Królewska rezydencja. Ostrów Lednicki w świetle badań archeologicznych - wykład dr Andrzeja Kowalczyka
24/04/2025
Klasyfikacja praw autorskich
Transkrypcja
- Dzień dobry państwu. Nazywam się Krzysztof Niewiadomski, serdecznie witam Państwa w Muzeum Historii Polski, na kolejnym z cyklu wykładów towarzyszących tej wiosny wystawie 1025. Narodziny Królestwa. Naszym dzisiejszym gościem jest pan doktor Andrzej Kowalczyk, archeolog, specjalista od wczesnośredniowiecznej Polski, a zwłaszcza od Ostrowa Lednickiego i jego okolic, Wielkopolski jako kolebki państwowości. Pan doktor jest także dyrektorem Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. A także współ kuratorem wspomnianej przeze mnie ekspozycji 1025. Narodziny Królestwa. Więc pan doktor łączy w sobie kompetencje zarówno archeologiczne, historyczne, jak i muzealnicze i gdy układaliśmy sobie program wykładów na tę wiosnę właśnie związanych z naszą wystawą, to było oczywiste, że jedno z tych spotkań powinno dotyczyć Lednicy, czyli jednego z tych kilku serc państwa pierwszych Piastów i też miejsca, z którego pokazujemy, z którego kolekcji pokazujemy najwięcej eksponatów na naszej wystawie. Panie doktorze, zapraszam do wykładu i podzielenia się z nami swoją wiedzą na temat na temat Ostrowa i ludzi, społeczności, władców, którzy tam zamieszkiwali. Dziękuję bardzo.
- Szanowni Państwo, dziękuję Muzeum Historii Polski, dyrekcji i pracownikom, że mogliśmy wspólnie przygotować wystawę. Uważam, że ona jest bardzo charakterystyczna i też znalazła swoich odbiorców tutaj w stolicy, bo w tym roku szczególnym dla Wielkopolski, kiedy obchodzimy jubileusz 1000-lecia pierwszych koronacji Królewskich, zaistnienie w Warszawie, pokazanie tutaj części eksponatów jest dla nas ważne, bo też uważamy, że jeżeli państwo przyjdziecie odwiedzić wystawę, to też będzie to taka zachęta dla was, żeby przyjechać do Wielkopolski, żeby odwiedzić Poznań, Ostrów Tumski w Poznaniu, Rezerwat Archeologiczny Genius loci, gdzie jest in situ pokazywany wał, żeby przyjechać do Gniezna, tam obejrzeć czy zwiedzić wzgórze Lecha z katedrą, które stanowią serce Gniezna, no i odwiedzić Ostrów Lednicki i inne rezerwaty archeologiczne, które wchodzą w skład Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Dzisiaj do państwa tutaj przyjechałem z takim tytułem, który jest, można powiedzieć, trochę dyskusyjny albo może inaczej powiem, jest pewnego rodzaju próbą zachęty państwa do spojrzenia na Ostrów Lednicki, na relikty, które tam się znajdują jako na miejsce królewskiej rezydencji. Na pewno jest to miejsce, gdzie znajdują się najlepiej zachowane w Polsce relikty palatium z czasów Mieszka I, na pewno też Bolesława Chrobrego.
Czyli można powiedzieć, że jest to swojego rodzaju też rezydencja królewska, a nie tylko książęca. Dlatego też taki tytuł. W tytule są oczywiście badania archeologiczne, bo najprościej mi mówić o badaniach archeologicznych, bo jestem archeologiem i od 17 lat pracuję w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Przez jakiś czas byłem kierownikiem tego rezerwatu, więc no dla mnie to jest czysta przyjemność tutaj mówić Państwu o właśnie o Ostrowie Lednickim w kontekście całej Wielkopolski i tego, co tam się działo w X wieku i tych grodów centralnych, które odegrały bardzo ważną rolę w kształtowaniu się budowaniu państwa przez pierwszych Piastów. Tutaj państwu pokazuję fragment mapy, na której widzicie państwo Poznań. Widzicie państwo, Gniezno, czyli w odniesieniu do wczesnego średniowiecza dwa potężne grody wczesno piastowskie. No i pozwoliłem sobie też tutaj pokazać, gdzie znajduje się Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. To jest około 40 km od Gniezna, około 20 km od Poznania przepraszam i około 20, niecałe 20 kilometrów od Gniezna. Jeśli w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy czy tutaj w rezerwacie archeologicznym Ostrów Lednicki na wyspie stoi się na wale, a jest naprawdę bardzo dobra pogoda i nie zasłaniają tego drzewa to można dostrzec zarys wieży katedry gnieźnieńskiej.
Oczywiście ona inaczej zupełnie wyglądała we wczesnym średniowieczu, ale to jest takie odniesienie, że tak naprawdę ten Ostrów Lednicki jest położony między Poznaniem a Gnieznem. Zresztą jest wyspą na jeziorze Lednica. I co ciekawe, tutaj swój bieg rozpoczyna rzeczka, która nazywa się rzeczką Główną i wzdłuż tej rzeczki we wczesnym średniowieczu przebiegał cały trakt. Więc tutaj Państwu pokazuję, gdzie znajduje się Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, Rezerwat Archeologiczny na Ostrowie Lednickim. W obrębie muzeum też jest Wielkopolski Park Etnograficzny. Tutaj taka ciekawostka. Co ma park Etnograficzny i czemu jest częścią Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, to państwu tylko tak powiem, że pierwszym dyrektorem Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, które ma już ponad 50 lat, był jednocześnie wojewódzki konserwator zabytków. Który miał cały czas problemy, bo ludzie przychodzili do niego, mówili, że mają stare obiekty z XIX wieku i tak dalej, to niszczeje. I co z tym zrobić? A że sam osobiście mieszkał po drugiej stronie jeziora na zachodnim brzegu jeziora, to tutaj. Zaczął organizować no skansen byśmy powiedzieli. Skansen to nie jest dobre słowo, raczej park etnograficzny.
No i przez to właśnie w tym roku akurat Skansen Wielkopolski Park Etnograficzny obchodzi swoje 50 lecie. I to jest dodatkowo jako oddział Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy jest Rezerwat Archeologiczny w Gieczu, też bardzo ważny ośrodek wczesno piastowski. Kolejnym z rezerwatów, który też stanowi oddział Muzeum Pierwszych Piastów. Na Lednicy jest Rezerwat Archeologiczny, gród w Grzybowie i jeszcze dodatkowo mamy punkt etnograficzny wrogie Rówku. To jest taki 19 z końca XIX i początku XX wieku, bardziej obiekt po prostu etnograficzny. I żeby teraz przejść i tytułem wstępu, to chciałbym państwu powiedzieć, że tak jak na początku zaznaczyłem, że Wielkopolska to była ta domena główna, piastowska, skąd Piastowie zaczęli budować swoje państwo. I w tym dziesiątym wieku Królestwo Polskie nie było jednolite. Nie posiadało jednolitej struktury. Składało się z obszaru centralnego, czyli z kilku głównych grodów stołeczno rezydencjonalnych, bo oczywiście w czasach Mieszka I później za Bolesława Chrobrego, kiedy już pojawia się około 1200 roku nazwa polska Polonia, no to wtedy już można mówić, że te główne grody to były stołeczną rezydencjonalne ośrodki pierwszych Piastów. No i tutaj widzimy.
Skąd ci Piastowie, gdzie znajdowała się ich tereny, z których rozpoczęli budowę swojego swojego potężnego państwa i i podbijanie lokalnych terenów, a też ściąganie osadników. Bo jeśli na przykład podbijali tereny Ziemi Lubuskiej, no to wiemy, że tych osadników do Wielkopolski oni sprowadzali, bo w tym przed Piastami Wielkopolska nie była wcale tak mocno odlesiona, nie było tak dużych, potężnych grodów. Te, które były na przykład na Ziemi Lubuskiej, były bardziej regularne pod tym kątem, że było ich więcej. Tam była, osadnictwo było lepiej zorganizowane, ludzi było więcej. W tym momencie, kiedy oni zaczęli podbijać te tereny Ziemi Lubuskiej, to ściągali osadników, a osadnicy byli im potrzebni, żeby te przestrzenie, te centra wielkopolskie jak najbardziej rozbudowywać i budować tam potężne grody, wzmacniać strukturę i jak gdyby dbać o te swoje centrum. Skąd ci Piastowie wyszli? No i tymi ogrodami społeczno rezydencjalnymi był Poznań, Ostrów Lednicki i Gniezno. Tutaj przypadkowa jest kolejność. No i ci Piastowie, że tak powiem, te grody wyznaczały to później ten obszar nazwany Ziemia gnieźnieńska najpierw, później szerzej, po prostu wielkopolsko.
No i te królestwo w XIX wieku składało się też z dzielnic otaczających je, czyli z Pomorza, Mazowsza, Śląska, Małopolski, a także Ziemi Lubuskiej. I te dzielnice były stopniowo Zintegrowane z centrum. Z różnym skutkiem, bo w przypadku Pomorza, o czym zaraz powiem, to powiedzmy nie udało się to pastą, a Bolesław Chrobry to Pomorze nie stanowiło jego głównych zainteresowań. Mających na celu powiększanie jego jego państwa. Za daleko. I tu mamy taką mapkę, taki plan pokazujący właśnie jak wyglądało państwo za czasów Bolesława Chrobrego. Ta ekspansja terytorialnej, które wszyscy władcy we wczesnym średniowieczu prowadzili. Ono stanowiło główne, ważne źródło potrzebne do funkcjonowania państwa. W polityce zewnętrznej widoczne było odwrócenie się od Bolesława Chrobrego. Szczególnie od Pomorza Zachodniego, a to było chociażby widać poprzez fakt upadku utworzonego w roku biskupstwa w Kołobrzegu i ograniczenia jego wpływów na Pomorzu wyłącznie tutaj, do tej strefy Pomorza, dzisiaj powiedzielibyśmy gdańskiego, na rzecz właśnie działań tych militarnych na południu, na południowym zachodzie i wschodzie. Bolesław Chrobry podporządkowywał sobie Milsko, Łużyce, Morawy, większość Słowacji, Grody Czerwieńskie, a także przez pewien czas panował na tronie.
Zasiadał na tronie Przemyślidów w Pradze, bo przecież wywodził się też częściowo z tej dynastii, bo jego matka matką była dobra, która przybyła właśnie z Czech. Oczywiście dyskusyjne jest, jak duży był to obszar, bo takich granic ewidentnych jak dziś mamy do czynienia we wczesnym średniowieczu, na pewno nie było. Ludzie, którzy zamieszkiwali strefy takie przejściowe, można było powiedzieć oni byli miejscowi, po prostu nie utożsamiali się z władcami, bo raz przychodził ten po różnego rodzaju dobra i podbijał ich. Następnym razem przechodziły w inne struktury i jak gdyby wydaje się, że oni nie ci, ta ludność pogranicza. Ona nie nie asymilowała się z tymi. Nie, nie stanowiła, jak gdyby nie miała tego. Tak jak dzisiaj mówimy, że jesteśmy częścią narodu polskiego. Państwo około 1200 roku rozciągało się na obszarze, powiedzmy, gdzieś około 250 000 kilometrów kwadratowych i mogło liczyć od jednego do dwóch milionów mieszkańców. To są wszystko liczby szacunkowe. Z punktu widzenia mojego archeologa to akurat większego znaczenia nie ma. Bardziej I ważniejsze jest to, że można powiedzieć, że w tych grodach centralnych zamieszkiwało w takich centrach osadniczych, skupionych wokół grodów centralnych czy ważnych grodów ośrodków grodowych, tych wczesno piastowskich rezydencji mogło zamieszkiwać, powiedzmy mniej więcej w zależności oczywiście od okresu od tysiąca do dwóch, maksymalnie do trzech tysięcy na pewnym obszarze.
