Zapomniana Odyseja - Mediateka - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu
Filmy dokumentalne
Audiovideo

Zapomniana Odyseja

Naszyńska, Aneta (montaż); Wright, Jagna (scenariusz i reżyseria);

01/01/2000

Transkrypcja

English Friends. Moi angielscy znajomi nawet nie wiedzieli, że byliśmy deportowani do Rosji nie mówiło się, bo albo by nie zrozumieli, albo by się śmiali zachód nie chciał wierzyć, bo najważniejsze było wygrać wojnę i nie można ich za to winić  byłoby sprawiedliwe wobec Polaków, którzy tyle wycierpieli? Przyznać, że to, co się stało było bardzo krzywdzące? To jest historia  To ważne. Nie wolno taić prawdy parada Zwycięstwa w Londynie brytyjczycy świętują zakończenie trwającej od 6 lat straszliwej wojny polskich żołnierzy, którzy bohatersko walczyli u boku swoich zachodnich sojuszników nie zaproszono do wzięcia udziału w paradzie parada zwycięstwa. Nie uważaliśmy jej za paradę zwycięstwa nawet nie przypuszczałem, że tak bardzo nas to dotknie że Polacy nie zostali zaproszeni  a byłem wówczas w Szkocji i to nie było dla nas zwycięstwo churchill w Izbie Gmin oświadczył: los Polski wydaje się być niekończącą się tragedią, a my, którzy z jej powodu przystąpiliśmy do wojny, wszyscy źle przygotowani obserwujemy ze smutkiem zaskakujący rezultat naszych zabiegów ten zaskakujący rezultat wojny, jak to nazwał Churchill, polegał na tym, że Wojsko Polskie i rodziny wojskowych nie mieli dokąd wrócić rozproszeni po świecie musieli swoje życie budować na nowo ponad 110 tysięcy osób osiedliło się w Wielkiej Brytanii niemniej powody tej zmiany miejsca zamieszkania znane są na Zachodzie tylko nielicznym niewiele osób wie, że zaledwie pięć lat wcześniej większość rekrutów do armii polskiej stanowili zmizerowani i obszarpani, jak generał Rakowski, przyszli bohaterowie Bitwy o Monte Cassino to jest opowieść o ich zapomnianej odysei dzień 1 września 1939 roku jest znany jako dzień napaści Hitlera na Polskę, dzień rozpoczęcia II wojny światowej 17 września 1939 roku nie pamięta się na Zachodzie równie dobrze tego dnia Polska zaznała kolejnego ciosu rosja sowiecka i jej drugi sąsiad nieoczekiwanie zaatakowała ją od wschodu to był bezpośredni rezultat tajnego protokołu związanego z układem Ribbentrop-Mołotow, w którym Niemcy i Rosja de facto dzieliły Polskę między siebie na zawsze edmund Majewski był wówczas 16 letnim kadetem rok 1939 to był okropny rok. Najpierw Niemcy napadli na nas pierwszego września od zachodu, potem 17 września zaledwie dwa tygodnie później hordy rosyjskie wtargnęły od wschodu rosjanie byli bardzo podstępni przedstawiali siebie jako przyjaciół ludu  o samej inwazji wspomina się w angielskich podręcznikach historii, ale jej konsekwencje do chwili obecnej są przez historię odsuwane w niepamięć czesław Zychowicz miał 14 lat, kiedy go deportowano, dla mnie wojna to były dwa dni najazdu rosyjskich czołgów, które dniem i nocą przejeżdżały przez naszą wioskę a nasz świat po prostu zniknął. Okupując połowę terytorium Polski sowieci systematycznie dążyli do usunięcia stamtąd polskiej ludności, by stłumić ewentualny opór aresztowali wszystkich polskich funkcjonariuszy, których udało im się wytropić, będących w służbie czynnej lub w rezerwie jednym pociągnięciem Stalin zmiótł kwiat polskiej inteligencji: profesorów, naukowców, lekarzy i artystów dorota Leviner pamięta ostatnie chwile z ojcem pewnej nocy przyszli niespodziewanie do naszego mieszkania I aresztowali mojego ojca ojciec był rezerwowym artylerzystą chciał przedostać się na zachód, do armii wszystko już było przygotowane, gdy nagle przyszli go aresztować  tej nocy aresztowano 200 byłych oficerów zostali oni wysłani do trzech obozów przejściowych wiadomości od nich przychodziły sporadycznie do kwietnia 1940 roku potem zapadła niepokojąca cisza teraz Sowieci zajęli się rodzinami funkcjonariuszy i resztą klasy średniej tak sklepikarzami, jak i ziemianami aresztowano całe wsie za odmowę przyjęcia sowieckiego obywatelstwa wszystkich zabrano dano im zaledwie pół godziny na zapakowanie swoich rzeczy halina Żywuszko miała wtedy 13 lat siostra moja w tym czasie była chora na grypę jak przyszło zabierać mama bardzo prosiła żeby ją zostawić bo chodziło jej o zdrowie siostry ale ci Rosjanie nie chcieli w ogóle na ten temat rozmawiać około milion siedemset tysięcy mieszkańców wschodniej Polski, nie tylko Polaków, ale również Żydów, Białorusinów i