktury, która miała umożliwiać kodowanie wiadomości. No ale mamy 39 rok, wybucha wojna, Polska bardzo szybko ponosi klęskę, no i ci, biuro szyfrów z kryptologami, z inżynierami, z oficerami zostaje ewakuowane do Francji.

 

[Prowadzący] To jest właśnie ten moment, kiedy przejdziemy do wojennych losów Enigmy.

 

Część III. Czasy wojny.

 

Rozpoczyna się wojna i tak naprawdę ten układ trójstronny trochę przestaje móc działać, no bo ok, polscy matematycy muszą wyjechać z Polski, wyjeżdżają przez Rumunię, znajdują się najpierw we Francji, potem w Algierii, [23:00] w końcu część z nich w Wielkiej Brytanii, część w niewoli niemieckiej. Francja za chwilę… za chwilę, no za rok, czy za jakieś kilka miesięcy też przestaje być sojusznikiem no i właściwie wszystko na głowie Anglików. No i tworzą ośrodek Bletchley Park, no i na scenę wchodzi słynny w tej chwili matematyk Alan Turing.

 

[Gość] To znaczy, tutaj jeszcze Polacy w 39 nie wypadają totalnie z gry, tutaj dzięki jak już wspomnieliśmy w poprzedniej części, polscy kryptolodzy, oficerowie oraz inżynierowie zakładów AVA, czyli właściwie no, to ten trzon biura szyfrów, który łamał kody Enigmy, zostaje ewakuowany do Francji. Tutaj znowu, nawet bardziej zacieśniona jest współpraca wywiadu francuskiego i polskiego. Dzięki tutaj współpracy z francuskim wywiadem, tutaj wysuwa się na, na czoło postać [24:00] oficera francuskiego radiowywiadu Gustava Bertranda. Powstaje ośrodek francusko-polski, kryptonim Bruno we Francji, który dalej prowadzi prace nad, nad łamaniem Enigmy, natomiast no już w tym momencie Brytyjczycy w Bletchley Park, no mają zasoby, aby rozwijać metody, które były opracowane przez Polaków. No i tutaj właśnie postać Alana Turinga, on jest autorem jednego z ważnych takich urządzeń, które ułatwiły łamanie, łamanie akurat kodu Enigmy. To jest właśnie bomba Turinga, która bazuje na rozwiązaniach bomby kryptologicznej Rejewskiego. To są maszyny, które wyglądają, tak w uproszczeniu powiedzmy, jak sprzężone ze sobą kilka, kilka bomb kryptologicznych.

 

[Prowadzący] A jak wygląda bomba kryptologiczna?

 

[Gość] Wizualnie z zewnątrz, wizualnie z zewnątrz, to znaczy nie mamy zachowanej takiej, [25:00] takiej maszyny, zachowały się natomiast rysunki techniczne. Bo też wyjaśniając, Polacy poza tym, że opracowali bomby kryptologiczne i je produkowali, produkowali także repliki, polskie repliki Enigmy oraz także produkowano, a właściwie sposobiono się, żeby wprowadzić polską maszynę szyfrującą, ona się nazywała Lacida. I te wszystkie maszyny na początku były ewakuowane spod Warszawy, żeby właśnie je przerzucić, korzystając tutaj ze współpracy z Francuzami, przerzucić na zachód, natomiast no w pewnym momencie okazało się, że w tej zawierusze, w kampanii polskiej 39 roku, nie będą w stanie być ewakuowane, więc je zniszczono. Więc takie bomby się nie zachowały, natomiast wiemy jak, jak wyglądają ich rysunki i z zewnątrz to nie jest bardzo, powiedzmy przedmiot, który wizualnie byłby bardzo ciekawy, bo to jest takie pudełko z fragmentami cylindrów, które są w części zewnętrznej. No i tutaj można nawiązać do nazwy, dlaczego bomba? Ponieważ ona przy [26:00] każdym przekręceniu wirnika oddawała, wydawała taki dźwięk tykania, więc to była troszeczkę… sprawiało to wrażenie jakby, dokładnie, że mamy do czynienia z urządzeniem, które, które może zaraz eksplodować jak ten zegar przy bombie.

 

[Prowadzący] Czy ta bomba Turinga to jest właśnie ten przełom, dla którego Brytyjczycy mogli sobie przypisać całość złamania kodu Enigmy? Czy jeszcze mają jakieś inne osiągnięcia?

 

[Gość] Brytyjczykom udało się złamać, łamać właściwie na większą skalę niemieckie, niemieckie szyfry depesz.