I te zasiedlenie tam było największe odlesienie we wczesnym średniowieczu wynosiło gdzieś około, powiedzielibyśmy 30%. Ono postępowało. Były duże obszary leśne, które tworzyły takie różnego rodzaju przy ogrodach enklawy. Teraz bym chciał przejść. To było tytułem wstępu. Teraz chciałbym państwu pokazać kilka takich centralnych stołecznych rezydencjonalnych ośrodków pierwszych Piastów. Trochę inaczej niż na jakichś rekonstrukcjach robionych przez grafików. Tutaj widzimy Ostrów Tumski w Poznaniu. Tutaj znajduje się katedra, kościół Najświętszej Marii Panny, pozostałości palatium. No i tu widzimy, że był główny gród, do którego dobudowano poszczególne człony rodowe. Tutaj znajduje się Rezerwat Archeologiczny Genius loci z fragmentem wału. No i tutaj mamy jeszcze tak zwane Zagórze. Tutaj widzimy wyspę Ostrów Lednicki z Grodem. Z Grodziskiem, bo tak się nazywa dawne grody. Teraz nazywa się to Grodziskami. Tutaj widzimy Giecz, też ośrodek stołeczno rezydencjonalny z niedokończonym palatium i z ważnym kościołem, który niedawno został odkryty, czy reliktami Kościoła. Tutaj oczywiście Gniezno z poszczególnymi członami. Dzisiaj byśmy powiedzieli, że to jest wzgórze Lecha. Centralne miejsce zajmuje oczywiście katedra, tutaj Muzeum Archidiecezjalne i być może w tej strefie gdzieś już palatium czy jego zachowany fragment, który do tej pory nie został w Gnieźnie odkryty.
Więc jeśli mówimy o rezydencji królewskiej albo książęcej w Gnieźnie, no to jak pozostałości podziemia katedry są i są odkryte pozostałości palatium. Nawet najmniejszego fragmentu jeszcze nie udało się odkryć, ale miejmy nadzieję, że to przed archeologami gnieźnieńskimi i w przyszłości takie relikty zostaną odkryte. I tu oczywiście jest tu jest grodzisko w Grzybowie jest to też jeden z ośrodków ważnych, ten akurat o powierzchni największej, bo niecałe pięć hektarów. Wewnątrz powierzchnia i to byśmy powiedzieli, że jest jedno z największych. I teraz każdy z tych ośrodków miał własną, swoją specyfikę we wczesnym średniowieczu, czyli bym powiedział w tym w drugiej połowie czy w końcówce 10, w pierwszej połowie XIX wieku. I teraz zaczniemy od Poznania, od Ostrowa Tumskiego. To przede wszystkim jest pałac przylegającą do niego od południowego wschodu kościołem w kształcie krzyża łacińskiego, zakończonym półkolistą absydą. Tam wewnątrz był odkryty taki PKS. Po tej stronie, na zewnątrz była przewrócona ściana z zachowanym otworem okiennym. To też było bardzo ciekawe odkrycie. I oczywiście katedrą, którą w latach 80. Zaczął X wieku zaczął budować Mieszko.
Nie skończył dopiero Bolesław i że tak powiem, dokończył. I to chyba był jeden z największych obiektów, takich murowanych, w tym w tym okresie. Za czasów Bolesława Chrobrego. Charakterystycznym elementem. To co państwo możecie tutaj na wystawie zobaczyć, to kostki mozaikowe, których w Poznaniu jest ponad 200, odkrytych na terenie Ostrowa Tumskiego. Oczywiście to jest w różnych strefach, ponieważ ta przestrzeń, zresztą tak jak przestrzeń Gniezna, była w czasach nowożytnych i współczesnych intensywnie zabudowywana, więc te wszystkie pozostałości znajdują się półtora, dwa metry pod powierzchnią obecnego poziomu użytkowego, po którym się chodzi, spaceruje, zwiedzając chociażby Ostrów Tumski w Poznaniu. Tutaj mamy też bardzo urokliwe miejsce na uboczu przy autostradzie. Ciekawe jest to, że Mieszko zaczął budować tutaj palatium, ale z jakiegoś powodu nie dokończył. Więc mamy fundamenty, zaczątek fundamentów, natomiast nie zostały one ukończone. Natomiast ciekawym elementem jest w tej części grodu starszej. Tutaj kościół, którego architektura nie znajduje takiego bezpośredniego odpowiednika na ziemiach polskich. I co ciekawe, to tutaj została odkryta krypta, w której na pewno były przechowywane jakieś relikwie.
Archeolodzy, a także historycy sztuki, bo tam akurat ośrodek krakowski przez wiele lat prowadzi badania, no, nawiązuje do tych krypt z okresu karolińskiego także, no, jeśli zaczęto budować kościół wewnątrz kryptę, no to do jakichś relikwii. Do jakich? Trudno powiedzieć. I generalnie potrzebny byłby następny wykład z koleżanką, która tam od wielu lat zarządza tym obiektem i prowadzi badania. I też by państwu jednoznacznej odpowiedzi w tej kwestii nie udzieliła. Tutaj widzimy Gniezno, tak zwane wzgórze Lecha. Dzisiaj to przestrzeń się nazywa. No i co dla tego Gniezna jest charakterystyczne to to mniej więcej ten tysięczny rok. Trochę może wcześniej, że Gniezno bardzo zyskało w tym czasie, kiedy sprowadzono tam zwłoki świętego Wojciecha i wybudowano konfesję i tam właśnie złożono świętego Bazylii. Później na miejscu tej konfesji wybudowano bazylikę przed romańską i w pierwszej połowie XIX wieku i tak ona, bazylika, byśmy powiedzieli, koronacyjna i tak ona mogła wyglądać tak, jak tu jest, to właśnie na tym planie pokazane. I teraz przechodzimy do Ostrowa, Ostrowa Lednickiego. To jest główny obiekt w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, które od ponad 50 lat temu powstało w sumie dla opieki nad tym miejscem.
I my dziś staramy się mówić o Lednickim Centrum Osadniczym i o krajobrazie kulturowym, ponieważ w przeciwieństwie do Gniezna czy Poznania, to tamte wczesne średniowiecze praktycznie jest na powierzchni Ziemi w strefie brzegowej. Jeśli państwo kiedyś tam byliście albo przyjedziecie, zwróćcie uwagę, że mogą leżeć głazy, kamienie i tak naprawdę można się zastanawiać, czy te kamienie nie leżą tak od wczesnego średniowiecza, bo tam pod warstwą 10 5 centymetrową, nawet w ziemi wydobytej na zewnątrz przez Krety, różnego rodzaju zabytki się znajduje. Te wczesne średniowiecze jest tam na wierzchu. Dlatego też Ostrów Lednicki jest pomnikiem historii. Jest też cennym krajobrazem i dlatego też staramy się go chronić. Tutaj oczywiście to nie jest Ostrów Lednicki pokazany, ale specjalnie użyłem trochę innego zdjęcia, bo Ostrów Lednicki znajduje się w tej części tutaj przy jeziorze na jeziorze Lednica. Tutaj jest coś wcześniejszego. To jest grodzisko w Moraczewie. Ono jest też bardzo ciekawe, bo to jest taki obiekt wcześniejszy, który upadł w czasie, kiedy zaczęto budować. Czy, powiedzmy, Mieszko podjął się wielkiej inwestycji na Ostrowie Lednickim. Jak widzicie państwo, to jest gdzieś około trzech, czterech kilometrów, też grodzisko.
W okolicy mamy też inne grodziska, już trochę późniejsze i całość dla ochrony całości. W 88 roku utworzono Lednicki Park Krajobrazowy. I ta przestrzeń jest bardzo ciekawa, bo w obrębie Lednickiego Parku Lednickiego Parku Krajobrazowego jest ponad 300 różnego rodzaju stanowisk archeologicznych i jest to cała przestrzeń, która jest cenna z punktu widzenia tego, jak to się zachowało i jak obecne. Ta antropopresja, czyli ta nasza działalność, wpływa na stan zachowania tych obiektów. I teraz, jeśli mówimy o Ostrowie Lednickim, to dlaczego on jest taki ważny i jest średniowiecznym dziedzictwem? No, można powiedzieć polski, dlatego, że znajdują się tam pozostałości rezydencjonalno stołecznego grodu z drugiej połowy X i pierwszej połowy XIX wieku. Tak to jest ogólnie określane. Ale generalnie to przede wszystkim inwestycja. Mieszka pierwszego lata 60. No i najazdu czeskiego księcia Bratysława do lat końca lat 30. No, powiedzmy. Czy to był ten Bratysław. To udowodnione nie jest akurat. No ale w tym czasie ten gród został zniszczony. Jeśli mamy dowody na to, że z 20 niecałe 20 kilometrów dalej został kupiony i Złupione Gniezno i podobne struktury, warstwy kulturowe spalenizny i zniszczenia są odkrywane i na Ostrowie Lednickim i w Gnieźnie.
No to przez analogię można. Jeśli chronologia przez zabytki archeologiczne, a także przez inne specjalistyczne metody badań czy dendrochronologię czy C14 możemy to łączyć z tym, z tym, z tym wydarzeniem, że czasy świetności Ostrowa Lednickiego przypadają na od lat 60 tych X wieku po lata 30 te XIX wieku. Z tym, że później jeszcze osadnictwo wróciło. Było też dosyć intensywne, ale ten gród już nie pełnił takiej roli jak jak wcześniej. Kolejnym elementem, który jest ważny to są ruiny kamiennego pałacu z unikatową kaplicą, w której znajdują się relikty basenów ściennych. Oczywiście możemy dyskutować, czy to są baseny kościelne, czy nie, natomiast większość naukowców. Większość naukowców przyjmuje do wiadomości, że mogą to być baseny kościelne. Jedyne co, to po prostu trudno znaleźć do tego analogię, bo są to płytkie. O tym zaraz Państwu też na ten temat troszeczkę powiem. Przy okazji Ostrowa Lednickiego mamy też relikty Kościoła z cennymi relikwiami. Są to. Jeśli mówimy o najwcześniejszych przedmiotach związanych z kultem chrześcijańskim na ziemiach Polski, to możemy pojedyncze sztuki wymienić w Poznaniu, pojedyncze w Gnieźnie, na Ostrowie Lednickim.
Mamy ich kilka takich pewniaków. Dobrze datowanych I nie bez przyczyny ten Ostrów Lednicki jest tym miejscem, które jest łączone z tym chrześcijaństwem. Ale do tego jeszcze państwo. Tutaj na ten temat parę słów powiem. Mamy też pozostałości dwóch drewnianych mostów. Tu jest napisane wybudowanych w 963. 964 roku. Bardziej powinienem powiedzieć, że drewno użyte do budowy Zostało ścięte w 1900, jesienią 963 i 964 roku w ten sposób, Ale. Ale kolejne naprawy, które były czynione i z tych pali kolejne daty, jak gdyby potwierdzają, że dosyć szybko zostały te inwestycje, te mosty zostały wybudowane. Jeśli powiemy, że to był 964 albo 965 to jest to idealnie i I z dendrochronologią po prostu trudno nam dyskutować. To są daty precyzyjne, pozwalające nam nawet do pór roku, kiedy drewno zostało ścięte, określić, kiedy te właśnie z jakiego drewna, kiedy ściętego powstały te mosty. I to jest, no, taki argument jeśli, powiedzmy, mamy ten 966, no to jeśli mamy potężne mosty, wielka inwestycja. Łączna długość ponad pół kilometra, szerokość mostów prawie 5 metrów.
