Powstanie Kościuszkowskie i jego dziedzictwo - wykład otwarty prof. Andrzeja Chwalby - Mediatheque - Polish History Museum in Warsaw SKIP_TO
Visit Przejdź do sklepu
Wykłady i debaty
Audiovideo

Powstanie Kościuszkowskie i jego dziedzictwo - wykład otwarty prof. Andrzeja Chwalby

Muzeum Historii Polski;

04/12/2025

Transcription

Dzień dobry państwu. Szanowni Państwo, mam zaszczyt powitać pana profesora Andrzeja Chwalbę, jednego z najwybitniejszych polskich historyków, badacza dziejów XIX i XX wieku, autora kilkudziesięciu książek i setek artykułów, które na trwałe wpisały się w polską historiografię. Profesor Chwalba jest znany z umiejętności łączenia rzetelnej analizy z pasją, opowiadania o przeszłości, a jego prace takie jak historia Polski 1795 1918 Czy samobójstwo Europy należą do kanonu literatury historycznej? Dzisiejszy wykład poświęcony będzie tradycji powstania kościuszkowskiego w XIX wieku. Tematowi, który pozwala zrozumieć, jak pamięć o tym wydarzeniu kształtowała polską tożsamość. W epoce zaborów. Oddaję głos panu Profesorowi.

To może. Czy mogę w ten sposób? Tak. Jak będę już bardzo zmęczony ze względu na PESEL, to państwo pozwolicie, to oddalę się na krzesełko. Także jeszcze raz wieczór państwu ten wykład. On się mieści w takim cyklu spotkań na temat dziedzictwa wieku XIX i na temat dziedzictwa insurekcyjnego, które sięga praktycznie rewolucji 5 roku, albo też nawet Powstania Warszawskiego, bo ono też jest w klimacie powstań, które które wiek dziewiętnasty nas swoim bogactwem obdarzył. Zastanawiałam się od czego, od czego rozpocząć, żeby to było lepiej zrozumiałe. Może od momentu, kiedy Stanisław August Poniatowski zostaje królem Polski? Bardzo pokrótce. To nie będzie zbyt długo, ale to nam pomoże lepiej zrozumieć decyzję, którą podjęli. Konspiratorzy migranci znajdujący się w Saksonii, z Kościuszką na czele. Decydujący o powstaniu Stanisław August Poniatowski, człowiek niewysokiego rodu, jeśli chodzi o pochodzenie, co staje się podstawą potężnej opozycji skierowanej przeciwko niemu. No, otrzymał tak naprawdę tron. No, dzięki. Dzięki poparciu Rosji. To, o czym doskonale wiemy. Inaczej zresztą być nie mogło.

Rosja wtedy karty rozdawała i rozgrywała to bardzo skutecznie, bardzo skutecznie. Ale on ma. On ma pomysł. Znając kondycję Rzeczpospolitej, uważa, że ona wymaga zmian. Wymaga powolnych, ale systematycznych reform, które uczynią z kraju bardzo peryferyjnego pod względem rozwoju kulturowego, cywilizacyjnego. Na pewno zapóźnionego uczynić kraj w miarę nowoczesny, w miarę nowoczesnym. Czyli otwórzmy powiada drzwi, puśćmy troszkę tego świeżego, innego powietrza podejmuje dzieło reform. No ale to mu się spodobało, rozpędził się. Rosji to się przestało podobać. Rosja powiedziała No, drogi Stanisławie Auguście. Amory w Petersburgu amorami z Katarzyną. Ale my nie łączymy spraw intymnych z prawami państwowymi. Król ciągle myślał, że uda mu się poprzez sprawy intymne załatwić sprawy państwowe. Ale druga strona, czyli Katarzyna, tak nie myślała jak on. I teraz Rosja zorganizowała Konfederację, co sprawą była prostą, dlatego, że sarmacka szlachta była przeciwna królowi. Nie mogli mu darować, że chudopachołek, jak mówiono niewiadomego pochodzenia, być może nawet plebejskiego chłopskiego herbu Ciołek herbu Ciołek. Ten Ciołek to nie była jakaś jakaś wielka rodzina herbowa.