Ukraińców, deportowano w głąb Rosji, w nieznane ich jedynym przestępstwem było to, że byli obywatelami Polski janina Jurkiewicz, wówczas trzynastolatka, świetnie pamięta wyjazd z Polski tam dopiero zobaczyliśmy całą tragedię własnie naszych rodaków tam stało parę zestawów pociągów towarowych stamtąd wydobywały się z wagonów wydobywały się pieśni, głosy, nawoływania, zapytania no i wreszcie po pewnym czasie zaczęły te pociągi ruszać jeden wielki śpiew Nie rzucim ziemi wydobywał się z wszystkich pociągów wszyscy płakali, wszyscy śpiewali my, naród, polski lud królewski szczep piastowy  W pociągu. panowały nieludzkie warunki to były zwykłe bydlęce wagony 60 70 osób ładowano do jednego wagonu oczywiście łóżek nie było po środku wagonu stał żeliwny piec tylko to było nie było toalety, tylko nie osłonięty mały otwór anna Moszczyńska miała wówczas 21 lat. Nie otworzyli wagonu przez pierwszy tydzień, to od razu człowiek się wyzbywa człowieczeństwa, wyzbywa się i staje się takim bydłem zupełnie, bo przecież wszystkie fizjologiczne potrzeby, wszystko, wszystko, wszystko na miejscu I po tygodniu pierwszy raz dali nam wiadro wiadro z jakąś tam kaszą podróż dziesięcioletniej Janiny Kwiatkowskiej zaczęła się tragicznie po drodze babcia umarła, więc wyrzucili do rowu pociąg ruszył dalej  wielu ludzi umierało, bo byli zziębnięci dostawali bardzo mało jedzenia, trochę ryby, od czasu do czasu trochę wody musieliśmy topić śnieg ta upiorna podróż miała i zaskakujące momenty przejeżdżaliśmy przez Wołgę, jakieś czwarta nad ranem, widzimy tam jakieś takie oświetlenie rzęsiście. Pociąg staje patrzymy się, co się dzieje my jesteśmy Jakieś reflektory światło cudowne, jakieś zaczarowana kraina. Otwierają nam te nasze, te zasuwy i mówią: patrzcie się, jest najpiękniejszy most świata przejeżdżamy więc, wiozą nas na Sybir i robią reklamę. Jechaliśmy cały miesiąc od 10 lutego do do 8 marca wyładowali nas w irkuckim kraju I tam się zaczęło nasze życie obywatele sowieccy drugiej kategorii tak nas określili to znaczy mieliśmy obowiązek pracy, nie mieliśmy żadnych przywilejów umieścili nas w barakach, no i na roboty ci, których aresztowano w pierwszej fali aresztów w 1939 roku i na początku 44, zostali osadzeni w więzieniu po miesiącach przesłuchań skazano ich na podstawie sfingowanych oskarżeń i zesłano do karnych obozów pracy edmunda Majewskiego skazano na 5 lat pracy przymusowej sartre mówi, że piekło jest wtedy, gdy jest się skazanym na ludzi, a nie chce się z nimi przebywać a to było po tysiąckroć piekło, bo człowiek był zamknięty z tysiącem ludzi, z którymi nie chciał przebywać, ponieważ to byli głównie rosyjscy kryminaliści w 25 proc. może to byli dobrzy ludzie, ale byli przeważnie sterroryzowani  Stanisława Żurakowskiego, kilkunastoletniego kadeta, zabrano do tarembaru I tam byśmy szli pieszo to jest około 700 km, żebyśmy wycinali lasy robili drogę i przygotowywali ten las wie pani, to miejsce na kolej, którą zresztą wybudowali spało się tam, gdzie byśmy przyszli tak tylko zawsze mówili tak jak w prawo szlak krok w prawo krok w lewo. Bez uprzedzenia będą strzelać  około godziny piątej rano, gdy trwała jeszcze czarna syberyjska noc, szykowaliśmy się do wyjścia wychodziło się przez bramę, nad którą wisiał napis Czerez trud w aszwabazdzeniu znaczący tyle, co niemieckie Arbeit macht frei Arbeit czyli przez pracę do wolności sowieci zsyłali ludność cywilną do pracy w kołchozach i wydzielonych osiedlach na terenach całej Syberii i północnego Kazachstanu przywieźli nas do Suchocina stacji nie było? Nie wiem to było w polu I raptem położyli deski kazali wszystkim wysiadać było wcześnie rano, więc wysiadło na tym stepie parę tysięcy ludzi I bolszewicy pamiętam, bolszewik i mówi teraz zabierajcie zwierzczami i udzielaj w Polszczu naturalnie, to było w gołym stepie I myśmy tak stali tam zrobiło się gorąco, bo to już był początek maja cisza była mimo to, że było tak strasznie dużo ludzi była cisza. Wszyscy oczekiwali na coś nie wiadomo co było bardzo przygnębiające wrażenie stefan Weidenfeld znalazł się tu jako szesnastolatek  po tygodniu podróży znaleźliśmy się w lesie w głuszy, dozorowani przez starszego milicjanta o nazwisku Borysow, który pilnował nas z karabinem zwisającym na sznurku z ramienia nie było jak uciec wszyscy musieliśmy pracować w lesie zesłali nas tam do reedukacji przez pracę, co było oczywiście wierutną bzdurą  i nas tam do