No to w jakimś celu po prostu władca i wybudował. A trudno znaleźć analogię tutaj czy w Europie Wschodniej o podobnych. Podobne obiekty takiej infrastruktury pozwalające połączyć wyspę czy jakiś obszar ze stałym lądem. Mamy też stanowiska archeologiczne na Wschodnim, ale też na zachodnim brzegu jeziora. Mamy też pracownie złotnicze, wiele osad targowych, cmentarzyska i to wszystko tworzy taki krajobraz kulturowy, takie dziedzictwo archeologiczne regionu, a można powiedzieć ogólnie też Polski mamy, tak jak tutaj jest kolejnym elementem średniowieczne grodziska, najstarsze na ziemiach Polski przedmioty to już mówiłem, związane z kultem chrześcijańskim. No i przede wszystkim to, co z Ostrowem Lednickim się łączy. I jeżeli byśmy mieli scharakteryzować, co jest najcenniejszym takim zbiorem. najbardziej reprezentacyjnym to te militaria z Ostrowa Lednickiego. Ani z Poznania, ani z Gniezna, ani z innych grodów w takiej liczbie tak zachowanych militariów po prostu nie ma. Przejdźmy dalej. Tutaj widzimy właśnie jezioro. Jest to długie jezioro rynnowe mamy. Jest na nim pięć wysp Ostrów Lednicki osiem hektarów, druga tutaj grodzisko późniejsze, trzecia Mewa niewielka. Tam raczej osadnictwa nie było i dwie niewielkie wyspy.
W tej części na tej części znajduje się Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, tutaj Wielkopolski Park Etnograficzny, więc ta przestrzeń jest zarządzana w dużej części przez Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, które stara się badać, chronić, prowadzić różnego rodzaju też inspekcje, nadzorować ten wpływ człowieka na stan zachowania tego, tego dziedzictwa. Tu już mamy inne zdjęcia lotnicze. Tutaj, żeby dostać się na Ostrów Lednicki przepływamy promem i tu mamy to wyspę 8 hektarów w części. Tu jest północ, tam jest Poznań, czyli na zachód, Gniezno na wschód i na południe. W części północnej, południowej, południowo zachodniej zbudowano gród Grod gród. Tam w tym miejscu znajdowały się w sumie 3, można powiedzieć grody, bo były po prostu on był przebudowywany. I zaraz do tego powiem. To, co widzimy tutaj, to jest pozostałość wałów. Dzisiaj na 7 metrów 40 centymetrów są zachowane. Wysokość. Przyjmuje się, że gdzieś około 12 metrów wysokości miały te wały. Tu mamy zadaszenie. To jest właśnie relikty palatium z kaplicą. Tu mamy kościół grodowy. Tutaj mamy osadę osadę pod Grodowo i oczywiście tutaj.
Tędy przebiegał most we wczesnym średniowieczu. Jeszcze o nim opowiem. To jest tak zwany gnieźnieński, bo w kierunku na Gniezno niecałe 200 metrów, przez archeologów podwodnych nazywany mostem kuchennym, Bo w tej strefie bardzo dużo jest zabytków związanych z życiem codziennym, odnajdywanych natomiast w tym kierunku ponad 400 metrów. Most tak zwany poznański, zachodni. No i przy nim było bardzo dużo militariów odkrytych, więc to taka charakterystyka tych obiektów. Dodatkowo w 2017 roku archeolodzy odkryli pozostałość jeszcze dwóch mostów w jednym miejscu. Jeden jest trzynastowieczny czy z przełomu XVIII i XIX wieku. On nawiązuje do tego gródka stożkowatego, który tu się znajduje, natomiast Wcześniejszy, który był najprawdopodobniej jest na początek X wieku datowany i do tej pory nie wiemy po co został on tam wybudowany. Kolejna zagadka związana z tymi pozostałościami, które tam się znajdują. I teraz tutaj widzimy. Zaznaczone wykopy archeologiczne. Oczywiście tu mamy gród grodzisko. No i wiemy, widzimy, że ta strefa została najbardziej przebadana. Oczywiście wzdłuż ścieżek były nadzory, badania archeologiczne do pewnych poziomów warstw. Natomiast jak widzimy, to cała wyspa nie została przebadana.
I dobrze, bo to zostaje dla pokoleń następnych. Więc to, co państwu tutaj opowiadam, to jest, no powiedzmy może z 6 do 10% przebadanych wyspy. I na tej podstawie staram się państwu tutaj nakreślić to, jak to po prostu archeolodzy, a także w oparciu o wiele innego rodzaju specjalistycznych analiz, bo archeologia Dzisiaj nauka polega na tym, że wiele dyscyplin się łączy ze sobą i się robi różnego rodzaju konfrontacje różnych dziedzin, różnych wyników badań i dopiero wtedy stara się mieć cały ogląd na ten wczesnośredniowieczny świat, czy ewentualnie tak jak on mógł wyglądać, tak, jak mógł być odbierany przez tych ludzi. Tutaj mamy taką ortofotomapy Ostrowa Lednickiego z wykopami archeologicznymi na tle mapy symetrycznej wybranych obszarów Ostrowa Lednickiego. I co ciekawe, to w 2017 roku te dno jeziora zostało poddane takiemu skanowaniu. Coś podobnego jak Lidar na powierzchni. To był taki jeden z pierwszych projektów, który tego typu był realizowany nie w Bałtyku. Do tego użyto podobnych przyrządów jak się skanuje wraki, no i też co bardzo ciekawe efekty, bo mamy bardzo dużo różnego rodzaju anomalii, które są pozostałościami jakiejś działalności człowieka, czy to XX wiek, czy wczesne średniowiecze.
Trudno powiedzieć, ale dzięki temu np. Tu państwo widzicie z lat 80 tych wykopy archeologiczne na religiach mostów tutaj tutaj państwo widzicie wykopy, a nawet zaznaczone elementy belek, które tam obecnie się znajdują. Jezioro Lednica jest takim skarbnicą wiedzy o miejscu, bo dzięki temu, że w środowisku wodnym bardzo dobrze zachowują się substancje organiczne, to drewno bardzo dobrze się zachowuje skóry więc. A dodatkowo zawsze to tak porównuję, że jeśli coś nam spadnie dzisiaj ten pilot by spadł tutaj na powierzchnię, to by go sobie podniósł. Ale jakbym był nad jeziorem, na jeziorze, w łódce czy na moście i by coś mi spadło ciężkiego, to już bym tego nie wydobył, gdybym nie miał sprzętu, jakiegoś nurka nurkowego albo jakiegoś, nie wiem, magnezu czy czegoś innego. A czegoś takiego we wczesnym średniowieczu nie było, więc jest doskonałym miejscem, gdzie zdeponowana jest na pewno mnóstwo różnego rodzaju przedmiotów. Oczywiście nie chodzi o to, żeby wszystko wydobyć i bo to tylko problemy później z konserwacją, z odpowiednimi zabiegami, żeby w dobrym stanie to po prostu zachować.
Woda to środowisko, które tam jest naturalnie od tysiąca lat te elementy się tam znajdują, jest doskonałym, tak dokładnie doskonałym miejscem, gdzie to powiedzmy dla przyszłych pokoleń jest na pewno dobrze zdeponowane i przetrwa. Ale ciekawym jest też to, że w jeziorze Lednica jest siedem, a nawet osiem dłubanek. Nie wszystkie wczesnośredniowieczne, wczesnośredniowieczne są trzy albo cztery, w tym jedna będzie tu prezentowana w Muzeum Historii Polski na wystawie stałej. Ona została wydobyta kilka lat temu. Przez kilka lat była konserwowana w Toruniu i jak będzie nowa wystawa? Mam nadzieję, że to państwo. Na tej wystawie stałej Muzeum Historii Polski dowiecie się o o łodziach jednoimiennych na podstawie tej, która tu jest prezentowana. Dwie są u nas w muzeum, będą prezentowane na wystawie stałej, natomiast pozostałe są zdeponowane w jeziorze i sobie spokojnie, spokojnie wiemy, w których miejscach co jakiś czas tylko archeolodzy podwodny badają ich stan zachowania, patrzą czy nic z nimi złego się nie dzieje. I to jest też takie doskonałe miejsce, gdzie, gdzie? No 7, 7, a nawet 8 dłubanek jest zdeponowanych.
Niektóre są oczywiście tam, jedna jest chyba siedemnasty wiek, dwie są chyba 15 14, a pozostałe to wczesnośredniowieczne. Więc to jest też doskonałe takie miejsce, gdzie gdzie wiemy, że tego typu zabytki bardzo dobrze się zachowują. I teraz tak Wzmianki o Ostrowie Lednickim, w przeciwieństwie chociażby do Giecza, do Poznania, do Gniezna. Wzmianek o Ostrowie Lednickim jest mało. W bulli gnieźnieńskiej pojawia się The Ostrów. Oczywiście to niekoniecznie musi dotyczyć Ostrowa Lednickiego, bo przecież Ostrów Tumski w Poznaniu na pewno też. Inne wyspy też w podobny sposób były nazywane, ale przypuszcza się, że w kontekście tej wzmianki to dotyczy właśnie Ostrowa Lednickiego. Też ciekawą, ciekawym zapisem jest w kronice Jana Długosza informacja w części pierwszej, gdzie Lednica zaznaczone jezioro w Wielkopolsce, położone koło miasteczka Pobiedziska niemałą mające wyspę, na której jak starzy wspominają raczej aniżeli przekazują pisma, była ongiś ufundowana gnieźnieńska Katedra Metropolitalna. Z biegiem zaś czasu dla trudności dostępu. Przeniesiona do Gniezna. Ponad 2 lat. Ponad dwie mile drogi. Oczywiście to jest nieprawda, ale w takich kronikach jest wiele elementów, które jest jakieś ziarno prawdy, jak to się mówi.
I tak naprawdę mowa jest, że kronikarz mówił oczywiście odnosił to do katedry, ale to dotyczy Palladium, które było dobrze zachowane i w tym czasie wystawało nad powierzchnię Ziemi. Natomiast ten, ten trudność dostępu, który tutaj kronikarz zauważa, ona była decydująca o tym, że jak gdyby na Ostrowie Lednickim nigdy nie powstał ośrodek miejski. W przypadku grodu w większości tych dużych Poznań, Gniezno tam w pobliżu były lokowane ośrodki miejskie. Tutaj ze względu na to trudność dostępu ten ośrodek nie powstał i dzięki temu te wczesne średniowiecze znajduje się praktycznie na powierzchni Ziemi. A tu mamy zdjęcia z najwcześniejszych, najwcześniejszych badań, które już od XIX wieku Ostrów Lednicki były przedmiotem zainteresowań wielu takich amatorów. Ale też i tak jak tutaj mamy profesora Kostrzewskiego, pierwszego dyrektora Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy i wojewódzkiego konserwatora zabytków. No i tak jak to było odsłonięte w latach 60. Bo te zdjęcia są z lat 60. XX wieku. I teraz, jak państwu wspominałem o tym, że na Ostrowie Lednickim mamy do czynienia z Grodziskiem, które jest kilkufazowe, to przynajmniej można powiedzieć w ten sposób, że na pewno grodzisko funkcjonowało przedpaństwowe przed Mieszkiem.