Zostaje królem i ponadto jest pomazańcem, pomazańcem tej paskudnej Katarzyny, bo o niej dobrego słowa raczej nie mówiono. Zorganizowano Konfederację w Radomiu. Czy Rosjanie zorganizowali Konfederację? Ale oni chcieli królem potrząsnąć, pokazać mu swoje miejsce. Drogi Auguście, tu jest twoje miejsce. O reformach zapomnij, ale byłoby bez sensu z punktu widzenia Petersburga, żeby osoba, która nie ma poparcia społecznego, nie ma jeszcze własnego obozu zastąpić kimś, kto kto będzie miał poparcie społeczne. W związku z tym on pozostaje. Wtedy ta oburzona szlachta, która zawiązała Konfederację w Radomiu, w Radomiu ta sama. Ci sami ludzie stanęli na czele Konfederacji, która przejdzie do historii pod nazwą konfederacji barskiej. Ich zadaniem nie z tym pierwszym zadaniem nie jest walka z Rosją. Pierwszym zadaniem jest usunięcie ciołka z tronu króla trzeba usunąć z tronu, ale ponieważ Rosja go broniła, w związku z tym konfederacji barskiej, walczyli z wojskami rosyjskimi. Ale walczyli też z wojskami polskimi, przynajmniej na początku, tymi, które były wojskami królewskimi, nielicznymi, nielicznymi. Konfederacja przeprowadziła dwa akty bardzo nieprzyjazne królowi, mianowicie próba porwania go.

Niewiele brakowało, by się udało do obozu. To jest pierwszy przypadek, żeby ktokolwiek próbował króla porwać. No i drugi przypadek, że sama szlachta, generalność Konfederacji. Pozbawia go tronu, czyli zostaje zdetronizowany, zdetronizowany. No, proszę państwa, no to była gratka. Wyjątkowa, wyjątkowa. Na taki akt czekano, czekali nasi sąsiedzi. No i trudno powiedzieć, Skoro zostali zaproszeni, zostali zaproszeni, no to muszą skorzystać. Plany. Plany austriackie były już dosyć wcześnie gotowe i te plany będą. Będą realizowane. Także no trochę tutaj pomogliśmy. Nie wszystko mogliśmy wiedzieć, nie wszystko mogliśmy wiedzieć. Polskiej dyplomacji nie było. Także próba reform zakończyła się w tym momencie porażką. Ale to nie wraca po kilkudziesięciu latach. Korzystając z tego, że zawarł układ z Katarzyną i zostanie Sejm zwołany, który przejdzie do historii pod nazwą Sejmu Czteroletniego, który jak wiadomo, przyjął, przyjął Konstytucję 3 Maja, która. Samo przyjęcie było prowokacją wobec wobec wielu środowisk stanu politycznego, jakim była szlachta. Duchowieństwo również. Dlaczego prowokacja? Przyjęcie konstytucji było zamachem stanu.

Było zamachem stanu, było wydarzeniem rewolucyjnym. Pogwałcono co najmniej kilkanaście regulaminów związanych związanych z procedowaniem sprawy. Nie było iluś tam czytań. Ile powinno być? Skąd Grodzki, gdzie można było protest złożyć, był zamknięty. Przede wszystkim 1/3 posłów i senatorów. 1/3. Dlaczego tak się śpieszono, który uchodził za osobę trwożliwą, niezbyt energiczną? W tym wypadku okazał się prawie że rewolucjonistą. Wyraził zgodę na działania typu rewolucyjnego i ktoś mówi, że król nie był do tego zdolny, to powiadam no było, bo jednak to on był głównym, głównym aktorem i autorem aktorem i aktorem. Może w takiej kolejności, bez jego przyzwolenia, bez jego udziału w przygotowaniu samego aktu 3 majowego nie byłoby tego sukcesu. Oczywiście przygotowujący ten zamach stanu mogli sobie z tego zdawać sprawę, ale byli przekonani, przekonani, że polski sojusznik, czyli Prusy Prusy. Zgodnie z tym zawarliśmy z Prusakami sojusz. Oni będą chronili dzieło, dzieło 3 majowe. No ale tak sobie myśląc dobrze, czy Prusacy mieli w tym interes, że Polska była silna? No, ja też mogę zaprosić lisa, żeby pilnował kurnika.