takiej stajni załadowali kilkadziesiąt rodzin i jeszcze przywieźli oprócz nas, bo wody nie było był taki dół, był wykopany na stepie i tam się woda pokazywała jak bydło poili, to wody nie było jak bydło się przestało bić to trochę wody się pokazywało można było wziąć na cegiełkach takich na kamyczkach w dołkach wykopanych gotowaliśmy  większość ludzi pracowała w kopalniach złota w kopalni Jużyna pracowaliśmy w wodzie. Dawali coś w rodzaju kaloszy kombinezon i wtykali bez względu na wiek czy płeć szklankę bardzo mocnej wódki przed pójściem tam    warunki były bardzo, bardzo ciężkie   jako czternastolatek pracowałem w jednej z tych kopalni niemal 300 metrów pod ziemią tak jak kobiety ciężarne, jak moja matka mama umarła na zapalenie mózgu miała 32 lata i zostałyśmy same I tak niestety było sześć bitych lat żyłyśmy dwie w tej ziemlance, która jak był deszcz, to lało się na głowę jak był mróz, to zamarzaliśmy jak śnieg napadał, to byłyśmy czasami zagrzebane zupełnie jak w grobie. To sąsiedzi, ludzie dobrej woli odgrzebywali były dni, kiedy po trzy, cztery dni nie miałyśmy nic w ustach, bo nie było co jeść jak przychodziła wiosna, to kradliśmy gdzie się co dało, zbieraliśmy kości po stepie, gdziekolwiek jakiegoś zwierzaka. Ale tam zwierząt było mało, dlatego, że ludzie wszystko zjedli ja się nauczyłam siedzieć przy norach szczury stepowych i jak szczur taki wyłaził ogonem, to go łapać i zabijać i zjadać trudno mi jest uwierzyć, że to co ja mówię jest prawdą, ale to jest prawda święta prawda 17 letnia Dorota Lewiner została uwięziona za odrzucenie zalotów sowieckiego strażnika  w więzieniu przenosili mnie z celi do celi wsadzili nas do bardzo małej celi było nas tam 49 osób, a cela była tylko na 10 podjęłyśmy strajk głodowy i to pomogło w ten sposób, że połowę nas przenieśli do celi pracującej obierałyśmy kartofle dla całego więzienia  pół roku później szła dwa dni pieszo na przesłuchanie, co skończyło się poważnym odmrożeniem stóp. Życie uratowała jej matka, uświadomiła sobie, że musi coś zrobić i to szybko, bo jeśli nie usunie trzech palców, które nosiły już oznaki gangreny, to następnego dnia będzie już zaatakowana stopa i nie będziemy w stanie nic zrobić nawet nie czułam, gdy ucinała mi te 3 palce nożyczkami.   koszmar zaczął się z nastaniem zimy, kiedy nas wysłali jako ekipę utrzymania na drogę lodową droga lodowa to jest specjalny sposób transportowania wielkiej ilości drewna z terenu wyrębu w lesie na brzeg rzeki. Droga ciągnęła się 11 kilometrów wzdłuż biegu rzeki naszym zadaniem było polać lodowe koleiny drogi lodowej i przygotować je do pracy od rana  gdy wracaliśmy do osady, temperatura spadała często do 40 stopni było chyba jeszcze zimniej w ciągu nocy, kiedy musieliśmy pracować wkrótce odkryliśmy, że jedynym sposobem utrzymania ciepłoty w taką mroźną noc jest opryskanie się wodą, która niemal natychmiast tworzyła coś w rodzaju lodowego pancerza na naszych płaszczach, butach i spodniach ten lodowy pancerz utrzymywał nas w umiarkowanej ciepłocie. Nazywałem to moim własnym igloo   Anielę Nowak deportowano, gdy miała dziesięć lat  przez trzy lata nie widział nas żaden lekarz ludzie nie byli należycie odżywiani było zimno, więc bardzo wiele osób umierało prawdopodobnie połowa ludzi umarła kilkunastoletni brat Anieli umarł w rosyjskim szpitalu matka poszła piechotą po jego ciało zobaczyła mnóstwo ciał i rozpoznała mego brata mówiła, że był nagi, a jego łzy po prostu zamarzły mu na ciele zabrała zwłoki  jechała z nimi całą noc i bodaj dzień, by przywieźć je do domu    potem ojciec musiał wykopać grób i pochowali go w tej bardzo twardej ziemi tam jest mój starszy brat.   gdy tylko przyjechaliśmy do Kwaszy, spotkaliśmy się z powiedzeniem zdzies żyć budziecie to znaczy tyle, co spędzicie tu resztę swojego życia, co nie brzmiało zbyt obiecująco funkcjonowało jeszcze inne powiedzenie, które słyszeliśmy dość często, a brzmiało tak prywykniecie a kak nie prywykniecie, tak padochniecie co znaczy przywykniecie a jak nie to zdechniecie  wycieńczenie, głód i choroby zbierały żniwo wśród wszystkich stalinowskich niewolników ale polscy niewolnicy dźwigali dodatkowe brzemię, bo musieli żyć wśród ludzi, którzy byli przekonani, że Polska to ich odwieczny wróg polakom wmawiano, że pozostaną w Rosji na zawsze oni nam mówili, że Polsza państwa Polska się skończyła, że chłop był gnębiony, robotnik był gnębiony i to już jest koniec. Nigdy Polski nie będzie państwo wszystko będzie u nas w Związku Sowieckim wszystko będzie załatwione wszyscy równi są wszyscy normalne i hasła.  