Mieszko, że tak powiem, przejął ten obiekt, wyrównał powierzchnię, bo całość została praktycznie rozplantowana, zniszczona, czyli przygotował sobie tak jak dziś się przygotowuje przestrzeń pod dużą inwestycję. To się usuwa dawne, dawne elementy jakiejś zabudowy, pod warunkiem, że nie ma jakiegoś wymogu konserwatorskiego. To też Mieszko tak zrobił i tam są ewidentnie widoczne takie warstwy, które są takim rozplantowaniem całej przestrzeni tego, co było wcześniej. Przychodzi i robi duże inwestycje, przede wszystkim w latach sześćdziesiątych buduje te dwa potężne mosty. Z takiego niewielkiego gródka zupełnie przebudowuje wały. Te wały też jest. To jest mocno dyskusyjne, ponieważ zaczął budować je w latach 70. A wydaje się, że skończył dopiero w 90. A nawet w niektórych partiach one były jeszcze kończone około 1000 roku już przez Bolesława Chrobrego, więc całość inwestycji mu bardzo dużo zabrała. Natomiast palatium Jak państwu zaraz pokażę. Ono powstawało mniej więcej po budowie mostów, a w czasie budowy, budowy tych umocnień, wałów na pewno przez jakiś czas i do tego jeszcze państwu tutaj na pewno wrócimy I państwu na ten temat trochę powiem.
Co ciekawe, to później ten kres osadnictwa na Ostrowie Lednickim to jest gdzieś końcówka XIX wieku, ale w międzyczasie był ten Bratysław. Owszem, osadnictwo wróciło na wyspę, bo mamy do czynienia z intensywną zabudową w części Podgrodzia i później z cmentarzem, który został zbudowany w tej części. Tutaj pozostałości grodu zostały zaadaptowane. Czy ta przestrzeń na właśnie na cmentarz. Więc to osadnictwo do tego XVII wieku tam funkcjonowało? Później jak gdyby pod kątem osadniczym to miejsce zostało porzucone i dzięki temu tak dużo się zachowało. Ten teren był jeszcze użytkowany jako łąki, jako jako pola. Część była ubrana jeszcze w XIX wieku, więc. Więc zabudowy intensywnej nowożytnej czy wręcz współczesnej tam po prostu nie ma, z wyjątkiem zadaszenia, które zostało wybudowane dla celów ochrony tych reliktów palatium. Tutaj mamy makietę pokazującą właśnie jeden z mostów, drugi z mostów. Mamy ten gród z palatium, czyli kamienną budowlą z kamienno lub drewnianą pokrywano za prawo gipsowo kościołem. Jeśli byśmy to odnosili do do Gniezna albo Poznania, to w tym miejscu, gdyby to miało się rozrastać, to to jest jeden z takich.
Jak zejdziemy do katedry w Gnieźnie lub Poznaniu. No to relikty takich świątyń, tych jednych z pierwszych Właśnie tam się znajdują i można to w ten sposób odnosić przez rodzaj takiej, powiedzmy, analogii. I oczywiście strefa zabudowana była tutaj podgrodzie. Oczywiście wyspa, naturalne miejsce obronne blisko grodu. W razie jakiejś napaści wroga można było łatwo w grodzie się schować. Dwa typy budowli. Jedne były naziemne, zrębowe czy różnego rodzaju plecionki, drugie były ziemne, pół ziemianki i tam gdzie było, gdzie był teren mocno wyniesiony i woda nie podchodziła. Tam budowano ziemianki albo ziemianki. Ziemianek jako takich nie było na Ostrowie Lednickim. Natomiast tam gdzie praktycznie 30 do pół metra, jeśli się wykopało i woda się pojawiała, tam po prostu budownictwo naziemne było budowane, więc przestrzeń była w ten sposób adoptowana i Zamieszkana. Tu mamy właśnie zdjęcie pokazujące stan zachowania obecny w kaplicy kaplicy przypałacowej. No tak jak powiedziałem, jest to jeden z najlepiej zachowanych obiektów w Polsce właśnie z czasów Mieszka I Bolesława Chrobrego. To jest rekonstrukcja właśnie. Kadr z filmu Wyspa władców reżysera Zdzisława Cozaca.
Polecam Państwu zapoznanie się, bo bardzo ciekawie to zostało zaprezentowane. Właśnie cała historia Wyspy Władców, bo Ostrów Lednicki tak jest nazywany, też jest nazywany od jakiegoś czasu chrzcielnica polski. I to są dwa takie pojęcia, które gdzieś tam powiedzmy przybrały do Ostrowa Lednickiego. I pomimo, że oczywiście nie znamy miejsca, gdzie ten władca przyjął chrzest jak gdyby poprzez to, że potrzebujemy takich miejsc, żeby identyfikować się przestrzeń z jakimiś ważnymi wydarzeniami, to ten Ostrów Lednicki tak został uznany i my nie protestujemy, wręcz czasami podpisujemy w ten sposób te miejsce i i chcemy, żeby tak też w świadomości było pojmowane, oczywiście z wieloma informacjami na ten temat, jak to wyglądało. Tu jest kolejna właśnie przykład, bo dziś mamy do czynienia z ruinami, które są zachowane w postaci takich płytek kamiennych. My to nazywamy okrzeskami, które specjalnie sprowadzono na Ostrów Lednicki, żeby wznieść te budowle, były spojone za prawo gipsowo. I dziś powiedzmy, to jest taki stan. Natomiast wiemy, że we wczesnym średniowieczu to wszystko było ładnie opty nkowane ładnie wyróżniało się, Tylko władca mógł sobie pozwolić na budowle kamienne, które pokazywały prestiż jego władcy.
No i skoro tam był pałac, no to władca tam na pewno przez jakiś czas w ciągu roku musiał po prostu rezydować. Nie mamy zachowanych fragmentów jakoś bogato inkrustowanych, zdobionych, ale wiemy. Tu jest jeden taki przykład właśnie fragment tynku gipsowego z rysunkiem wykonanym czarnym pigmentem. Jest to jedyny przykład, no bardzo słabo zachowany. Trudno powiedzieć, co to w ogóle jest. Natomiast no poprzez analogię, poprzez to, jak były zdobione różnego rodzaju czy kaplice, czy też wnętrza pałaców, no to na pewno wewnątrz, no te przestrzenie tych ścian białych, wyróżniających się czy różowych, bo ten te powierzchnie też w ten sposób wyglądały, na pewno były zdobione bogato. Tu mamy rzuty. Właśnie tego zespołu pałacowo sakralnego, bo tak nazywamy ten zespół, czyli kaplicę Plus to przestrzeń prostokątna, która stanowiła właśnie rezydencją część mieszkalną. Ta część tutaj, przepraszam, w tej części tutaj to jest 31 metrów, tutaj jest 14. Kaplica jest niewielka, ale ona była tylko dla władcy i najbliższego jego otoczenia, więc nie musiała być duża. Tak samo jakbyśmy popatrzyli na relikty kościoła przy Palatium na Ostrowie Tumskim w Poznaniu, to też ta przestrzeń jest bardzo malutka wewnątrz i tam dużo osób się nie zmieści.
Natomiast to była przestrzeń zarezerwowana dla władcy I wiemy, tak jak to historycy sztuki określili, że że palatium było przebudowywane pierwszy raz wybudowane w latach 60 tych, później było przebudowywane około 1200 roku. W latach 60. W pierwszej podłodze mamy 2 zagłębienia interpretowane jako baseny kościelne. Natomiast jak już za czasów Bolesława Chrobrego była przebudowa, to mamy drugą posadzkę i tylko jeden taki basen został zachowany, zmieniony jego kształt. Tutaj oczywiście filary zostały też zmienione po to, żeby większą przestrzeń uzyskać. Też ze względu na schody. Przyjmuje się, że wówczas i na te filary, że wówczas był obiekt piętrowy. Natomiast co naukowcy, architekci, historycy sztuki, którzy twierdzą, że w fazie pierwszej też ten obiekt mógł być mógł być piętrowy. Tutaj mamy wnętrze. Za tymi basenami cielnymi może świadczyć jeszcze kolejny taki element, ponieważ w ścianie tutaj wkompon. Budując już kaplicę przy Pałacowo na etapie projektu już zaprojektowano studnię. Więc jeśli w tak niewielkiej kaplicy w ścianie w jakimś celu zaprojektowano i faktycznie tam znajduje się studnia. Jeśli mamy zagłębienia, jeśli mamy duże inwestycje w latach 60.
No to można sobie wiele rzeczy dopowiedzieć. To jest przykład rekonstrukcji. Jak to mogło wyglądać. Te baseny są 20 30 cm głębokości, więc nie są głębokie. Oczywiście można by było dyskutować dlaczego 2 jaką mogły pełnić funkcję, jak ten obrzęd wyglądał, ale to nie jest przedmiotem tego wystąpienia. Państwu chciałbym zwrócić uwagę na coś, co jest takim ewenementem w przypadku Ostrowa Lednickiego. Raz ze względu na to, że on jest najlepiej zachowanym obiektem z czasów Mieszka I później Bolesława Chrobrego, Mieszka II też W sumie to to, że pobrane zostało z zaprawy gipsowej użytej do spalania tych płytek, tych okrzesków kamiennych, węgle drzewne i one zostały poddane datowaniu. C14 to jest taki radioaktywny Aktywny pierwiastek, który z czasem odpowiednio się ulatnia i tam jest datowanie plus minus 30 lat dla odległych epok. To jest bardzo dobry element datujący w przypadku wczesnego średniowiecza, kiedy plus minus 30 plus minus 30 lat uzyskamy taką datę. No to ona nam niewiele mówi, ale jeśli takich dat będziemy mieli, nie wiem, 30 40. I proszę zwrócić uwagę, jak one wszystkie się układają, a z różnych miejsc były pobrane.
I jeśli je zestawimy, czy naukowcy, którzy prowadzą tego typu ekspertyzy, chemicy, fizycy zestawiają i one tak się układają? To świadczy o tym, że prawdopodobieństwo można, że tak powiem, zawęzić. I tutaj widzimy, jak ładnie przypada to na lata 60 te, 70. Kiedy kiedy właśnie tu mówimy o kaplicy i o palatium, kiedy zostały te węgle drzewne trafiły do tej zaprawy i zostały. Zostały użyte do budowy w tej sprawie. Do budowy tego obiektu murowanego. Tutaj mamy jeszcze zestawienie z kaplicy kolejnych dat. Tutaj mamy z murów palatium, a tu mamy z destruktów, czyli takich przewróconych ścian, fragmentów, które gdzieś tam były naprawiane. Tu już widzimy ten rozstrzał tych dat, które uzyskujemy, jest jest szerszy i tak naprawdę to jest jedyny obiekt w Polsce z czasów końca drugiej połowy X wieku, który ma tyle dat i tak one się układają. Drugiego tak datowanego nie ma w Poznaniu, w którym pani profesor Kocice przez wiele lat też tam jako student pracowałem. Tam tych dat jest dwa albo trzy. Jedna jest tylko z tak zwanej belki progowej, datowanej tam na lata 40, 60, 40.