Wiem, jaki będzie skutek. To na tym to polegało. Wpuszczenie lisa do kurnika i i i. I to wszystko się stało tak, jak się stało. No, jak państwo wiecie, konstytucja przewidywała, że monarchia będzie dziedziczna. Będzie dziedziczna, bo wiadomo, wolna lekcja powodowała rozmaite perturbacje. Pojawiały się potencje obce, które próbowały rozgrywać elekcję zgodnie ze swoim interesem. Tylko. A właśnie, kto miał być? No miał być dynastia Wettynów. Czy te czasy saskie? No chyba jednak znowu tak dramatyczne dla szlachty nie były, skoro ponownie chciano do tych czasów wrócić. Ale może też dlatego jest inna odpowiedź. Sondowano Habsburgów, choć byli autorami rozbioru. Sondowano nawet Duńczyków, ale nikt nie był zainteresowany, bo obawiano się, że to jest wojna z Rosją. No i w związku z tym. zapisano w konstytucji, że królem Polski będą wetynowie elektorzy Sascy, czyli dalej Lipski z Dreznem są w grze, tylko zapomniano po prostu zapytać Sasów, czy są tym zainteresowani. No i kolejna sprawa przyjęta Konstytucja ma być dziedziczność tronu. Owszem, pojechano później parę miesięcy po przyjęciu konstytucji do Lipska, ale odpowiedź była taka no nie, nie jesteśmy zainteresowani.

Nie, nie, bo to wciąga Saksonii, wojnę z Rosją, pojawia się armia. Armia rosyjska przegrywa wojnę 92 roku, bo prawdę mówiąc chyba szans większych, większych jednak nie było, mimo że po polskiej stronie byli znacznie lepsi dowódcy niż rosyjscy. Akurat w 92 roku Rosja wystawiła silną armię, ale dowodzoną przez marnych generałów. Ale byli na tyle liczebni, że byli w stanie pokonać Poniatowskiego czy Kościuszkę. Ale o tym wszystkim przesądziła tak i tak Targowica czy przystąpienie króla wraz z elitą władzy do konfederacji targowickiej? Czy było inne rozwiązanie? Zawsze jest jakieś rozwiązanie. Ale to nie o tym. O alternatywnej historii nie będziemy, nie będziemy rozmawiali, bo w tym wypadku nie ma takiej potrzeby. I może nie ma też sensu. Czyli to przegrywamy, to przegrywamy. Następstwem jest paskudny Sejm grodzieński, paskudny sejm grodzieński, który przyjmuje, przyjmuje decyzje o drugim rozbiorze, drugim rozbiorze i teraz dwa mocarstwa, czyli Prusy i Imperium Rosyjskie, bo taka jest oficjalna nazwa Imperium Rosyjskie. Podejmiemy decyzję, czy Berlin i Sankt Petersburg, że tą sprawę kończymy.

Nie ma co trzymać tej resztówki o nazwie Rzeczypospolita czy Rzeczpospolita polsko litewska. No już faktycznie, zgodnie z Konstytucją 3 Maja Rzeczpospolita nie ma co trzymać. No ale trzeba znowu wywołać jakąś ruchawkę, trzeba to sprowokować, sprowokować, żeby żeby to ładnie wobec Europy wyglądało. Wykonawcą woli Katarzyny, żeby sprowokować, jest Ibeelström. W literaturze podajemy jego imię, ale on nie był żadnym oficerem, bo on był protestantem, protestantem, podobnie jak wielu innych rosyjskich, nie tyle rosyjskich, co służących w armii rosyjskiej generałów, generałów. On był bałtem pochodzenia pochodzenia niemiecko niemiecko szwedzkiego. Ale nieważne kim był. Miał doprowadzić do tej prowokacji. Prowokacja. To było zmuszenie członków Rady Nieustającej. Jest taki organ władzy, Rada nieustająca, polski organ władzy, ale kompletnie bezwolny, kompletnie bezwolny, który wykonuje polecenia najważniejsze osoby w państwie. Najważniejszą osobą w państwie jest Osip i gestem, a jego jego rezydencja. No nie aż tak daleko stąd. Może dwa kilometry na Miodowej. Dwa kilometry, prawda? Plus minus jest potężną instytucją zatrudniającą wielu urzędników cywilnych i on rządzi.

Przyjechał do kraju. Nawet nie był łaskaw ukłonić się królowi. Nie było króla. Wysłał tylko. posłańca pewną informację, że przyjechałem i proszę się meldować. Król do niczego jemu już nie był potrzebny. Król jest faktycznie niestety martwy. Rada Nieustająca podejmuje decyzję o redukcji wojska. Armia liczyła pięćdziesiąt parę tysięcy żołnierzy plus minus. Po redukcji miała liczyć 25 tysięcy. Wobec kilkusettysięcznej armii rosyjskiej, kilkusettysięcznej, pruskiej i austriackiej. No to sami państwo widzicie. No to to była mizeria. I Rosjanie liczyli, podobnie jak Prusacy, że decyzja Rady Nieustającej o redukcji sprowokuje polskich oficerów do działania, do działania. Powiedzą, że mają brzytwę, nóż na gardle. Koniec. Rzeczpospolitą. Trzeba coś czynić. Po tej przegranej wojnie 92 roku w wojnie polsko rosyjskiej. Czy Dubienkę mam zieleńce i mamy. Mamy Kościuszkę i przywódców z Kołłątajm, z Ignacym Potockim, tych, którzy byli kreatorami dzieła Sejmu Czteroletniego. Oni knują, knują, przygotowują. Przygotowując powstanie, nawiązali również kontakt, bo siłą rzeczy z konspiracją w Polsce decyzja jest taka powstanie być musi. Dlaczego?