przez dwa lata naszego pobytu w Rosji wyrobiliśmy sobie pogląd, że ludność Związku Radzieckiego dzieli się na rządzących i rządzonych. Że rządzący wiodą zupełnie inne życie niż ogromna, o wiele liczniejsza część ludności, którą stanowią rządzeni i których życie jest nędzne i trudne. Wśród nich spotkaliśmy bardzo dużo normalnych, miłych, współczujących ludzi.  . Rosjanie, chociaż traktowali nas podejrzliwie i bali się kontaktów z nami, z natury nie byli okrutni. Niektórzy byli nawet dobrymi ludźmi i nawet dzielili się z nami tym, czego sami mieli bardzo mało. Jak udało się przetrwać tak nieludzkie życie ? Pobyt w obozie był strasznym doświadczeniem człowiek musiał pracować, musiał znosić głód. Od rana do wieczora było się mokrym od pracy w kopnym śniegu. Nie było jak wysuszyć ubrań człowiek czuł się gorszy od zwierzęcia  jednak trzeba było wierzyć, że gdzieś musi być istota wyższa bóg, który jeśli się w niego wierzy, ocali człowieka może się jakoś z tego wyjdzie, może ja wyjdę z naszego doświadczenia wiem, że kto tylko stracił wiarę w siebie, bardzo szybko umierał w ciągu kilku dni.   cudowne dzieciństwo, proszę panią, zostało zastąpione makabrą a wtedy, kiedy jest głód i nędza, człowiek nie myśli człowiek staje się zwierzęciem, po prostu zwierzęciem jak dwa takie wilki, jak dwa takie szczeniaki wyrzucone, które topią 22 czerwca 1941 roku Hitler niespodziewanie zaatakował Związek Radziecki paradoksalnie to była ta chwila przyniosła wolność tysiącom Polaków uwięzionych na całym terytorium tego kraju za radą Churchilla generał Sikorski, premier rządu polskiego, rezydującego teraz w Londynie, podpisał z Sowietami układ, w wyniku którego Stalin zgodził się na amnestię dla Polaków, którym pozwolono sformułować armię to było połączenie sił do walki przeciw Hitlerowi, teraz wspólnemu wrogowi potem cokolwiek w Rosji znaczy wolność dzień, w którym zostałem uwolniony, był jednak dla mnie cudownym dniem wezwano mnie do małego biura, wręczono mi bilet na pociąg i karteczkę bez słowa przeprosin, Ale byłem wolny.   ja pamiętam, że szliśmy i tak było ciepło, że szliśmy na łące w takiej dolince ma pani woda stoi nagrzana słońcem ja mówię Panie, boso szedłem wie pani, po takiej wodzie, jak to było przyjemnie. Wtedy ja uwierzyłem, że jestem wolny ale władze sowieckie nie chciały wypuścić amnestii lowanych Polaków. Potrzebna im była każda para rąk do pracy na rzecz osłabionej wojną gospodarki, więc wielu musiało uciekać  jedyną drogą z Kwaszy była rzeka mieliśmy przewieźć około 400 osób wraz z ich dobytkiem w tym celu musieliśmy zbudować 22 tratwy na każdą składało się około 20 drewnianych kłód, które musieliśmy przenieść na własnych plecach z lasu na brzeg wody te tratwy musieliśmy zbić nie mając ani jednego gwoździa podróż trwała siedem dni czasem padał śnieg, a my musieliśmy spędzać noc nad brzegiem rzeki, pod prymitywnym daszkiem zrobionym ze świeżo ściętych gałęzi opuszczenie miejsc zesłania nie oznaczało końca ich niedoli tragedia Janiny wydarzyła się po drodze na południe, ku wolności w tym momencie pociąg w nocy późnym wieczorem zatrzymuje się w zaspach śnieżnych i okazuje się, że według informacji maszynisty, że lokomotywa jest zepsuta i że będziemy stali przez całą noc wokół śnieg i mróz około minus 40 stopni, a z dala świeciło i świeciły się światełka pobliskiej jakieś wioski ludzie wygłodzeni, zdesperowani postanowili pójść do tej wioski, ażeby zdobyć trochę żywności moja mama wśród nich, gdy brnęli po pas w śniegu, raptem pociąg ruszył I wówczas rozpacz wielka, dzieci płakały ja zdawałam sobie sprawę, że to może już ostatni raz moją mamę widzą I tak się też stało więcej jej nie zobaczyłam odtąd zrozumiałam, że stałam się jedyną, jedynym opiekunem mając 13 lat, moich braci ich odyseja trwała nieprzerwanie wyczerpane, uszargane setki tysięcy tych zwolnionych z obozów i miejsc zsyłki ruszało w drogę z najodleglejszych zakątków Rosji, z postanowieniem wstąpienia do swojej armii ale im dalej szli na południe, tym bardziej powalały ich straszne choroby tyfus, dezynteria i malaria wiele tysięcy pogrzebano przy drodze bo szczęśliwi dopiero wtedy będzie, gdy powróci na Kujawy Janinę furmanką wysłano do sowieckiego sierocińca bracia moi, jak dotarli na miejsce po dwóch dniach