 

[Prowadzący] Czyli można powiedzieć, że oni wprowadzili do masowego użytku, dostali produkt, który był, działał na jednostce, na jednym dokumencie, kilku rozkazach, a potrafili zmienić to w nazwijmy to produkcję masową tłumaczenia depesz.

 

[Gość] To znaczy, ogólnie system, bo system jeszcze brytyjski, on się nazywał Ultra, to było nawiązanie do ultra tajności i w tym wszystkim [27:00] brały udział, no też musimy zrozumieć jaka jest duża skala, w 39 roku w Bletchley Park pracuje 150 osób, w 42 roku pracuje 3,5 tysiąca osób, w 45 10 000 osób. I to jest wszystko tajny ośrodek, który oficjalnie nie istnieje. Więc widzimy jak wiele umysłów i to są wybitne umysły, najwybitniejsze umysły imperium brytyjskiego pod względem kryptologów, matematyków, pracują nad łamaniem szyfrów. Brytyjczycy udoskonalają metody opracowane przez Polaków, co pozwala przy tak rozbudowanych strukturach, tak rozbudowanym nasłuchu radiowym, po prostu w sposób masowy przechwytywać depesze oraz je odczytywać. Więc tu jest ta informacja, że Brytyjczycy w pewnym momencie uzyskują wgląd w wiele depesz różnych  niemieckich rodzajów sił zbrojnych bądź służb. Są oczywiście służby, do których [28:00] depesz i których kodów nie, nie udaje się do końca wojny złamać, ale to i tak wystarcza, żeby znaczna część informacji przekazywanych, tych tajnych informacji przekazywanych przez struktury państwa niemieckiego, stawały się jawne dla aliantów. No to jest gigantyczna przewaga. Natomiast nawiązując do tego, gdzie w tym całym procesie są Polacy, tutaj bardzo fajnym takim porównaniem, które zostało ukute, chyba po raz pierwszy przez Władysława Kozaczuka to jest „sztafeta”, „sztafeta Enigmy”. I po prostu w tej sztafecie było kilka zmian, każdy miał inną funkcję. Polacy stworzyli metodę, dysponując naprawdę bardzo ograniczonymi zasobami. Jak porównamy sobie, no właśnie, do tego… ilość personelu Bletchley Park czyli 10 000, a personel biura szyfrów to jest w tym szczytowym okresie kilkadziesiąt osób. Więc widzimy jaka to jest, po prostu, różnica, różnica potencjałów. Polacy [29:00] tworzą koncepcję, Francuzi dostarczają informacji wywiadowczej, która pozwala wiele rzeczy, po prostu sobie potwierdzić, no bo jeżeli mamy instrukcję, która nam potwierdza, że Enigma to jest rzeczywiście ta maszyna, która jest wykorzystywana przez, przez Niemców, wcześniej istnieje wysokie prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że to jest Enigma, tak? Ale to dopiero francuski wywiad dostarcza informacje, że tak, to na 100% jest Enigma, dwa, Enigma czymś się różni od tej Enigmy ogólnie dostępnej, od Enigmy cywilnej. To Brytyjczycy metody udoskonalili, rozwinęli, sprawili, że na masową skalę te informacje mogły dostać, być dostarczane i wykorzystywane przez aliantów plus jeszcze także mieli własne sukcesy, no chociażby złamanie kodu maszyny, maszyny Lorenza. To była kolejna maszyna, która też bazowała na wirnikach, jako tych elementach mechanicznych, które zwiększały liczbę dostępnych kombinacji, natomiast no funkcjonowała, zasada działania i ten szyfr, który ona generowała [30:00] był troszeczkę inny i to im się udało osiągnąć własnymi, własnymi siłami, natomiast jest, jest pod dużym znakiem zapytania czy Brytyjczycy sami byliby w stanie na to wpaść, ponieważ z jednej strony Polacy przetarli szlak, zwrócili uwagę, że to trzeba zaprzęgnąć matematyków do łamania szyfru i w ogóle tych prac koncepcyjnych, czyli, że to jest ta grupa, która ma wieść prym, stworzyli pierwsze urządzenia, które ułatwiały odczytywanie kluczy, kluczy dziennych, no i także jest, jest, można poddawać w wątpliwość czy na przykład Brytyjczycy byliby w stanie opracować takie metody jak chociażby płachta Zygalskiego, tak?