No bo musi. Nie ma wyjścia. Musimy ratować coś, co jest może ważniejsze nawet od państwowości własnej Ratować honor. Zostaliśmy sponiewierani w czasie Sejmu grodzieńskiego. Jesteśmy dalej państwem sponiewieranym i klasą polityczną, sponiewieraną, pozbawioną godności i szacunku wobec samego siebie. To są wartości, które kiedyś nazywano, dzisiaj też się nazywa, ale rzadziej to słowo jest używane. Imponderabilia, czyli coś, co jest niewymierne i racjonalne, a dla ludzi honoru, końca wieku XVIII czy wieku XIX to jest bardzo ważne. Człowieka honoru nie mogę normalnie w tym kraju funkcjonować, bo on taki jest jak jest. Rządzi ten paskudny facet z przykrą fizjonomią, bo on był wyjątkowo antypatyczny. Poza wszystkim ten Igielström i gelström. I są jego portrety. Możecie się, panie przekonać? Rzeczywiście. Czy to byłby mężczyzna państwa marzeń? Nie przypuszczam, bo jego twarz świadczyła, że to, że on ma do wykonania pewne, pewne, pewne zadanie i to zadanie wykonuje. Nie mamy żadnych niezbitych dowodów, że była to prowokacja. Natomiast pośrednie dowody są choćby zachowane. Zachowane zapiski w Petersburgu na temat rozmów między rodziną Zubowów braci Zu, bo to jeden był kochankiem Katarzyny.

Drugi był kochankiem, znaczy oczywiście młodsi panowie po 20, a po 60 tce. Ale to nie miało znaczenia, bo oni decydowali o starzejącej się Katarzynie. Zresztą tak do końca zachowywała się światłość spojrzenia na to, co się dzieje w Europie, również w Polsce. I teraz. Na wieść o tym, co, co, co, co się ma dziać, zaczyna się Redukcja. Redukcja wojska na wieś rusza spod Ostrołęki. Czy jesteśmy 100 km od Warszawy na północ? Na północ mniej więcej rusza, omijając Warszawę. Przechodzą przez zabór pruski generał, który który może nie był najwybitniejszym generałem, który miała wówczas Rzeczpospolita, ale był bardzo dzielny, bardzo odważny i można powiedzieć taki, powiedziałbym, rasowy Polak, rasowy Polak. Nie pozwolę na to, żeby żeby doprowadzić do zniszczenia mojej brygady, mojej brygady. Madaliński Antoni. On rusza, on rusza. Wysyła wici po kraju. Przyłączajcie się do mnie. Gdzie jest Kościuszko? Kościuszko z przyjaciółmi znajduje się już pod Krakowem, bo też miał świadomość, że rozpoczęcie redukcji jest tak naprawdę rozkazem do powstania.

To bardzo przypomina inne powstanie, które wybucha w podobnych okolicznościach. Kiedy przyszli powstańcy, mają ten właśnie, ten nóż na gardle, czyli powstanie styczniowe i branka, prawda? Podobna sytuacja. Nie mamy wyjścia, Musimy. Nie chcieliśmy, ale musimy. Gdyby nie było redukcji, no to być może nie było powstania, bo jakaś szansa była trwania tego. Tego ciała, które jest ciałem bezwolnym, zależnym od Rosji. I wkracza Kościuszko. To państwo doskonale znacie. Jest. Jest. Przysięga zostaje naczelnym. Zostaje naczelnikiem siły narodowej. Akt powstania. To wszystko się pięknie dzieje. Szable zostają poświęcone w takim domku loretańskim w Krakowie, u Kapucynów, gdzie rzeczywiście takie miejsce pamiątkowe jest i tam rzeczywiście, no można te opowieści Kapucynów o tym, jak to wyglądało też usłyszeć. Rynek krakowski to są te obrazy, które które są obrazami szkolnymi, filmowymi, które jakby trafiły do powszechnej wyobraźni dzięki temu, że najwybitniejsi polscy malarze, bataliści oni ten moment przysięgi udokumentowali, uwiecznili. Później mamy bitwę, która tak naprawdę była w istocie potyczką, no bo przeciwko przeciwko kilkutysięcznej armii Kościuszki 3,5 3 800, nie licząc chłopów, jest 3 trzytysięczny oddział Tor Masowa wśród.