podróży, mieli wysoką gorączkę zostaliśmy przyjęci do szpitala, ale pod warunkiem, że będziemy w innym skrzydle niż chorzy. leżeli w skrzydle w remoncie wstawiono tam trzy łóżka i tam w ciemnościach, w nocy, tylko przy świecy, leżałam z moimi braćmi chorymi, gorączkującymi którzy byli nieprzytomni po trzech dniach zmarł młodszy Zbyszek, mając 2,5 roku byłam z nim sama przez całą noc, wiedząc, że już nie żyje dopiero rano zabrano go więcej go nie widziałam nie wiem gdzie go pochowano w pobliżu był cmentarz szpitalny, gdzie po prostu grzebano bez trumien a w nocy często zwierzęta, psy głodne wygrzebywały trupy jeszcze parę dni żył Jurek majaczył, wzywał mamę I ten też, bo w sumie po sześciu dniach pobytu w szpitalu zmarł i zostałam powiadomiona, że jak będę wychodzić, to mam pogrzebać swojego brata I przy pomocy znajomej poszłyśmy do magazynu, gdzie były zgromadzone koce, pościel tam na podłodze, na noszach leżał mój brat. wręczono nam te nosze, wskazano cmentarz, dano łopaty i poszłyśmy pogrzebać mego brata Jurka, który miał wówczas 8 lat akurat skończył ludzie marli jak muchy co dzień grzebano około 100 osób  to nie były normalne pogrzeby po prostu wrzucali ich do pewnego rodzaju dołu, przysypywali odrobiną ziemi, a na to następne ciała  Z 43 moich krewnych, którzy trafili na Syberię czy też byli deportowani, przeżyły zaledwie 23 osoby. Moi wujowie, dziadek, babcia wszyscy tam umarli głównym ośrodkiem rekrutacji do armii był Buzułuk. Ci, którym udało się szczęśliwie tam dotrzeć, rozpoczęli intensywne szkolenie. Generał Władysław Anders, sam dopiero wypuszczony po dwuletnim pobycie w sowieckim więzieniu, został wyznaczony na dowódcę armii. Tych młodych żołnierzy trzeba było ubrać, wyszkolić i niezwłocznie nakarmić. Mimo że sowieckie racje wojskowe były niewystarczające, generał Anders wydał rozkaz, by zostały podzielone między masy głodujących cywili dla kobiet, dzieci i starców. odnalezienie ich armii stało się jedyną szansą na przeżycie później, w 1942 r. generał Anders uzyskał pozwolenie Stalina na opuszczenie przez armię Polską Związku Radzieckiego wraz z wojskiem pozwolenie takie uzyskało wiele rodzin żołnierzy umieścili nas w pociągu jadącym do Krasnowodzka po dwóch latach pobytu tam człowiek nie wierzył, że może być wolny wiedzieliśmy, że mamy jechać do Persji, ale czy tam dojedziemy, czy też trafimy na Syberię? W sierpniu 1942 roku 118 tys. żołnierzy i 44 tys. cywilów wyjechało ze Związku Sowieckiego w trzech dużych konwojach ku wolności, ku Persji płynęli przez Morze Kaspijskie na przepełnionych sowieckich zbiornikowcach były tylko stojące miejsca dla mężczyzn, dla wojska, dla ludności cywilnej, rodzin stłoczeni do niemożliwości ludzie wymiotowali, mieli biegunkę nie było toalet, wody do picia, nic do jedzenia ale wszyscy byli szczęśliwi, bo wyjeżdżali podczas gdy Związek Sowiecki znikał za błękitnymi falami morza  tę noc spędziliśmy na plaży w Pahlewi pamiętam doskonale, że powoli rozebrałem się, zupełnie jak święty Jan zmywałem wodą brud, żeby pozbyć się wszystkich tych miazmatów z Rosji  to był cudowny czas szczęśliwcy, którym powiodła się ucieczka ze Związku Sowieckiego, zostali przyjęci przez Persów ciepło i życzliwie natychmiastowej realnej pomocy dostarczali żołnierzy brytyjskiej, indyjskiej, amerykańskiej armii, czekający na nich na plażach Pahlewi trzeba było widzieć twarze tych brytyjskich żołnierzy, kiedy nas zobaczyli. Bo to był jeden z pierwszych statków, które tam przybiły znajdowały się tam staruszki w łachmanach moja mama miała wtedy 50 lat, a wyglądała na 95 sojusznicy rozpoczęli intensywną akcję nakarmienia wygłodniałych rzesz, ale wielu zapłaciło straszną cenę zostali zdziesiątkowani nie tylko przez choroby, ale także wskutek spożywania normalnego jedzenia oczywiście ludzie stale jedli i jedli, bo byli bardzo wychudzeni i zaczęli chorować. Wielu z nich do tego stopnia, że nie wyszli z tego  brytyjscy funkcjonariusze w Iranie, którzy nas przyjmowali, byli cudowni robili wszystko były tam panie z Czerwonego Krzyża  robili wszystko, co było w ludzkiej mocy, byśmy mogli dojść do zdrowia  z dala od domu niedawno deportowani, rozproszeni po całym Środkowym Wschodzie, Afryce i Indiach, tworzyli od nowa namiastkę Polski młodzi mężczyźni i kobiety nie mogli się doczekać na walkę z wrogiem każde zwycięstwo nad nazistami coraz bardziej przybliżało ich powrót do domu panowała bardzo patriotyczna atmosfera przepisywaliśmy ówczesne wiersze, które były bardzo patriotyczne śpiewaliśmy piosenki, powtarzaliśmy w kółko pewien wiersz, którego jeden z wersów brzmiał Może nie wszyscy, ale dojdziemy może nie wszyscy, ale dojdziemy.  