X wieku, które mówi o tym, że mogło być to wcześniej. Ale to jest jeden element, który w całości, bo tam po prostu też to się nie zachowało w takiej postaci, A tu mamy dobrze zachowane mury, z których mogliśmy pobrać te próby i datowanie jest precyzyjne. Tu mamy jeszcze zestawienie z pozostałej części grodów. Tu mamy z tego kościoła ogrodowego też te daty. I tu mamy też datowanie poszczególnych innych obiektów, które znajdowały się w tej części. I taka ciekawostka dla Państwa, że wygląda na to, że w momencie, kiedy Mieszko zaczął budować te palatium tutaj, to w tym czasie w najbliższym otoczeniu jako takich tu obiektów dużych nie było. Ta przestrzeń była wolna dopiero w końcówce X wieku, w pierwszej połowie 11 z tych wykopów, które tutaj się znajdują i z tych pozostałości tych obiektów ziemnych właśnie te daty, które uzyskujemy, są nieco datowane na lata 60. Czyli najpierw był ten obiekt murowany palatium, a później dopiero była ta zabudowa mieszkalna wkoło tego obiektu. Tutaj kolejnym, drugim ważnym takim elementem to jest właśnie Kościół grodowy.
On został wzniesiony w latach 60. X wieku, spalony właśnie w tych latach 38 39. Powiedzmy, że to słaba dyskusja trwa, czy on był murowany? W każdym razie został. Czy był po prostu oblepiony za prawo tutaj gipsowo i nawiązywał praktycznie dla ludzi nieznających się był tak samo jak palatium. Tak samo po prostu to mogło mogło wyglądać, bo tym samym było oswojone. I tu mamy do czynienia z tym, że po spaleniu odbudowano około połowy około połowy XIX wieku. I to jest typowy kościół na planie zbliżonym do prostokąta. Tutaj mamy prezbiterium od strony wschodniej i tu mamy aneksy, które zostały wybudowane już później, najprawdopodobniej jako grobowce, bo tam znajdowały się grobowce jakichś duchownych, którzy w tym czasie zamieszkiwali. Na tym miejscu chciałbym Państwu zwrócić uwagę na kilka elementów. To przede wszystkim ten obiekt. To jest rodzaj takiej ziemianki, która tutaj została wybudowana bardzo blisko kościoła i tu został odkryty grzebień wykonany z kości słoniowej, a natomiast Stauroteka, o której jeszcze państwu będę mówił, została odkryta tutaj w części spalenizny. I teraz profesor Makowiecki, który miał tu wykład, on jako na swój doktorat, pisząc właśnie o tych elementach, o szczątkach kostnych, o tzw.
odpadach konsumpcyjnych z Ostrowa Lednickiego, stwierdził, że w tej chałupie musiał mieszkać ktoś, kto przestrzegał postów, bo niewiele było kości, zwierząt, świń, bydła. Natomiast bardzo dużo było różnego rodzaju szczątków, ości, łusek, rybich. Właśnie to były, to były pozostałości tych kości, jesiotra i ktoś, kto tu mieszkał, no przestrzegał tego postu, w przeciwieństwie do pozostałej części grodu, gdzie w niektórych strefach po prostu nie widać było tego, że te posty były przestrzegane. I tu przyjmuje się, że tu musiał mieszkać po prostu jakiś duchowny. Mamy grzebień o szczególnym przeznaczeniu, mamy wiele innych elementów, o których Państwu mógłbym jeszcze wiele powiedzieć. Natomiast tutaj czas nas pomału mamy ograniczony, więc się skupię na tych najważniejszych rzeczach. Więc tak naprawdę można stwierdzić, że tu mieszkała osoba duchowna. Pierwsze dwa grobowce, które tu się znajdują, to też jest taka ciekawostka. ponieważ one zostały wyprodukowane najprawdopodobniej w czasie najazdu księcia czeskiego Bratysława. I kto tu był pochowany nie wiemy. Przypuszczenia są różne. Wiemy, że Bolesław Chrobry. Z Kijowa przywiózł sobie księżniczkę.
Jest przyjęte, że to była nałożnica, ale z Kijowa. Naukowcy twierdzą, że najprawdopodobniej mogła być to też małżonka, z którą on tam, powiedzmy w Soborze mądrości Bożej, mógł tam ten sakrament małżeński przyjąć. Natomiast jeśli w Gnieźnie miał swoją żonę i był chrześcijaninem, no to nie mógł sobie przywieźć drugiej żony, tylko musiała to być w innej formie jakaś nałożnica, która przyjechała z nim, ta księżniczka z Kijowa razem z dworem. I co ciekawe, to w przypadku Giecza i Ostrowa Lednickiego mamy dużo przedmiotów o ruskim pochodzeniu z datowanych właśnie na na to powiedziałbym końcówkę na, powiedzmy na pierwszą połowę XIX wieku. Tu mamy ten grzebień liturgiczny wykonany z kości słoniowej. Co ciekawe, we wczesnym średniowieczu on był już naprawiany. Czyli to ktoś po prostu komuś się złamał. Ten grzebień i to jest pozostałość nitu, który do dzisiaj przetrwał, a po prostu posłużył temu, że naprawiono ten grzebień. Na pewno on pochodzi z warsztatów syryjsko bizantyjskich. Jest wykonany z płytki jednej kości. No i jest szczególny. I tu Państwu mogę pokazać takie.
Tu jest pokazane, jak on wyglądał, skąd się mniej więcej wywodziło. Oczywiście później były produkowane też tutaj w Konstantynopolu. Natomiast najbliższe analogie to mamy tu ze Skandynawii. Lund oczywiście znany ośrodek chrześcijański w Skandynawii i mamy bardzo zbliżone przedstawienie, przede wszystkim tutaj Lwów i tu na tym, na tym z Ostrowa Lednickiego też, więc to jest najbliższa analogia. On jest datowany na około 1050 właśnie w Skandynawii. No i przechodzimy do Sauroteki, czyli najcenniejszy przedmiot Ostrowa Lednickiego. Nie ma drugiego takiego w Polsce, w Europie. Na pewno można powiedzieć, że on jest najstarszym na ziemiach Polski relikwią, relikwiarzem czy relikwiarz do przechowywania drzewa Krzyża Świętego w 1982 roku został odkryty. Najpierw nikt nie połączył tego. Uważano to za rodzaj skorpiona. Dopiero z czasem, w trakcie badań, to zupełnie inną funkcję mu przypisano. No i jest to bardzo ciekawy, cenny przedmiot. Też. Jak on mógł dostać się na Ostrów Lednicki, to można powiedzieć, że mi osobiście przychodzą trzy takie elementy. To Mieszko mógł dostać z okazji przyjęcia chrztu od cesarza. W drugim przypadku, jeśli Otton do grobu świętego Wojciecha przybył, to mógł być to dar.
Wymiana darów mogła być. Natomiast trzecim elementem jest ten wątek kijowski, że Bolesław Chrobry przebywał w Kijowie. No to jeśli to ma bizantyjskie pochodzenie, no to po prostu mógł sobie przywieźć z Kijowa razem na przykład z duchownym czy to księżniczką, którą przywiózł tutaj. Bo jeśli wjechał do Kijowa przez urzędował tam przez jakiś czas, mógł to przywieźć. To jest oczywiście to są takie hipotezy stawiane, bardzo prawdopodobne. Co ciekawe, ten przedmiot przetrwał dzięki temu, że został odkryty w warstwie spalenizny i w czasie, kiedy Kościół był niszczony tym 38,9 roku, powiedzmy, to ktoś po prostu nie zauważył jego zmienności. Chyba po prostu w zamęcie, który wówczas powstał ten przedmiot, wylądował w warstwie spalenizny i przetrwał do 62 roku, kiedy został odkryty. Tutaj też mamy właśnie tą erotykę. To pokazanie właśnie z profilu, jak to wygląda wewnątrz. Oczywiście drzazgi Krzyża Świętego nie było, natomiast była tkanina. Jak zostało to poddane specjalistycznym analizom, to stwierdzono wyłącznie, że wykonanie i gatunek pierwszy pozwala przypuszczać, że był to wyrób wysokiej jakości i tyle. Trudno to było ustalić nawet, z jakiego rodzaju tkaniny jest to wykonane.
Oczywiście we wczesnym średniowieczu czy w tych grodach centralnych relikwiarzy było więcej. Ta wiara chrześcijańska była potrzebna, Władcy też, bo niosła ze sobą. Spajała też całe państwo, które było tworzone. A przecież tak naprawdę Chrześcijaństwo na terenie dzisiejszych Mazur. Bo jeśli mówimy o obrządku ciałopalenia, który był wcześniej i porzuceniu na rzecz obrządku szkieletowego, to ostatnie chyba, jak się nie mylę na terenie Mazur pochówki ciałopalne to jest XX wiek, więc tam jeszcze chrześcijaństwo, że tak powiem, nie wszędzie docierało. I jeszcze te dawne, dawne wierzenia i dawne rodzaj chowania zmarłych był kultywowany. Natomiast tu chciałem państwu pokazać fragmenty okładziny, skrzynki, relikwiarz owej bogato zdobionej motywami plecionki. Tego tego typu skrzynek jest sporo w Europie, w tych największych ośrodkach chrześcijańskich czy ottońskich też. W Poznaniu podobna skrzynka relikwiażowa była i też się zachowała w postaci takich płytek i też przy palatium została odkryta w Poznaniu. Kolejnym takim elementem, może mało efektownym można powiedzieć, jest rozdzielacz łańcuszka trybularza. No ewidentnie związany z obrządkiem chrześcijańskim i on też został odkryty w najbliższym otoczeniu Kościoła grodowego. I teraz to, co państwu mówiłem, że te wczesne średniowiecze praktycznie jest na powierzchni Ziemi i jak państwo odwiedzicie Ostrów Lednicki albo jak byliście, to proszę zwrócić uwagę, że w strefie brzegowej wystają pale i to są pale, które jeśli poziom wody się waha w jeziorze, a wiemy, że teraz mamy niedobory wód i tak dalej, te poziomy.
Nie mamy też zim takich, które dostarczają odpowiedni poziom odpowiedniej ilości wody i żeby ten poziom był utrzymywany. To te pale to są oryginalne pozostałości mostów sprzed tysiąca lat i one tam się znajdują na powierzchni, na powierzchni ziemi. Oczywiście problemem jest jak to konserwować, bo nie można tego, bo to jest środowisko przejściowe. Raz jest pod wodą, raz jest nad wodą. Jak konserwować, kiedy tam zaraz wody gruntowe są pod spodem Drewno mokre. Rodzaj to wiele elementów, które utrudniają, ale pozwalają nam spojrzeć na to, że praktycznie te wczesne średniowiecze tu jest na powierzchni ziemi, a tu widzimy kolejne. To są wiązki pali w strefie brzegowej przyczółka mostowego mostu Wschodniego, które były wbijane w dno. I tutaj na tym były jarzma, które na których dopiero była układana jezdnia i tu przyspieszam. Ważnym elementem w przypadku badań wczesnego średniowiecza są badania podwodne, o których już Państwu mówiłem. Dzięki nim mamy mnóstwo ciekawych przedmiotów. Tutaj jak jeszcze archeologii podwodnej nie było. 59 rok, jedno z najstarszych w Polsce. Nie wiem, czy dobrze określę to grup nurkowych, towarzystw nurkowych w Poznaniu wydobyło właśnie jedno z pierwszych dłubanek.
