Przemysław Babś
Babś, Przemysław (świadek historii); Rottermund-Taraszkiewicz, Elżbieta (prowadzący/a rozmowę); Gil, Paweł (operator kamery);
14/11/2025
Klasyfikacja praw autorskich
Transkrypcja
Przemysław Babś
W 2020 roku tak na przełomie sierpnia i września przeprowadziłem się z Wrocławia tutaj do Warszawy i była wtedy pandemia, więc to był trudny moment na poznawanie nowego miejsca. Ale niedługo później zaczęły się Czarne Protesty, w których było dla mnie bardzo ważne, żeby brać udział ze względów światopoglądowych głównie. Ale był też to taki moment, po takim długim siedzeniu w domu i braku kontaktu z innymi, że pozwalało to na też spotkania po prostu ze wszystkimi podczas tych marszów. I to było bardzo ciekawe, taki moment mieszania się dwóch rejestrów, takiego prywatnego, spokojnych rozmów ze znajomymi, co tam po prostu u nich, czy poznawania nowych osób w nowym mieście z takim poczuciem jakiegoś takiego buntu i powinności też, takiej walki o prawa kobiet i o prawa człowieka. Podczas Czarnych Protestów były takie oficjalne czy półoficjalne, ogłoszone szczególnie przez Strajk Kobiet, marsze i miejsca blokad, że teraz się spotykamy pod domem Kaczyńskiego czy pod Sejmem i tam wszyscy się zbierali. Ale oprócz tego było bardzo dużo osób, które były aktywistami i próbowały dodatkowo jeszcze coś robić, jakieś oddolne, bardziej lokalne miejsca. Ja przeprowadziłem się na Pragę Południe i tutaj też były na przykład grupy dzielnicowe czy po prostu jakieś ogłoszone na Facebooku najczęściej wydarzenia, że tego i tego dnia o tej godzinie zbieramy się, żeby blokować np. Rondo Wiatraczna czy jakąś ulicę Grochowską, czy jakieś główne arterie w mieście. Żeby cały czas przypominać o tym, jak ważna jest to sprawa i że ona nie znika, że ona jest cały czas obecna i nie jest tak, że to jest jakiś chwilowy problem, że to jest problem, który trwa bezustannie i dotyczy cały czas wszystkich kobiet. Będąc zainspirowanym tymi działaniami, to też próbowałem coś jeszcze zrobić, coś więcej, nawet na taką małą lokalną skalę, gdzie myślę, że to jest jednak bardzo istotne. I mieszkałem wtedy w dużym wieżowcu mieszkalnym. Tam wydrukowałem kilka plakatów po prostu z Czarnego Protestu z błyskawicą i wywiesiłem je w windzie, tak, żeby po prostu widać, że jest obecny ten temat wszędzie i że wszędzie są osoby, które walczą o to, o prawa kobiet. Niestety okazało się, że nie wszyscy tam nie wszyscy tam mieszkańcy mają takie same poglądy. I te plakaty były zrywane bardzo szybko i postanowiłem, że dobrze, no to w takim razie to jest taka mała, mała jakaś wymiana poglądów, więc spróbuję znowu. I próbowałem znowu wydrukować te plakaty, znowu je powiesić, no ale niestety znowu zostały zerwane. I tak to się powtórzyło trzy razy. No i w pewnym momencie tak jakoś jednak pomyślałem dobrze, jestem w nowym mieście, nie wiem, kto to jest, być może to sąsiad obok, od którego kiedyś będę potrzebował, żeby zapytać, czy nie wiem, odbierze mi paczkę. Więc jednak stwierdziłem, że już to zostawiam. Ale było to naprawdę bardzo wszechogarniające ten temat, że on był cały czas, wszędzie się wybijał. Pamiętam sytuacje, w których to już było pod koniec protestów. Na jednym z nich był kordon policyjny, który tak otaczał ludzi i próbował ich tam zamknąć. I ja z moim przyjacielem byliśmy ostatnimi, dwiema osobami, którym udało się wyskoczyć z tego kotła i nie zostać otoczonymi na wiele godzin, gdzie to już była zima i po prostu wieczorami było naprawdę zimno. Widzieliśmy