dzieciom i młodzieży dano możliwość podjęcia tak brutalnie przerwanej edukacji szkoły i domy sierot zakładano wszędzie na Środkowym Wschodzie pamiętajcie chłopcy że jesteście przyszłością narodu polskiego Warszawa, Wilno, Lwów, Kraków i Poznań patrzą na Was, tęsknią i czekają jak każde małe miasto ale nie wszystkim było dane skorzystać z dobrodziejstwa amnestii tysiące Polaków pozostało w Związku Sowieckim niektórych po prostu nie zwolniono z obozów i miejsc zsyłki wielu innych doznało kolejnego ciosu, gdy wolność była na wyciągnięcie ręki puścili kilka rodzin, między innymi mnie z mamą w listopadzie dopiero no i samochodem ciężarowym, takim odkrytym, jechałyśmy z mamą w straszną burzę śniegową do tego Pawłodaru 225 km mróz był, zima, zamieć dojechałyśmy do tego Pawłodaru i dowiedziałyśmy się, że już do armii polskiej nikogo nie przyjmują i jesteśmy bez środków do życia, bez utrzymania lub w ogóle załamane strasznie po sowieckiej amnestii władze polskie przeprowadziły spis ludności, który zlokalizował zaledwie 1/3 liczby szacowanej na milion siedemset tysięcy deportowanych niepokoiło również to, że wśród tej liczby nie można było odnaleźć ani jednego z 22 tysięcy oficerów aresztowanych w 39 roku. w kwietniu 1943 roku posuwa się naprzód niemcy ogłosili, że odkryli masowe groby w lesie katyńskim nieopodal Smoleńska w dołach znaleziono pięć tysięcy ciał zaginionych polskich oficerów, którzy zostali zabici strzałem w tył głowy ręce mieli skrępowane drutem, ułożeni byli warstwami jedna na drugiej sowieci byli oburzeni polskim żądaniem przeprowadzenia niezależnego dochodzenia przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż, oskarżając Polskę o wspieranie goebbelsowskiej propagandy Stalin zerwał stosunki dyplomatyczne z Polską od tej pory los Polski spoczywał w rękach jej brytyjskich i amerykańskich sojuszników ale sprawa była delikatna sowieci byli teraz nowym, ale bardzo potrzebnym sojusznikiem Zachodu i nie można ich było zrażać. sir Owen O'Malley ambasador brytyjski przy polskim rządzie przekonywał Ministerstwo Spraw Zagranicznych, że odpowiedzialność za katyńską masakrę ponoszą Sowieci, ale pomimo przekonywujących dowodów przedstawionych w jego tajnym raporcie, postanowiono utaić tę sprawę praktycznie biorąc na zawsze Eden oświadczył Radzie Ministrów zrobiłem wszystko, by nakłonić Polaków do potraktowania sprawy Katynia jako niemieckiej propagandy przeciwko działaniom sprzymierzonych nie może być wątpliwości, że w czasie wojny wiele osób w wysokich kręgach politycznych Wielkiej Brytanii dobrze wiedziało o Katyniu, o sowieckich deportacjach i innych okropnościach a ta decyzja została podjęta rozmyślnie, by wprowadzić w błąd opinię publiczną sądzę, że po 50 czy 60 latach ludziom jest bardzo trudno powiedzieć to nie ja popełniłem błąd, tylko nasz rząd zataił istotne fakty historyczne najlepszy dowód jest proces w Norymberdze, że została wniesiona sprawa Katynia na agendę i na na rozkaz, na zarządzenie sowieckie zostały wycofane i cały Zachód bez zająknięcia się na to zgodził więc mnie się zdaje, że to jest bardzo wymowne, że Rosja dominowała, dominowała absolutnie nad całym Zachodem w lipcu 1943 roku premier Polski, generał Sikorski, zginął w katastrofie samolotowej w Gibraltarze przyszłość Polaków pozostawionych w Związku Radzieckim wyglądała groźnie Ryszard Saper przewodniczył grupie koordynującej pomoc dla tych, którzy pozostali już w lutym 1943 roku dochodziły mnie wiadomości, że władze sowieckie wzywają obywateli polskich i dają im paszporty sowieckie robili na przykład najazdy tam, gdzie mieszkali Polacy I w nocy przynosili podpisz, że chcesz paszport polski, a jak nie, to zabierali i aresztowali w listopadzie 43 roku wielka trójka spotkała się w Teheranie to tam Churchill i Roosevelt poddali się żądaniom Stalina, by wschodnie tereny Polski, pozyskane w następstwie agresji we wrześniu 1939 roku, zostały oficjalnie przyznane Sowietom. W rezultacie Churchill i Roosevelt podali cały ten obszar Stalinowi na talerzu ta decyzja została podjęta bez wiedzy i udziału rządu polskiego karta Atlantycka, której dzisiaj nikt już nie pamięta, to była deklaracja podpisana na okręcie na