Co ciekawe, to ona w momencie odkrywania dużo lepiej wyglądała niż obecnie, bo jeszcze ci, którzy dostarczyli nam zapiski jak to było odkrywane. Nagrania to mówią, że jeszcze w tej bańce udało im się pływać. Dzisiaj to jest mnóstwo chemii, która została wprowadzona w te drewno po to, żeby zabezpieczyć, żeby to nie niszczało i raczej dzisiaj by było trudno tym pływać. Natomiast w momencie odkrycia to świetnie do tego się jeszcze nadawało. To jest ciekawa Łódź, bo jest bardzo długa. Jedna z najdłuższych ma 10 metrów, 20 20 centymetrów, jak się nie mylę. No i tu mamy różnego rodzaju badania podwodne, archeologiczne, wydobycie chociażby miecza, tutaj różnego rodzaju dokumentacja, archeologia podwodna. To tylko państwu tak powiem, że jest bardzo ekscytująca, bo my sobie archeologów wyobrażamy, że siedzą w ziemi i generalnie ziemię przerzucają. Natomiast pod wodą praktycznie jest nic nie widać. Tak jak widoczność jest na wyciągnięcie ręki, to zmysł dotyku jest takim decydującym, Bo ta widoczność jest mocno ograniczona. Wykonuje się wszelkiego rodzaju dokumentacje fotogrametryczne. Tutaj my współpracujemy od ponad czterdziestu lat z Instytutem Inaczej, teraz Centrum Archeologii Podwodnej UMK w Toruniu, który przyjeżdżają co roku i prowadzą badania.
I takie modele trójwymiarowe buduje się i tak naprawdę oni wówczas dopiero widzą. To przestrzeń, która jest odkrywana, bo w ciągu roku badają dwie, trzy działki, czyli tam powiedzmy 4x4 metry, takie dwa obszary. I jak z tym oświetleniem, to widzą tylko to, co jest najbliżej. Dopiero jak to składa się na komputerach, to powstają takie super przestrzenie, o których jeszcze tu państwu pokażę. Natomiast to jest przykład takiej rekonstrukcji mostu, jak on mógł wyglądać, czyli te pale powbijane w dno z drewna dębowego. Przede wszystkim charakterystyczne tutaj mamy elementy jarzma, na których była była układana później Jezdnia. Oczywiście te pochwyty tutaj to jest już taka interpretacja, bo akurat tego nie udało się odkryć i to nie wiemy czy, czy jakiś rodzaj barierek takich zabezpieczających te przestrzenie właśnie się znajdował na tych mostach. Tu mamy, tu mamy dendrochronologię i przedziały. Właśnie tu widać doskonale, kiedy one te mosty były naprawiane i kres ich użytkowania. Trochę już przyśpieszam. Tutaj mamy też widać, kiedy zostały wybudowane mosty i kiedy były naprawiane. I widzimy ostatnia naprawa w 32 roku, czyli ten 38 jest prawdopodobny.
I teraz co odkrywamy? Odkrywamy też pozostałości wałów obronnych czy jakichś destruktów jakichś. Tu widzimy katastrof budowlanych, które tym ludziom się wydarzyły. Chociażby z tego powodu, że jeśli wytniemy w okolicy najbliższe 80 hektarów lasu dębowego powiedzmy, bo tyle potrzeba było mniej więcej, jak zostało określone, na wybudowanie tych potężnych umocnień obronnych. Dodatkowo 80 hektarów lasu dębowego wycięli, żeby zbudować te mosty. A mosty były budowane z drewna dębowego, które nie. Tak było, że idę do lasu i wycinam jak popadnie, powiedzmy dęby. Tylko te dęby, te pale, które były to średnice miały odpowiednio. Średnica była między 19 a około 30 centymetrów średnicy i wysokość. Jeśli powiedzmy jezioro Legnica ma głębokość w niektórych miejscach, gdzie te palec to 12 metrów, no to proszę sobie wyobrazić, że zimą po lodzie trzeba było mieć takie no, taki pień, który ma 12 metrów minimum powiedzmy metr. Dwa jeszcze, żeby wbić w dno jeziora, jeszcze żeby wystawało ponad ziemię. To było wyselekcjonowane drewno, które musiało być odpowiednio obrobione, przywiezione i poddane obróbce i wybudowane, i wybudowany most.
I w momencie, kiedy oni wycinali te wszystkie lasy, a wiemy to z analiz pyłkowych, że w momencie, kiedy Mieszko buduje gród na Ostrowie Lednickim, to jest bardzo duży udział pyłków drzew. W momencie, kiedy zaczyna funkcjonować to osadnictwo, nagle pyłki drzew w tym diagramie spadają. Powiedzmy nie wiem, teraz tutaj nie chcę państwa okłamać, ale powiedzmy nie wiem, z 80% spadają do 30%, a w tym czasie te miejsce zajmują pyłki roślin uprawnych typu proso, pszenica, żyto. To widać jak dobrze ludzie adoptowali. To przestrzeń, ale taka adaptacja przestrzeni powodowała to, że takie odlesienie dużego obszaru spowodowało, że jeśli nagle była jakaś ulewa, to z okolicy mnóstwo wody spływało jak spływało mnóstwo wody. No to generalnie te konstrukcje, które były wybudowane na powierzchni czy w strefie brzegowej wyspy, one w pewnym momencie stawały się były pod wodą. I co się wtedy działo? Te konstrukcje zupełnie innym naprężeniom były poddawane. I tu chyba jest przykład takiej niewielkiej katastrofy, którą ci ludzie musieli się zmierzyć. I tu jest przykład właśnie. To jest taki profil.
Tu jest skrzynia wypełniona kamieniami i widać, jak to wszystko się przewróciło i wpadło do jeziora. No i archeolodzy podwodny, oni to badają. Jak widzicie państwo, każda belka ma swój numer, odpowiednie modele trójwymiarowe, żeby później to złożyć. I tak dalej, i tak dalej. Więc ciekawa praca. Żeby już nie przedłużać, to takie przedmioty, które są związane, charakterystyczne dla Ostrowa Lednickim, a które państwo możecie zobaczyć tutaj na wystawie, to Cebrzyki Wiaderka w całości zachowane z klepek z elementami żelaznymi. Mamy ich. Ja myślałem z początku, że mamy ich u nas w zbiorach 4 5, ale jak później zaczęliśmy weryfikować te starsze badania i ponownej konserwacji poddawać poszczególne elementy, to się okazało, że z tych pojedynczych klepek, które tam są, pojedyncze, kolejne numery inwentarza, nagle składają się kolejne wiaderka i możemy je między innymi mieć kilka u nas na wystawie, przywieźć tu do Warszawy, prezentować w Siedlcach, chociażby prezentować czy w jakichś innych miejscach w Polsce i Europie i mieć tego naprawdę potężny zbiór. Oczywiście te wiaderka miały różne pojemności, różne były wielkości, natomiast no tylko w wodzie, tylko w tym mule, gdzie jest niewielka ilość tlenu, mogły tak się zachować.
No i odpowiedni sposób konserwacji i możemy oglądać ten przedmiot tak, jak on wyglądał te tysiąc lat temu. Dodatkowo dla Ostrowa Lednickiego charakterystyczne są też takie czerpaki drewniane. Chochlę byśmy powiedzieli do czerpania wody. Co ciekawe, to ci ludzie we wczesnym średniowieczu zdobyli te zakończenia. I tu mamy głowę niedźwiedzia z drewnianymi, z nitami z brązu. Tu mamy w większości związane z. No taka interpretacja, bym powiedział kaczych dziobów. I to są takie ciekawe elementy, które. No w związku ze względu na brak tych źródeł historycznych one pozwalają nam. Trochę mówić o tych czasach, tak jak we wczesnym średniowieczu wyglądało życie, czym ci ludzie się posługiwali, jakie mieli przemyślenia chociażby o świecie, jak zdobyli pewne Pewne przedmioty codzienne. Dlaczego akurat to? Dlaczego akurat tutaj była głowa niedźwiedzia, a tu większości na Ostrowie Lednickim to są kacze dzioby, woda, jezioro, kaczka. To są takie skojarzenia, które gdzieś tam nam przychodzą. I być może we wczesnym średniowieczu było podobnie. Oczywiście mamy sporo naczyń. Już kończę. Mamy sporo naczyń wczesnośredniowiecznych. Zbiór potłuczonych naczyń stanowi.
Podejrzewam, że tych fragmentów jest ponad milion. Oczywiście nie wszystkich da się wykleić takie naczynia, ale to takie charakterystyczne naczynia tutaj, w tej strefie bym powiedział. Dla czasów Bolesława to powiedziałbym jest takie myszkowe bardziej, a to już jest, że tak powiem, z czasów Bolesława. Oczywiście są to dosyć ciekawe przedmioty, bo dzisiaj mamy zupełnie płaskie DNA, bo dzisiaj temperatura działa od dołu, jak stawiamy na indukcji albo na kuchence gazowej, temperatura od dołu działa. Natomiast we wczesnym średniowieczu na nim musiały być duże, bo temperatura działała z boku przy ognisku. Jak się wstawało te naczynia i w ten sposób były podgrzewane te potrawy, które wewnątrz się znajdowały. Oczywiście można by było mnóstwo mówić o zdobieniach, o znakach garncarskich, o ukształtowaniu strefy wylewu. Ale przejdźmy dalej. To są prześliki. Te, co ciekawe te różowe, bo są wykonane z łupków rudzkiego, z terenu dzisiejszej Ukrainy. Mnie tak zafascynowało, kiedy pojechałem do Kijowa i zobaczyłem w Soborze Mądrości Bożej albo w Złotej Bramie, zobaczyłem płyty całe z takich elementów zrobione. No, potężne, potężne, potężne elementy architektoniczne.
Natomiast do nas na tereny Słowiańszczyzny. Ten kamień docierał w postaci takich niewielkich przedmiotów, które były obciążnikami do do, do takich Elementów, na które były nawijane, a nić po prostu w elemencie w momencie tworzenia. I to są takie przedmioty, byśmy powiedzieli wschodniego, ruskiego ruskiego pochodzenia. Mamy przęsiki, na których są znaki runiczne i też one czekają na opracowanie. Więc tych, tych elementów jest dosyć ciekawe, ciekawych sporo. Oczywiście jezioro to oczywiście haczyki na ryby. Odpowiedniego rodzaju liny, fragmenty lin, pułapki na ryby, wiersze To po prostu się zachowuje. Może nie w takim stanie jak było użytkowane, ale są odkrywane. I też wiemy jak ci ludzie łowili ryby. No wiele elementów o życiu codziennym możemy się dowiedzieć poprzez te przedmioty. Z Ostrowem Lednickim związane są też ciekawe elementy, czyli takie pojemniki rogowe do przechowywania jakichś sypkich substancji, ciekawych, jakichś sypkich, sypkich substancji, soli czy jakichś, powiedziałbym, Rodzaj ziół, które pozwalały zabezpieczyć i to zostało odkryte obok militariów z jeziora wydobyte. Więc najprawdopodobniej to wojownicy przy sobie mieli.
Nie wiem czy na rany, czy na jakieś inne rzeczy. No w każdym razie jest to ciekawe i cały czas dyskutowana jest funkcja tego przedmiotu. I tu już na sam koniec praktycznie Państwu pokażę trochę militariów z Ostrowa Lednickiego. Oczywiście wszystkim się kojarzą miecze, których mamy ponad 10, natomiast jest. Ciekawym elementem jest oczywiście kolczuga. Mamy hełm, który też jest jednym z dwóch takich odkrytych na terenach ziem Polski. Miecze Oczywiście we wczesnym średniowieczu podstawowym narzędziem do walki. Nie były miecze, tylko były topory, bo pełniły funkcję no wszelakie. A też no były po prostu dużo tańsze niż takie miecze, tak jak tu, czy inkrustowane groty włóczni w typie skandynawskim, gdzie tu widzimy fragmenty złota? I fragmenty srebra. I to pewnie był rodzaj jakiejś takiej paradnej broni, która pokazywała rangę, prestiż tych tych osób, które tam na tym Ostrowie Lednickim przebywały i które to zgubiły. Dodatkowym elementem jest też bogato inkrustowane strzemię, inkrustowane miedzią i srebrem. I jeszcze tylko wspomnę na sam koniec już o cmentarzyskach, bo to jest też dobry, dobry temat pod tym kątem, że no jak poznać tych ludzi?