Generator masowa wśród żołnierzy Kościuszki. Oczywiście Madaliński, który dotarł, nie został rozbity. Dotarł, dotarł. Zwycięża pod Racławicami. Jak doskonale Państwo wiecie, znowu mamy te wspaniałe obrazy, dlatego, że główny dowódca operujący tutaj generał Denisow, zlekceważył. On zlekceważył, wysłał mały korpus. Myślał, że ten korpus wystarczy, żeby pobić Kościuszkę, ale dosłownie ta bitwa była no, do godzin popołudniowych nierozstrzygnięta, nierozstrzygnięta. No i teraz zaczynamy rozmowę z mitem, bo w tym momencie zaczynają się, można powiedzieć, zmitologizowane dzieje Polski, kiedy to wybrani z dwóch 120 chłopaków kosynierów. Nie tyle kosynierów, co co pikinierów, bo głównie mieli piki. Niektóre tylko siekierki, siekierki, kosy oczywiście bojowe na sztorc. Oni. Oni ruszają. No, ale to nie było tak znowu łatwe, że oni sami ruszyli. No dostali parokrotnie rozkaz, żeby atakowali armaty, ale oni się nie ruszyli. To byli chłopi, którzy jeszcze dwa dni wcześniej, trzy dni wcześniej pracowali w polu. Byli chłopami pańszczyźnianymi. Chodził Kościuszko obiecał. Obiecał wolnizny, zwolnienia i tak dalej, i tak dalej, z różnych, z różnych prac.

I dopiero kompania piechoty zaczynała właśnie chłopów kosynierów żygać bagnetami. Nie mieli wyjścia, musieli te armaty, armaty atakować. No, jak się puściły, chłopy, no to rzeczywiście swoje uczynili, Ich armaty zdobyli. No i zaczyna się historia. Historia. Piękna historia o tym Wojciechu Bartoszu, który stał się Wojciechem Głowackim, Wojciechem Głowackim. Oni może. Może. Może trochę więcej, bo on jest częścią tego, o czym tutaj pan doktor wspomina, mianowicie dziedzictwa powstania Kościuszkowskiego. Dziedzictwa. On się stał własnością wszystkich, własnością wszystkich. I co się okazuje? To tak niekiedy jest w życiu. Całe. Cały czas pracujemy na jakiś sukces. Nic nam nie wychodzi. Wystarczy moment, który przesądza o tym, kim zostajemy w dziejach. On na ten sukces pracował. Ja wiem. 50 sekund. 60 sekund. No bo dopiął armatę, Krakuskę włożył. Armata nie wystrzeliła kosą. potraktował Rosjan, którzy byli zaskoczeni, bo oni krzyczeli. Nie wiem, czy bardziej ze strachu, czy bardziej z radości, że biją Moskali. Trudno powiedzieć.

Dla dodania animuszu. No i stali się częścią tej naszej opowieści, której autorem jest w tym wypadku nie król, tylko Tadeusz Kościuszko. Tadeusz Kościuszko. Mit od razu chłopak. Bo to jest najważniejsza, najważniejszy składnik dziedzictwa. Bo inne powstanie nie miały takiego silnego chłopskiego ludowego komponentu jak Powstanie Kościuszkowskie. W styczniowym, dla porównania styczniowym w powstaniu był jeden chłop na tysiąc i niektórzy z tego tysiąca byli zwerbowani przez czy zmuszeni do służby wojskowej w oddziałach powstańczych przez swoich panów powstańców i odrabiali tam też kosą pańszczyznę. Zamiast być na polu, będziecie tłuc Moskali. Jeden na tysiąc, ale pięć na sto pięć na sto. Stanowiło warty, które Rosjanie powoływali, żeby ścigali powstańców, dostarczali żywych i martwych. Chłopi nie byli gotowi, bo nie mogli być gotowi do walki razem ze swoimi panami. Dla nich byli to nieprzyjaciele, a powstanie listopadowe w ogóle nie miało charakteru ludowego. Praktycznie było wojną polsko rosyjską. Oddziałów powstańczych w rozumieniu powstańczych. No to gdzieś tam na peryferiach były, a one były w sumie niewielkie, jakieś takie milicje, prawda?

