Hubert Gromek - Mediateka - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu
Historia mówiona
Audiovideo

Hubert Gromek

Gromek, Hubert (świadek historii); Rottermund-Taraszkiewicz, Elżbieta (prowadzący/a rozmowę); Gil, Paweł (operator kamery);

01/12/2025

Transkrypcja

Hubert Gromek

W momencie wybuchu pandemii wiosną 2020 roku byłem wtedy w drugiej klasie liceum. Miałem 18 lat. Całe nasze zdalne nauczanie, na które później przeszliśmy, trwało ponad rok, czyli zajęło nam drugą połowę drugiej klasy liceum i całą trzecią klasę liceum. Więc ponad rok tej najważniejszej właśnnie nauki tej nauki do matury. I stąd ja zawsze myślę, że tak naprawdę straciłem połowę swojego liceum. I przez to nie miałem studniówki. Tak naprawdę byłem w swojej szkole jedynym rocznikiem, który nie miał tej studniówki. Próbowaliśmy organizować jeszcze jesienią [20]20 roku coś, ale w momencie, kiedy ta fala zachorowań na koronawirusa zaczęła się jeszcze zwiększać, kiedy już było po kilkanaście tysięcy zachorowań dziennie, musieliśmy niestety z tych planów zrezygnować. Niestety nie udało nam się zorganizować żadnego balu maturalnego na przykład już wiosną bądź latem [20]21 roku, już po napisaniu matur.

Pamiętam, będąc bodajże, oglądając płytę ze studniówki mojej siostry, która miała ją kilka lat wcześniej, pamiętam wspomnienia dyrektora na jakimś takim rozpoczęciu, przemówienia oficjalne i tak dalej. I on też powiedział coś takiego, że on też był z rocznika, który nie miał studniówki, bo to był rocznik wtedy, kiedy wprowadzono stan wojenny, styczeń [19]82 roku. Nie wiem, czy to porównanie właśnie do tej sytuacji jest na miejscu. Natomiast faktycznie, nie chciałbym, żeby zabrzmiało to może jakoś patetycznie, ale czuję, że w jakiś sposób, w jakimś stopniu też troszeczkę tę młodość straciliśmy właśnie przez to, że musieliśmy zamknąć się w domach i siedzieć tak naprawdę przed, przed komputerami. Zresztą też wiele osób właśnie z mojego otoczenia, ja sam również czułem właśnie jakieś takie skutki tej pandemii, tego zamknięcia. To, że coś to jednak nam zrobiło w naszej psychice właśnie, to siedzenie samemu jak w więzieniu wręcz można porównać. Odczuwałem jakiś lęk, jakiś właśnie strach. Towarzyszyło mi to najbardziej właśnie najpierw w tym początkowym okresie, w tej pierwszej fali wiosną [20]20 roku, ale również towarzyszyło mi to w momencie, kiedy moja rodzina zachorowała na covida. To akurat zachorowaliśmy w okolicach Święta Zmarłych w [20]20 roku, czyli podczas tej największej fali koronawirusa, jesienią tego roku. Zachorowaliśmy właściwie wszyscy w rodzinie, czyli nas piątka, ja, moi rodzice oraz moje dwie starsze siostry. Z tym, że ja akurat miałem ten przebieg koronawirusa całkiem łagodny, bo tak naprawdę przez jakieś dwa dni bolała mnie głowa, bolała, coś mnie tam jeszcze bolało, kaszel, katar, więc tak naprawdę ja przeszedłem to bardzo łagodnie. Ale moja mama już nie miała tyle szczęścia, bo ona też jest osłabiona jakimiś różnymi chorobami współistniejącymi. To hasło akurat "choroby współistniejące" wtedy, w tamtym okresie było bardzo popularne, można powiedzieć. No ale moja mama na przykład przez blisko trzy tygodnie nie wychodziła z łóżka. Też ten strach dotyczył samego szpitala. To, że ona mogłaby trafić do tego szpitala, że też bardzo dużo mówiło się o tym, jak szpitale są po prostu przeciążone z tego powodu, z powodu tej pandemii. Gdzie mówiliśmy wtedy właśnie jesienią [20]20 roku o kilkunastu, kilkudziesięciu tysiącach zachorowań dziennie. W mojej rodzinie akurat jeśli mówimy konkretnie o moim przypadku, no nie obeszło się to bez ofiar, bo w wyniku koronawirusa zmarła moja babcia, zmarła jesienią [20]21 roku i też tutaj akurat te choroby współistniejące miały tutaj bardzo duży udział.

Dane o obiekcie

Opis

Relacja Huberta Gromka dotyczy doświadczeń pandemii COVID-19 z perspektywy ucznia liceum u progu dorosłości. Relacjonujący opisuje długotrwałe nauczanie zdalne, które objęło drugą i trzecią klasę liceum i – w jego odczuciu – pozbawiło go istotnej części młodzieńczych doświadczeń, w tym balu studniówkowego. Wspomina poczucie straty, izolacji oraz negatywny wpływ długotrwałego zamknięcia w domach na kondycję psychiczną młodych ludzi. Ważnym wątkiem relacji są osobiste doświadczenia choroby COVID-19 w rodzinie podczas jesiennej fali zachorowań w 2020 roku, w tym ciężki przebieg choroby u matki oraz towarzyszący temu lęk przed hospitalizacją. Relacja obejmuje również refleksję nad śmiercią babci w wyniku powikłań po COVID-19 oraz nad długofalowymi konsekwencjami pandemii dla życia rodzinnego i emocjonalnego.