Antropolodzy potrafią na podstawie szczątków kostnych wiele powiedzieć, na podstawie złamań i tak dalej. Na czym się ci ludzie leczyli i na co chorowali? Czy mieli próchnicę czy nie, czy nowotwory? I tu mamy przykład takiego cmentarzyska jednego i drugiego na wschodnim brzegu jeziora. Łącznie blisko cztery tysiące grobów, Których teraz pobierane są specjalistyczne próbki do badań DNA, po to, żeby społeczność we wczesnym średniowieczu poznać. I zobaczymy, co z tego. Co z tego uda się uzyskać? Takim słynnym grobem jest grób tzw. gigantki z Ostrowa Lednickiego, Bo jak ludzie wówczas mieli przeciętnie, powiedzmy kobiety? Kobieta maksymalnie 156. Może nie maksymalnie, ale średnio 156, mężczyzna 165 powiedzmy w zależności od cmentarzyska, to taka była wysokość ludzi. To tutaj na Ostrowie Lednickim odkryto kobietę, która miała 2 metry 15 centymetrów. Przeżyła w wieku 25 30 lat i bardzo cierpiała i chorowała na różnego rodzaju schorzenia. Miała wiele złamań i to, że przeżyła aż do wieku 25 30 lat, to świadczy, że ktoś po prostu nią się musiał opiekować przez całe życie, czyli pochodziła z tych elit.
I też jest przypadkiem takim ciekawym, jak to we wczesnym średniowieczu też podchodzono do ludzi chorych, jednak trafiały się. Trafiały się osoby, które chorowały, a którymi się opiekowano ze względu na pochodzenie, które mogły mieć. Tu jest przykład jeszcze takich ciekawych grobów w typie skandynawskim ze stawami. I. Z jednego z nich odkryto odkryto naszyjnik złożony z Kapturka i między innymi tam jest taka zawieszka krzyżowata w typie, powiedziałbym, powiedzielibyśmy, skandynawskim. To jest też ciekawy, jeden z obiektów, już trochę późniejszy, o tych późniejszych czasach świadczący. To najstarsza na terenie ziem Polski muszla tzw. świętego Jakuba. To jest grób, który jest datowany na koniec XVIII, początek XIX wieku, tutaj na lata to jest 2671313 i została ona odkryta w grobie męskim, który to osobnik umarł w wieku 30 35 lat. I na podstawie tych specjalistycznych badań wiemy, że nie był miejscowy. Że, Że po prostu przybył gdzieś z jakiegoś innego obszaru albo był w trakcie jakiejś kolejnej pielgrzymki do jakiegoś świętego miejsca. Tu mamy kolejne przykłady biżuterii z grobów wczesnośredniowiecznej. Tu mamy kabłączki skroniowe.
To są najbardziej charakterystyczne elementy na wystawie. Tutaj państwo też macie możliwość zapoznania się z tymi przedmiotami, których jest mnóstwo odkrywanych. I dziękuję państwu za uwagę i bardzo proszę o pytania.
Bardzo dziękuję za wykład i za wspaniałe zaproszenie do Wielkopolski. Zapraszamy też na naszą wystawę, bo tam stał Rotk, o której pan mówił, Można oglądać. Zbierzmy kilka, proszę zwięzłych pytań i później pan doktor odpowie Kto z państwa chciałby o coś dopytać jeszcze? Zapraszam. A to proszę popracować, żeby były zwięzłe.
Żeby nie były trudne.
Tak, już, już przepracowane. Dobrze.
Powiedział pan, że z przyjemnością pan będzie mówił. Myśmy zdecydowanie z przyjemnością słuchali. Naprawdę mówię w swoim imieniu, ale sądzę, że ktoś się jeszcze dołączy. Ja jestem przewodnikiem po wystawie i muszę powiedzieć, że z jednym elementem mam pewien kłopot, z dwoma, ale to będę skracał. Mianowicie wiem, że większość obiektów jest właśnie z Ostrowi, z Ostrowi Lednickiego, Ostrovia, Lednickiego. Jeśli poprawnie mówię, bo to i kwestia muru Tam jest zrobiony fragment muru, z tym, że ten mur. Przepraszam za kolokwializm, nijak mi nie pasuje do żadnego z elementów, które Pan pokazywał. Bo to są takie płytki ułożone jeden na drugim i mi to jakoś do tego palatium, które z okrąglaku widziałem, było budowane, nie pasuje. Nie wiem jak to objaśnić moim grupom. To jest jedno czego. To jest przykład? I drugie pytanie, bardzo krótkie. Na jednym jedynym slajdzie była przewyższająca palatium wysokością rekonstrukcja czegoś w rodzaju bramy, która stała po południowej stronie. I tej bramy na żadnym innym slajdzie nie było i w terenie też tego nie widziałem.
W związku z tym pytanie co to? Co to mogło być?
Dobrze, to na pierwsze pytanie Panu odpowiem, bo sam tak. To tak na pierwsze pytanie, bo dla mnie jest łatwiejsze, to musicie państwo zwrócić uwagę, że te relikty, które są zachowane, one tutaj są spojone u góry, tak bym powiedział. Tak jak jest dziura w zębie, to zakłada się plombę. Sposób konserwacji polega w ten sposób, że żeby nie odpadały poszczególne kamienie, to widzicie państwo, ta zaprawa jest tu jaśniejsza. To jest zwykła zaprawa, oczywiście z dodatkiem gipsu, ale głównie to jest wapno i piasek. I to jest taka plomba spajająca całość, żeby te destruktu nie niszczały. I teraz tak naprawdę to nie jest oryginalne. To jest nadbudowane. Oryginalne są te elementy, które tu państwo widzicie, oryginalne. Jest tam otwór okienny, ta studnia, która tu się znajduje i tu mamy trzy fazy. I tak jak pan zauważył, to na wystawie, to z kolegą układałem akurat i wybieraliśmy zaprawę i te kamienie. Proszę uwierzyć, to są oryginalne z hałdy, która znajduje się jakieś 30 50 metrów od tych ruin i z oryginalnych tych kamieni.
To są takiego krzewski my to nazywamy, czyli takie kamienie, które były łupany po to, żeby trochę wyglądały jak cegła, żeby dały się poukładać. Trudno jest odwzorować taki układ, który z kilku kamieni, który tutaj tutaj się znajduje. Natomiast ta zaprawa też jest oryginalna, którą tutaj państwo oprowadzacie. I to, co pan mówi, zwraca uwagę, to jest oryginalna zaprawa po konserwacji. Ona jest oryginalna, gipsowa i też pochodzi z tych z tych ruin. To jest taki rodzaj próby nieudolne i pokazania, jak to mogło, jak to mogło wyglądać. Natomiast no tak jakby pan widział tu taki fragment oryginalny tutaj, no to staraliśmy się to Olszewski ułożyć płasko między nie powkładać zaprawę. I faktycznie to jest nieudolne, bo to trudno odwzorować, ale to daje jakiś taki obraz jakiej wielkości te kamienie były. I teraz inaczej powiem państwu tak, że tu jak czasami mam przyjemność kogoś oprowadzać, to zawsze mówię, że tu mamy trzy fazy, to akurat tego nie widać. Myszkowa jest najbardziej dokładna i te okrzeski są tak porządnie ułożone, tak starannie i w miarę równe.
One są drobne. Natomiast te za czasów Bolesława jak on przebudowywał te elementy? Ja nie jestem historykiem sztuki, to mi trudno o tym mówić. Ale, ale tutaj jak gdyby już one trochę są inne już inaczej trochę wyglądają. Ta zaprawa, tam są dwa rodzaje. Jedna jest bardziej taka, tak zwana jest opisowa, czyli bardziej różowa i następna jest bardziej biała. Tu mamy akurat biało. To to wcześniejszą, ale też jeszcze później. Tam są takie ciosy duże, romańskie, tak jak w kościołach. Państwo widzicie w tej części tutaj, bo to jest zupełnie późniejszy okres i tutaj staraliśmy się zupełnie taką namiastkę tego pokazać. I zgadzam się z Panem, że to nie obrazuje tego, tego co tam. Jak to wygląda i jak to zostało faktycznie ułożone. Natomiast to, co państwu mogę powiedzieć, to że tutaj to, co jak pan oprowadza, to są oryginalne kamienie z palatium. Oryginalna zaprawa. Nieudolnie ułożona, bo też nie chodziło o to, żeby teraz odpowiednio łupać te kamienie, albo to zaprawę dostosowywać kształtem do. Bo ona została gdzieś wyciągnięta z jakichś takich elementów i już drugi raz w te same miejsce trudno, żeby została ułożona.
Mało tego, to powiem państwu tak, że to wykupił od rządu pruskiego hrabina Albin Wegierski. To był bardzo ciekawy Wielkopolanin, który miał tytuł hrabiowski. Nie jestem historykiem też, żeby o tym mówić, ale generalnie był dość. Był patriotą. I zachowały się listy z korespondencją Z rządem w Londynie, które mówi o tym, że trzeba zachować te miejsce, bo ten kamień stąd był brany przez lokalną społeczność, w tym, powiedzmy XIX wieku, wywożony wozami po to, żeby jako materiał budowlany sztucznie wykorzystywać i te kamienie, które gdzieś tutaj są. One pochodzą z takich hałd. To jest ten jeden element. Drugi to jest ta brama. Też bym chciał wiedzieć dokładnie, w którym miejscu była brama, bo mamy dwie bramy. Jedna była najprawdopodobniej tu, druga w tym miejscu. Czy było to obejście? Trudno powiedzieć. Tak jak państwu mówię, 10% jest przebadane. Ta brama gdzieś musiała być. I tu pan Bobrwiński, który robił nam to rekonstrukcję, my wskazaliśmy, że w jednym miejscu trzeba. Wtedy te wyniki badań wskazywały, że ta brama mogła być tu.
Bo tu mamy fragment oryginalnej drogi zachowanej, więc jak mamy drogę, to ta brama musiała być. Ale czy ona tak wyglądała? Tego nie wiemy. Jest tam fragment Oczywiście wale gdzie był wykopy archeologiczne. Przekop przez wał jest przerwa, która jest interpretowana jako coś, ale to nie tak jak w tłumie w Łęczycy, że mamy super ładnie zachowane i możemy odtwarzać pewne elementy. Tutaj po prostu to jest rodzaj takiej pokazania po prostu, że ta brama musiała być także. Także tyle tu.
Jeszcze pani miała pytanie.