 

[Prowadzący] Marian Rejewski, cytat: „Na pomysł płachty Anglicy sami by nie wpadli. Komodor Knox po powrocie do Londynu, z tego spotkania w Pyrach, przesłał każdemu z naszej trójki chustkę jedwabną pięknie malowaną, jako pamiątkę po spotkaniu.” Fajny tekst jest też matematyka z Bletchley Park, Irvinga Johna Gooda [31:00] który nazwał pracę Rejewskiego twierdzeniem, które wygrało II wojnę światową, inaczej mówiąc, powiedział, że bez tego twierdzenia jest szansa, że Anglicy by na, na to, na to rozwiązanie, na złamanie szyfru Enigmy nie wpadli.

 

[Gość] Tak, można to… pokusić się nawet z pewną dozą prawdopodobieństwa, że by się to nie udało, zresztą ten matematyk, o którym Pan wspomniał, to jest jeden ze współpracowników Turinga, więc to jest też osoba, która była jedną z wiodących postaci, jeżeli chodzi o łamanie szyfrów, szyfrów Enigmy.

 

[Prowadzący] To na koniec jeszcze cytat, przyznaje się, przygotowany przez Pana. Gustave Bertrand, właśnie ten oficer wywiadu francuskiego: „To tylko im należy się cała zasługa i chwała za doprowadzenie, pod względem specjalistycznym, do końca tej niewiarygodnej historii. Nastąpiło to dzięki ich wiedzy i uporczywości, nie mających sobie równych w świecie. Pokonali trudności, [32:00] które Niemcy uważali za…” uwaga, uwaga „…niemożliwe do przezwyciężenia”. To chyba dobra klamra, żeby powoli zamknąć tę dyskusję, podkreślając, że tak naprawdę, sukcesu tego wywiadowczego nie byłoby bez tej sztafety. Tak naprawdę autorami sukcesu są Polacy, Anglicy i Francuzi i bez któregokolwiek z elementów mogłoby się nie udać.

 

[Gość] Na początku wspominaliśmy o różnych filmach, które przedstawiają łamanie Enigmy i one najczęściej skupiają się właśnie na ośrodku w Bletchley Park, zaawansowanej analizie matematycznej, tajności tych wszystkich działań, natomiast no ta historia, tego polskiego wkładu, ona jest niesamowicie filmowa. Mamy de facto młodych ludzi, studentów, którzy przy bardzo ograniczonych siłach i środkach, są w stanie dokonać rzeczy prawie niemożliwych, albo bardzo trudnych do, do… bardzo trudnych do, do zrealizowania, [33:00] więc to jest taka, taka, wręcz filmowa historia ludzi, którzy pokonują przeciwności, no i pokonują potęgę intelektu, przemysłu niemieckiego, jeszcze Republiki Weimarskiej, no ale później III Rzeszy, czyli państwa, które… państwa totalitarnego i być może bez ich wkładu nie byłoby zwycięstwa, właśnie nad jednym z tych totalitarnych państw.

 

[Prowadzący] A przynajmniej, według twierdzenia innych, wojna trwałaby sporo dłużej, pochłonęłaby dużo więcej ofiar. Być może tak właśnie należy skończyć tę historię o Enigmie. Dziękuję bardzo.

 

[Gość] Dziękuję.

 

[Prowadzący] Naszym gościem był dzisiaj Grzegorz Rutkowski z Muzeum Historii Polski.

 

„1000 lat. Prześwietlenie” podcast Muzeum Historii Polski o najważniejszych wydarzeniach w historii Polski. Podcastów „1000 lat. Prześwietlenie.” wysłuchasz na YouTube, Spotify, Google Podcast, [34:00] Audiotece, a także na innych platformach podcastowych. Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj kanał Muzeum Historii Polski.

 

/transkrypcja Maciej Fejdasz-Hanczewski 09.12.2022 r.

 

Dane o obiekcie

Opis

O szyfrach Enigmy Niemcy mówili, że są „niemożliwe do przezwyciężenia”. Ten błąd pychy znacznie przyspieszył ich klęskę – niektórzy historycy mówią, że nawet o dwa lata. Kto złamał szyfr, a kto zrekonstruował urządzenie? Jak była rola Polaków? Dlaczego Brytyjczycy tak długo ukrywali prawdę o niemieckim urządzeniu szyfrującym? O tym usłyszycie w kolejnym odcinku podcastu Muzeum Historii Polski. Łukasz Starowieyski prześwietli historię tego urządzenia i niezwykłą historię złamania jego szyfru, a jego gościem jest Grzegorz Rutkowski z Muzeum Historii Polski.

Powiązane Materiały