I oczywiście te milicje nawiązywały do powstania kościuszkowskiego. Skąd. Skąd ten pomysł Kościuszki, że to się może udać? No, czy on wierzył, że to się może udać? No chyba jednak tak. Inni, którzy z nim poszli? No chyba jednak tak, bo on miał pomysł. No i wynikający z doświadczeń rewolucji francuskiej. Tam tworzono. Pułki składające się żołnierzy starych regimentów, nowych regimentów. Starych i nowych regimentów, tzw. amalgamat. To mu się spodobało i tak tworzył nowe pułki. Dalej w Ameryce poznał historię tworzenia tych milicji obywatelskich. Tylko wolny farmer Amerykanin choćby takiego filmu no ostatni Mohikanin, takie sokole oko. To był wolny człowiek. To byli wolni ludzie i on uważał, że ta idea wolnego człowieka tworzącego milicję, bijące w wypadku kolonii angielskich Anglików, sprawdzi się również w Polsce. Ale to są zupełnie inne warunki. Przeniesienie kultury wojennej, obywatelskiej, amerykańskiej w Polsce, no, nie mogło być dobrym pomysłem. Nie był to możliwy przeszczep, ale on w to wierzył i tworzył tę milicję. Nakazał, żeby co 20 chłop meldował się w wojsku z tym, co będzie, co będzie miał, co będzie miał.

Ponadto on zauważył, że 1961 roku, kiedy uchwalono Konstytucji 3 Maja. Chłopi coś się dowiedzieli, słyszeli, że w Warszawie tam obradują I owi panowie przygotowali tekst, który również stanowi o chłopach. To była trochę przesada i siedząc w karczmie zbierali pieniądze, wysyłali mądrego, takiego umyślnego, żeby jechał do Warszawy, żeby przywiózł im ten tekst konstytucji, bo on natychmiast był drukowany, prawda? Był drukowany, żeby, żeby trafił, ale nie myślano, że ma trafić pod strzechę. I mamy takie obrazki, że chłopi przestali jesienią 91 roku, 92 roku przestali wychodzić na pańskie, bo mówią, że w tym tekście zapisanym jest mowa o tym, że pańszczyzny już nie ma, a ziemia jest ich własna. No przesadzili. No ale analfabeci. No to może dlatego. Ale ktoś to czytał, prawda? Ale co innego czytać, a co innego słyszeć. Oni nie słyszeli to, co chcieli usłyszeć. I stąd te bunty. czyli Kościuszko i jego przyjaciele, mówią jest sytuacja rewolucyjna. To będzie doskonały materiał, żeby porwać ludzi do walki.

I teraz wokół Bartosza Głowackiego. No właśnie, jeszcze błagam, jeszcze nie Głowackiego. Buduje Kościuszko świadomie taką opowieść, którą dzisiaj byśmy nazwali ludową historią Polski. Ludowa historia Polski. Na Wawelu wielkie przyjęcie tych najlepszych, najlepszych, najbardziej zasłużonych. Ci, co zdobywali armaty chłopów. Są dowartościowani. O nich się mówi, ich się słyszy i temu, co zmieniają nazwisko na Głowacki. Do dzisiaj naprawdę nie wiemy, co było powodem. Głowacki. Różne są teorie, a to może nieistotne. A ważne jest to, że on zostaje. Chorążym, czyli jest to najniższy, ale stopień oficerski. Chłop oficerem. Nowej polskiej rewolucji. Insurekcji Kościuszki, czyli słuchajcie chłopy. Jak będziecie dzielni, mądrzy, będziecie bili Moskali. To zostaniecie wyróżnieni i awansowani. Nie jest jeszcze szlachcicem. Nie zdążę. Nie zdążył być szlachcicem, bo nie było nobilitacji. Zapewne nobilitacja spotkała. Byłby szlachcicem. Przetrwa, bo to jest jedyny sposób awansu wtedy do klasy politycznej. Nie było innej klasy politycznej. Jeśli chciałeś awansować, być mieszczaninem, plebejem tylko poprzez nobilitację albo przez jakiś ożenek.