oceanie przez Churchilla i Roosevelta później podpisana nie tylko przez nich, ale także przez Stalina mówiła ona, że po zakończeniu tej wojny nie będzie przekazywania terytoriów, chyba że za dobrowolnie wyrażoną zgodą większości społeczeństwa karta Atlantycka została po prostu zapomniana nikt nie wierzył, że to koniec wszyscy to roztrząsali, bo Lwów i Wilno, które były sławnymi miastami, były naszym celem musieliśmy walczyć polscy żołnierze, nie dowierzając, że już nie będą walczyć o własny dom, kontynuowali walkę u boku sprzymierzeńców we Francji, Belgii, Holandii i Włoszech ponad 47 tysięcy żołnierzy polskich poległo na polach bitewnych zachodniej Europy dla tych pozostałych w Związku Sowieckim walka o przeżycie trwała nieprzerwanie. Wszystkich tych, którzy Polaków, którzy byli w Pawłodarze, którzy liczyli się z tym, że wyjadą z armią Andersa, załadowali na barki z powrotem do tych kołchozów, sowchozów, gdzie byli musicie wracać, bo żniwa są, trzeba zboże sprzątnąć no i pojechaliśmy z powrotem do tego swojego miejsca pobytu i tam do 46 roku, do 30 kwietnia zbieraliśmy tymczasem podziemny ruch oporu przeciwko Niemcom trwał w okupowanej Polsce w sierpniu 44 roku Warszawa powstała i było to powstanie powszechne ku oburzeniu świata Armia Czerwona zatrzymała się na peryferiach Warszawy i biernie patrzyła na dokonywujący się rozlew krwi, wywołując wściekłość Churchilla stalin nie zgodził się, by brytyjskie i amerykańskie samoloty uzupełniały paliwo na Ukrainie nie mając broni i żywności, Warszawa musiała skapitulować powstanie trwało 63 dni armia Czerwona wkroczyła w ruiny Warszawy bez przeszkód, ustanawiając finansowany przez siebie rząd, który wkrótce stał się oficjalnym komunistycznym rządem polskim całkowity krach polskich marzeń nastąpił wraz z podpisaniem deklaracji w Jałcie w sprawie powojennego układu stosunków w Europie Churchill już głęboko zaniepokojony, robił, co mógł, by ocalić dla Polski, co tylko się dało, ale było za późno Roosevelt, nigdy zbytnio nie zainteresowany tym dalekim krajem, był bliski śmierci, nie popierał jego starań po przyznaniu Stalinowi w Teheranie terenów Polski Wschodniej alianci podpisali teraz dokument, który obiecywał ustanowienie silnej, niepodległej, demokratycznej Polski to była wielka tragedia dla Polski I oczywiście nigdy jej nie naprawiono przyjęcie tych decyzji to początek trwałej struktury pokoju Churchill zapewnił Izbę Gmin widzę przed Polską wiele szczęśliwych dni twierdził, że ufa sowieckim przywódcom sądzę, że ich słowo jest zobowiązujące nie wiadomo mi o żadnym rządzie, który dotrzymuje swoich zobowiązań nawet wbrew samemu sobie, solidniej niż rząd Rosji Sowieckiej odmawiam absolutnie wdawania się tu w dyskusję o dobrej woli Rosjan 27 posłów nie zostało przekonanych i głosowało przeciw tej rezolucji ci ludzie byli naszymi sojusznikami tymi ludźmi, dla których Wielka Brytania wypowiedziała wojnę na początku września 1939 roku to oczywiście była zdrada. z mojego punktu widzenia zostałem wmieszany w zdradę, bo walczyłem w armii, realizując pewną umowę deklarującą, że nie odłożymy broni, aż Polska odżyje a nie zrobiliśmy tego? nie za bardzo ją odzyskaliśmy odcięliśmy wielki kawał myślę, że lepiej byśmy wypadli w historii, gdybyśmy przyznali tak, jesteśmy bezsilni, ale potępiamy to i gdybyśmy odmówili podpisania tego porozumienia nie musieliśmy wypowiadać wojny trzeba było tylko powiedzieć, że tego nie popieramy no ale Jałta była pod wieloma względami wielkim sukcesem uzgodniliśmy bez problemów warunki okupowania Niemiec zgodziliśmy się, mimo że wówczas nie mogliśmy tego powiedzieć na przystąpienie Rosji do wojny z Japonią i zawarliśmy na papierze korzystne porozumienie w sprawie Polski i wyzwolonej Europy gdy się teraz na to spojrzy, są to perfekcyjne dokumenty dyplomatyczne żołnierze już chcieli rzucać broń dlaczego mamy walczyć, skoro nasze ziemie sprzedano? Ale dzięki generałowi Sulikowi, który był wówczas odpowiedzialny i po prostu chodził od pułku do pułku i generałowi Andersowi to się uciszyło.  ich tłumaczenia były prawdą jeśli to zrobimy, zostaniemy oskarżeni, że jesteśmy pro niemieccy ale pytam Polaka, co chciałby, żebyśmy praktycznie zrobili czy chciałby, żebyśmy przystąpili do wojny z Rosją? A jeżeli tak, to w jaki sposób? Czy mamy spuścić bombę atomową? Ale co wtedy zrobić z opinią publiczną w Ameryce, w Wielkiej Brytanii, która jest pełna wdzięczności i podziwu dla dokonań wojennych Rosjan?  