W zasadzie dwie uwagi. Jedno pytanie, ale zacznę od podziękowań. Panie dyrektorze. To był naprawdę bardzo interesujący wykład i zachęcił mnie pan, aby po 30 latach przerwy ponownie odwiedzić Ostrów, a już wtedy zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Co do uwag tak, po pierwsze wydaje mi się, że opcja, aby z Euroteka była darem od Ottona III jest raczej wykluczona, bo skoro wspomniano o Włóczni Świętego Maurycego, to tym bardziej wspomniano by o drzewie Krzyża Świętego, więc uważam to za praktycznie nieprawdopodobne, żeby pominięto tak ważną relikwie przy opisie darów Ottona Trzeciego. Po kolei. Nie zapominajmy, że Bolesław Chrobry był chrześcijaninem po ojcu w drugim pokoleniu, więc to, co on mógł wyprawiać na Rusi, to jedno, ale sprowadzenie sobie do centrum państwa księżniczki krwi w roli nałożnice. Przyznam, że ja nie pamiętam, czy Mnilda już wtedy nie żyła, czy był już mężem Ody, ale też nie wierzę, żeby przeszło takiemu chrześcijaninowi w drugim pokoleniu sprowadzenie sobie jako nałożnice księżniczki krwi. Właśnie to są te dwie uwagi a pytanie grzebień, który miał spełniać rolę liturgiczną?
Po pierwsze jaką rolę liturgiczną mógłby spełniać grzebień, a po drugie czy nie jest tak, że kiedy archeolodzy znajdą coś ładnego, to mają wtedy skłonność, żeby uznawać, że jest to przedmiot rytualny?
I ja mogę pani tak powiedzieć, bo też oprowadzałem taką bardzo miałem ciekawą wycieczkę, może nie wycieczkę, bo to źle bym powiedział. Była konferencja teologów z Europy, głównie z Polski, ale z Europy. Księży, którzy nad tym grzebieniem po prostu dalej już nie chcieli iść, jak zobaczyli ten grzebień i tam kilka wersji się pojawiło najróżniejszych, do czego mógł on być wykorzystywany? Ja nie jestem specjalistą, żeby to mówić. Natomiast w tym wczesnym średniowieczu tak przynajmniej ja wiem, to jest tylko hipoteza, którą gdzieś tam ja do mnie ona dotarła to w taki sposób, że przygotowując się do liturgii, oczywiście trzeba było być czystym, odpowiednio ubranym, uczesanym i tak dalej. Więc to był taki element, który gdzieś tam ma jakieś odniesienie. Nie jestem specjalistą, jestem tylko archeologiem. A drugi element to jest taki, że jak ktoś przyjmował jakąś funkcję, to było mu tu wycinane, odpowiednie. I w tym momencie ten grzebień był częścią. Tak, tak to mi zostało przedstawione. I nawet powiem państwu, część tych księży była drugi raz na Ostrowie Lednickim, dwa lata później i znowu od tego grzebienia nie mogli odejść.
No tak, tak, no nie poznamy funkcji, nie mamy zachowanych żadnych źródeł historycznych, rycin, grafik też nie. Ja nie jestem akurat w tej, w tym w tym akurat zabytku się nie specjalizuję. Gdyby tu stał pan Janusz Górecki, który opracowywał to przez wiele lat i on właśnie te wszystkie analogie, całą historię, skąd tekst, żeby nie wywodziły się i tak dalej, jak docierały śp. Prof. Wyrwa, który też namówił profesora Makowieckiego, żeby poddał szczegółowym badaniom ten grzebień pod tym kątem, czy on faktycznie jest z kości słoniowej, czy nie, bo to trudno. Kiedy, kiedy to jest już gotowy przedmiot badać to, czy to jest słoniowa, to tam były brane pod uwagę jakieś próbne elementy. Te ciosy były sprawdzane, jak te poszczególne elementy się układają i i ja to przyjmuję. Jeśli profesor Makowiecki powiedział, że to jest kość słoniowa, to przyjmuję. Jeśli ci księża, profesorowie, teolodzy praktycznie skupili się na tym przedmiocie, to uważam, że jest cenny. Jeśli sami rozmawiali o tych funkcjach i ze sobą dyskutowali, jak on mógł mieć funkcje, to też przyjmuję to, że do mnie to dociera, że mógł pełnić funkcje liturgiczne.
Ale też nie upieram się przy tym, bo dla mnie się liczy jako dla archeologa sam przedmiot, cenny kontekst odkrycia miejsca, odkrycia, chronologia, która poprzez analogię też mamy taką anegdotę. Może nie anegdotę, ale ciekawostkę. Mogę powiedzieć, że mamy kilka wyłamanych z kilka dwa, trzy wyłamane zęby z tego grzebienia i chcieliśmy je dać na cel 14. Natomiast okazało się, że ta próbka jest za mała z tych trzech, żeby udało się coś uzyskać. No ale nie zgodziliśmy się, żeby były wyłamywane, więc tak naprawdę takiej chronologii w miarę pewnej też nie poznamy tego, bo nie chcemy zniszczyć zabytku jako takiego. Może za kilkadziesiąt lat będą jakieś nowe super metody, które pozwolą nam spojrzeć na to inaczej. Natomiast artykuły naukowe, które powstały w literaturze są dostępne chociażby w PDF ach na stronie naszego wydawnictwa. A trzy albo cztery są nawet książeczki, dwie są takie cieniutkie na ten temat. No to poprzez analogię oczywiście nie ma identycznego grzebienia. No i jakoś to zostało przedstawione i. No i ja też staram się w ten sposób, nie mając wiedzy większej po prostu na ten temat mówić.
Proszę państwa, ostatnie pytanie.
Jeśli można, to ja się odniosę do militariów. Była swego czasu bodaj to 2007 rok publikacja Boromira Borowczaka Topory. Z Ostrowa Lednickiego czy jakieś bardziej aktualne, może szersze opracowanie tej tematyki by się można było spodziewać?
Jest taka seria Biblioteka Studiów Lednickich. I tam bardzo szybko te wydawnictwo się rozeszło. Niskonakładowe. Natomiast w PDF ach są dostępne te publikacje. Na stronie www.studiaLednickie.pl można PDF y sobie spokojnie pobrać. Natomiast powiem Panu taką ciekawostkę, bo też w 2017 roku na reliktach mostu na Lednicę, czyli tych dwóch innych mostów. Na tą mniejszą wyspę odkryto topór inkrustowany srebrem i i miedzią. I był tam odkryty nowy miecz, który jest wcześniejszy, Bo ta kolekcja tych militariów, którą państwu pokazywałem, ona jest datowana na no, powiedziałbym to końcówkę pierwszą połowę XIX wieku, bo to tak ładnie całościowo. Oczywiście tam są sztuki, które można. Oczywiście taki miecz mógł być używany przez jedno pokolenie, przez dwa albo. Bo był cenny. Natomiast tam są takie elementy, które są trochę wcześniejsze, tak gdzieś nawet datowane na pierwszą połowę dziesiątego wieku i tam jest w całości zachowany miecz, tylko część ostrza się nie zachowała, bo po prostu jak ktoś go zgubił, to ten miecz to cięższą część wbił się w dno, a ta, która wystawała nad jezioro po prostu się nie zachowała.
I to też takie znalezisko z 2020 roku 2020 roku. No i topór, na którym jest Jelonek. Taka postać zoomorficzna przedstawiona i to też topór. Taki czekan bym powiedział bardziej, który też musiał mieć jakąś funkcję specjalną. Więc tych militariów u nas przybywa, kolekcja się zwiększa i myślę, że te opracowania następne będą, będą powstawały na ten temat, bo bo to są ciekawe elementy. W ogóle sama kolekcja bardzo robi wrażenie, a chociażby o czym państwu nie powiedziałem, to to, że na przykład z jeziora Lednica wydobyto. Włócznie dwie, trzy. Mamy takie, których długość tego drzewca jest ponad dwa, prawie trzy metry. O, nie eksponujemy tego, bo boimy się podnieść, żeby to się nie złamało. Ale to już pokazuje, jak w momencie użytkowania, jak te włócznie były? Były wysokie. Jakie te drzewce faktycznie? Jak one wyglądały? Mało tego, to po badaniach specjalistycznych wiemy, że do tego typu broni wykorzystywano specjalne drewno, które jest twarde, jest jednocześnie giętkie. Wiąz i grab. Jak się nie mylę jesion też był takim.
Jesion był charakterystycznym i na przykład wśród toporów to tam jest chyba 80%, że z jesionu jest wykonanych tych elementów drzewca. Więc już wtedy we wczesnym średniowieczu dobierano odpowiedni materiał drewna o odpowiednich parametrach, może o jakimś innym znaczeniu, który nadawał się do określonej funkcji.
Dziękuję.
Tu pani słusznie zaczyna oklaski. Panie dyrektorze, bardzo dziękuję za wykład.
Dziękuję bardzo.
Opowiada pani dyrektor można zobaczyć w filmie Wyspa władców serii Tajemnice początków Polski. Co jakiś czas są emitowane na antenie TVP Historia. W tym miesiącu już były dwie powtórki. Można też zobaczyć na YouTubie. Więc zachęcam, bo prócz tych badań zabytków, wizualizacji komputerowych są też inscenizacje, gdzie można zobaczyć rzeczywiście drużynę Mieszka I Ucztę Chrobrego z Ottonem, a także zagładę grodu podczas najazdu Bratysława. Dziękuję bardzo.
To ja jeszcze bym dodał, że właśnie dzięki temu Panu powstała ta, moim zdaniem jedna z piękniejszych wizualizacji, pokazująca faktycznie to jest kadr z filmu tutaj pana reżysera, pokazująca właśnie wielkość tych postaci odpowiednio, które odpowiednio miały stać przy ruinach z zadaszeniem, a później takie coś zostało odzyskane. Więc no to są takie dodane elementy, które my dzięki współpracy wykorzystujemy też. Za to bardzo dziękuję i czekamy na kolejne filmy.
To skoro już jesteśmy w wątku dobrze pojętej reklamy, to przypomnę, że są ostatnie miesiące na to, aby obejrzeć naszą wystawę 1025 Narodziny Królestwa. Ona będzie pokazywana do czerwca, więc serdecznie zapraszam do oglądania i proszę także śledzić naszą stronę internetową, gdzie informujemy o kolejnych wydarzeniach, wykładach, debatach. W czerwcu też zaprosimy na duże wydarzenie edukacyjne wokół naszej wystawy na Ucztę u Chrobrego. Szczegóły wkrótce. Serdecznie zapraszam. A za dzisiaj bardzo serdecznie Państwu dziękuję. Do widzenia. Dobranoc.
Dane o obiekcie
-
Nazwa / Tytuł
Królewska rezydencja. Ostrów Lednicki w świetle badań archeologicznych - wykład dr Andrzeja Kowalczyka -
Rodzaj
-
Kategoria
-
Zakres chronologiczny
-
Data wykonania
24/04/2025 -
Czas trwania
1h 34min 16sek -
Osoby występujące
-
Numer inwentarzowy
MHP-04-4754 -
Klasyfikacja praw autorskich
-
Permalink
Opis
Ze względu na to, że do dziś przetrwało niewiele wczesnośredniowiecznych źródeł pisanych przybliżających nam czasy pierwszych władców Polski, naukowcy czerpią wiedzę o tym okresie, prowadząc specjalistyczne badania archeologiczne. Na Ostrowie Lednickim takie, łączące różne dyscypliny, badania prowadzone są od ponad 60 lat.
Za zachowywanie i opracowywanie odnajdywanych bezcennych zabytków odpowiedzialne jest Muzeum Pierwszych Piastów. O tym, jak wiele o pierwszym królestwie można wyczytać z zabytków zachowanych na Ostrowie opowiedział dr Andrzej Kowalczyk, dyrektor tamtejszego muzeum i współkurator naszej wystawy „1025. Narodziny Królestwa”.