potem na relacjach, że te osoby były tam trzymane chyba do drugiej w nocy, po prostu w takim otoczeniu zamknięciu i nie mogły ani wyjść, ani nikt nie mógł wejść. Nie dało się im podać wody. To naprawdę było wyczerpujące i myślę, że też takie działania właśnie policji i ta pogoda, i też taka bezsilność, która się utrzymywała, to sprawiły, że te protesty osłabły. Ludzie jednak tracili wiarę i po prostu wykończeni tak fizycznie i niestety no właśnie, nic się nie zmieniło. Kiedy wróciłem na święta do domu i opowiadałem o tym, co się dzieje, też o nowym mieście po prostu i o tym, że chodzę na protesty, co tam się dzieje. Wtedy jeszcze będąc tak podbudowanym, jak to jest niesamowicie tam, jak to jest poczucie wspólnoty. Moja mama zasugerowała, że może jednak nie muszę o tym wszystkim opowiadać w rodzinie, nie muszę tego powtarzać, tego wątku akurat, no bo może tutaj na przykład ta ciocia jest, jednak może mieć inne poglądy. I to było dla mnie niesamowicie zaskakujące, bo wcześniej jakoś tak cała rodzina była dla mnie, zawsze się zgadzała we wszystkim, zawsze mnie wspierała i było dla mnie bardzo zaskakujące, kiedy okazało się, że jednak są rzeczy, w których możemy się nie zgadzać. I to było na pewno złamanie jakiegoś wyobrażenia mojego o innych. To też było podobne do sytuacji właśnie z tymi plakatami w windzie, kiedy myślę, że wszyscy przecież jesteśmy za, mamy takie same poglądy, wszyscy w tym jesteśmy w tej samej sytuacji. Nagle okazuje się, że ktoś zrywa ten plakat i pokazuje, że nie, że myśli inaczej. Bo to, że były kontrprotesty to ok, no to to jakby się działo tak bezpośrednio, miałem z tym styczność. Natomiast tutaj w rodzinie czy w tych współmieszkańcach? To było po prostu bardziej na zasadzie jakieś wyobrażenia mojego o innych. Myślę, że te protesty uświadomiły mi, jak ważne jest wyrażanie swojego zdania i jak ważne jest głośne mówienie o tym, co się myśli, żeby nie dawać przyzwolenia na rzeczy, z którymi się nie zgadzamy tak fundamentalnie. Szczególnie jeżeli to dotyczy praw ludzi i praw człowieka, praw kobiet, to wtedy bardzo ważne jest, żeby pokazać swój sprzeciw, żeby nie dawać milczącego przyzwolenia. I to te protesty, udział w tych protestach myślę, że mi to uświadomiły tak dogłębnie i pokazały, że mimo że nie udało się, nic się nie zmieniło politycznie, to jednak bardzo ważne jest, żeby to pokazywać.
Dane o obiekcie
-
Nazwa / Tytuł
Przemysław Babś -
Twórca / Wytwórnia
Babś, Przemysław (świadek historii); Rottermund-Taraszkiewicz, Elżbieta (prowadzący/a rozmowę); Gil, Paweł (operator kamery) -
Rodzaj
-
Kategoria
-
Zakres chronologiczny
-
Data wykonania
14/11/2025 -
Czas trwania
0h 7min 56sek -
Miejsce
-
Numer inwentarzowy
MHP-07-3239 -
Klasyfikacja praw autorskich
-
Permalink
Opis
Relacja Przemysława Babsia dotyczy doświadczeń związanych z Czarnymi Protestami i Strajkiem Kobiet w 2020 roku, przeżywanych w kontekście pandemii COVID-19 oraz przeprowadzki do Warszawy. Relacjonujący opowiada o udziale w protestach jako formie zaangażowania światopoglądowego, ale także sposobie na przełamanie izolacji społecznej po długim okresie lockdownu. Wspomina przebieg demonstracji w przestrzeni miasta, działania oddolne na poziomie dzielnicowym oraz własne próby symbolicznego zaznaczania sprzeciwu w najbliższym otoczeniu. Relacja zawiera refleksje nad doświadczeniem wspólnoty, reakcjami społecznymi i rodzinnymi na protesty oraz znaczeniem publicznego wyrażania sprzeciwu wobec naruszania praw kobiet i praw człowieka.