Zdarzały się kradzieże, herbarzy, fałszywe dokumenty, ale to jest jakby droga poboczna, nobilitacja, przyznanie i Senatu, i herbu. Głowacki ginie. Kolejna bitwa po Racławicach, kiedy to Kościuszko zmierzając do Warszawy, Kościuszko ginie, Kościuszko ginie. Tylko Głowacki ginie. Tam jest, tam jest pochowany. Tam jest pochowany. Jego rodzina otrzymała od Kościuszki zwolnienie wszystkich prac i te parę morgów, które miał. Otrzymał na własność. To jest sygnał Uwaga, Tą drogą pójdziemy. No tak, ale jednego można wyróżnić, ale wszystkich nie wyróżnimy, bo szlachta tego nie przyjmie, nie utraci darmowego robotnika, nie utraci. Pańszczyzna była czymś tak oczywistym, że trudno sobie wyobrazić życie bez pańszczyzny. Z punktu widzenia polskiej, polskiej szlachty, a więc indywidualne przypadki, tak. No i stąd później ta, ta, ten sztandar. Do dzisiaj wielokrotnie powielany. Żywią i bronią, żywią i bronią. Oni żywili i nie dość, że żywili, to jeszcze bronili. Czyli dowartościowanie. Ale powstanie przegrywa kobieta, męża nie ma, a nowy właściciel gruntu powiada powstania już nie ma.

Twój chłop zmarł. W związku z tym do roboty. Nawet jak chałupa się sypała, no to nikt nie był w jej stanie nie wstanie pomóc. Cała jej rodzina została zmuszona znowu do pracy na polu Pańskim o tej pięknej tradycji i ożywią bronią szybko zapomniano. Powrócono dopiero Powrócono dopiero pod koniec, pod koniec wieku XIX. Kto powrócił? Polscy ludowcy. Z Galicji. Polscy ludowcy. Bojko, Słomka. No i później ten najbardziej znany Wincenty Witos. Oni potrzebowali kogoś na sztandary. Bohatera, bo ludowcy. Oni chcieli i bardzo chcieli. Polskich chłopów, czy może inaczej polskojęzycznych chłopów? Uczynić Polakami, czyli takimi, którzy uznają szlachecką historię za swoją. To nie było łatwe. Zwłaszcza po rabacji. I ludowcy uznali z Jakubem Helą to my. Ruchu ludowego nie zbudujemy. jako pszczelarz został przez ludowców potępiony jako ten strażnik Austriaków. Natomiast na sztandary znowu wyniesiony, przywrócony. Ponownie jakby nobilitowany, uszlachetny. Tak naprawdę w pamięci wraca Głowacki jako symbol. Inni są już nieznani. Świstacki był też pod Szczekocinami. Jak widział, to ta druga postać, też podręcznikowa, ale jak widział co się dzieje pod Szczekocinami, to czmychnął.

No i jakoś tam sobie później żył. Natomiast ten był, ten był do końca i budowano kopce, budowano pomniki. Syn chłopski ma pomniki. Sęp chłopski ma pomniki w Tarnobrzegu. Na wschodzie, we wschodniej Galicji. Później budowano też kopce poświęcone jemu. Szkoły otrzymywały w Polsce międzywojennej jego imię ulice, skwery i tak dalej, i tak dalej. Czy on jest bardzo żywy? Zwłaszcza okrągłe rocznice powstania kościuszkowskiego. Stulecie 200 lecie było taką dobrą okazją. Ostatnim takim znanym momentem było usypianie kopca i pomnik w okolicach Racławic pola bitwy. No otworzył ten. I pobłogosławił ówczesny premier Lodowiec znany państwu doskonale Waldemar. Waldemar Pawlak był taki dla przypomnienia. Był też tam. Jest politykiem. Jest także. I to było to, że Pawlak dobrze rozumiał, że ruch ludowy wymaga również nowej rzeczywistości odświeżenia pamięci, że chłopi byli z narodem, Walczyli o niepodległość, że są symbolem. Oni są solą ziemi, solą, solą ziemi. Więc musimy, musimy, musimy o nich pamiętać. Także to jest jakby jeden, jeden obraz. Teraz tak po Racławicach, Racławicach Kościuszko idzie wzdłuż Wisły, Wisła go zabezpiecza z prawej strony.