Po przybyciu do Anglii wszyscy żołnierze zostali uprzedzeni, by nie mówić Anglikom o tym, czego zaznali w Rosji, jakie warunki panowały na Syberii, co robiono Polakom, którzy się tam znaleźli, bo to było przeciwko polityce władz Anglii. Niestety to co naprawdę nas śmieszyło, bo przeszliśmy przez piekło i wiedzieliśmy, że Anglików oszukano  Zofia Małaszek pracowała w cenzurze armii polskiej powiedziano nam, że jak będziemy czytać listy, w których będzie cokolwiek napisane źle o Rosji, to tamto trzeba albo wycinać, albo zamazywać myśmy nie bardzo chętnie nie chciałyśmy właściwie tego robić, bo to wszystko była święta prawda no ale po naszej cenzurze listy były cenzurowane przez Anglików I Anglicy, jeśli myśmy właśnie tego nie robiły, to mieli o to duże pretensje im trudno było w to uwierzyć. Na przykład jak się mówiło, że przychodzili i zabierali, to to wie pani, z domów zabierali, to mówili, dlaczego się ich wpuszczali? Trzeba było nie wpuszczać brytyjski rząd brytyjski zachował się bardzo źle bardzo źle bo my byliśmy chyba ich najwierniejszym sojusznikiem w tej wojnie dokładaliśmy wszelkich starań, a potem nie pozwolono nam uczestniczyć w paradzie kiedy Brytyjczycy cierpieli na skutek powojennej stagnacji, zachęcano Polaków do powrotu do domu to było istotnie bardzo bolesne, bo minister Bevin wydał specjalną ulotkę adresowaną do polskich żołnierzy, nawet po polsku zawierającą radę, abyśmy wracali do Polski, żeby pomagać w odbudowie naszego kraju  dość dużo wróciło niestety natychmiast ich aresztowano niestety niektórych sądzono i zabijano, mordowano, ale większość ludzi, którzy przybyli ze Wschodu, tak jak ja, po prostu mówiło, że nie mamy zamiaru drugi raz trafić do tego samego ustroju I przetrwaliśmy reżim  odyseja polskich tułaczy trwała rozproszyli się po całym świecie w poszukiwaniu nowego domu ponad 110 tys. Polaków osiedliło się w Wielkiej Brytanii niektórzy żyli tęskniąc za zielonymi pastwiskami swego dzieciństwa większość jednak stała się częścią angielskiego społeczeństwa ale nawet obecnie, po 62 latach, ich dramatyczne wspomnienia nie spotykają się z uznaniem ich ból jest ciągle nieutulony z konieczności muszą pogodzić się ze swoją niedocenioną przeszłością  opowiadali się za demokracją ja mówię jeśli to jest demokracja, to człowiek się zastanawia jak wróciłam do Polski, to nie mogłam zrozumieć, jak może być na stole chleb, którego się nie chowa ja przez dłuższy czas kradłam, przecież ciotka dawała jedz ile chcesz jadłam, ale oglądałam się na boki, a ciotka nie patrzy, a ja chowałam kawałek chleba gdzieś niosłam go w krzaki, chowałam nigdy go potem nie szukałam, bo nie byłam nigdy głodna no nie dostałam żadnego odszkodowania ani nas nie przeproszono cieszę się, że żyję cenię moje życie a jestem tu po to, by opowiedzieć tę historię.

Dane o obiekcie

Opis

Film o prawie nieznanej na Zachodzie historii 1.7 miliona Polaków deportowanych podczas Drugiej Wojny Światowej do Związku Radzieckiego Film Jagny Wright i Anety Naszyńskiej. Opowiada historię – jak mówią ocaleni – o tym, co stało się po inwazji sowieckiej na Polskę 17 września 1939 r. na mocy traktatu o przyjaźni nazistowsko-sowieckiej.

Są to historie ocalałych z przymusowej sowieckiej aneksji wschodniej Polski, kiedy całe miasta i społeczności zostały brutalnie deportowane na Syberię i do Kazachstanu do radzieckich obozów pracy przymusowej. W 1941 r. naziści zaatakowali swoich sowieckich sojuszników, być może połowa więźniów obozu pracy zmarła z powodu chorób, głodu i trudnych warunków pracy. Ponieważ Sowieci zostali sprowadzeni do sojuszu antynazistowskiego, pozostali ocaleni otrzymali amnestię, a wielu z nich przeszło przez rozległy i przeczucie sowiecki krajobraz, aby dołączyć do uwolnionej Armii Polskiej uformowanej na południu. Armia ta stała się kluczowym elementem sił alianckich w Europie Południowo-Wschodniej i została ewakuowana przez Iran, aby dołączyć do walki z nazistami w Afryce i we Włoszech. Pomimo klęski nazistów, polscy sowieccy wrogowie zakończyli wojnę po stronie zwycięzców. 110 000 obywateli i żołnierzy, którzy uciekli z Rosji Sowieckiej, zostało uchodźcami z przedwojennej Polski, którzy nigdy nie mogli wrócić do swojej dawnej ojczyzny, która po wojnie pozostała w komunistycznych rękach Sowietów. Ich Zapomniana Odyseja nigdy nie dotarła do celu i pozostali na wygnaniu na całym świecie.