Chce się przebić do Warszawy. Ale tam jest ten wspomniany generał Denisow. W związku z tym on pod Połańcem czeka na na posiłki z drugiej strony Wisły z Lubelskiego. Generał Grochowski z sześcioma tysiącami ma naciągnąć. I tam siedząc, czekając, budując obóz warowny, bo on był mistrzem. Kościuszko wydaje najsłynniejszy dokument o nazwie Universal Połaniecki, który jest też częścią polskiego dziedzictwa, zapowiedzią nowych czasów dla chłopów. Poszedł tak daleko, że szlachta zaczęła się z powstania wycofywać. Bo jak jednym damy za dużo, no to tamci będą. Będą. Nieprzychylni źle się do tego odniosą. Czy uniwersałem Połaniecki pozyskały chłopów? No nie. Nie, bo nie mógł pozyskać dobrowolnie. Chłopi pańszczyźniani nie pójdą. Muszą mieć zgodę swojego pana. Co prawda były odezwy, były manifesty, były zarządzenia, ale gdzie był Kościuszko? Gdzie były władze powstańcze? A gdzie byli nasi zaborcy? To oni zaczynają tę historię tak naprawdę ludową też dla siebie rozgrywać. Dostaje posiłki od Grochowskiego, zaczyna ścigać Denisowa. Najpierw Denisow ścigał Kościuszkę, a teraz ściga Denisowa Denisow uchodzi w kierunku zachodnim i dochodzi pod Szczekocinami.

Jak wspominałem do tej bitwy. I to była niespodzianka, bo Denis byłby łatwo do pokonania. Ale tam pojawiła się armia z samym królem pruskim na czele. Prusacy wkraczają obok Rosjan do powstania. Znaczy to powstania w tym sensie, że rozpoczynają walkę z powstaniem. I to Prusacy nade wszystko ścigają Kościuszkę, który dociera do stolicy i rozpoczynano dzieło swojego życia, dzieło swojego życia, niezależnie jak się skończyło powstanie. Te fortyfikacje, które on zbudował tutaj, to jest mistrzostwo. Do dzisiaj historycy z całego świata studiują te plany, plany jako arcydzieło, arcydzieło tego czasu, arcydzieło tego czasu. On pod tym względem wyprzedzał epokę, aczkolwiek dużo się nauczył w praktyce. W czasie wojny w Stanach Zjednoczonych czy wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Później, wiadomo mamy później Maciejowice, bo to tak się musiało skończyć. Poza poza tym powstaniem w centralnej części Polski Warszawa między Warszawą a Krakowem. Zresztą Kraków. No, muszę powiedzieć, przykro mi to mówić, ale muszę to w stolicy powiedzieć, że ta stara stolica się nie popisała. Na samą wieść, że Prusacy maszerują, a było ich trzy razy więcej niż obrońców, już ściągali z mieszkań białe białe prześcieradła, żeby Prusacy z daleka widzieli białe płótna i nie chcieli, nie chcieli być nieprzyjemni, aczkolwiek mogli być łatwo Wtedy przepędzeni.

No dobrze, wypychają jeszcze inne powstania lokalne. Przecież wybuchła również powstanie, bo to jest też częścią dziedzictwa Kurlandii i Semigali. Tam między innymi odwagą i mądrością wykazał się Tomasz Wawrzecki, ostatni naczelnik Po, po Kościuszce, po Maciejowicach. Powstanie Kurlandzkie. Tam będą tradycje tego powstania Kurlandzkiego czy w Inflantach Polskich, bo później pojawi się powstaniu listopadowym kolejna wielka postać po Wawrzeckim, do tego kobieta Emilia Plater. Także tamta Kurlandia to jest dzisiaj Łotwa na Łotwie bardzo, bardzo pielęgnują, zwłaszcza teraz, w związku z agresywnymi zachowaniami sąsiada ze Wschodu pielęgnują tradycję powstania listopadowego i kościuszkowskiego, bo na przykład w oddziałach, w oddziałach polskich powstańczych w Kurlandii to byli głównie chłopi, chłopi, łotewscy, chłopi w testy nie katolicy. Katolicy byli w mniejszości. To byli ewangelicy, ewangelicy. Bo Kurlandia była, była ewangelicka. Również mamy ośrodek powstańczy w Wilnie, ale słabiutki, słabiutki. No tam jest ten znakomity pułkownik, później generał Jakub Jasiński, prawda? To jest postać symboliczna. La la la Pragi, la la Pragi i Wilno szybko, szybko jest zajęte przez wojska rosyjskie.

Tak duża, duża różnica potencjału z obu stron. Nie, nie mają szans. Tym bardziej, że Jasiński zostaje odwołany. Ktoś inny tam tymi wojskami dowodzi. Jedynym znanym czynem jest powieszenie bez skrupułów Kossakowskiego tamtejszego hetmana, zresztą Kossakowscy. No, to była jedna z tych rodzin, które w największym stopniu zapisały się po tej negatywnej, od tej negatywnej strony. Jako przeciwnicy, jako jurgieltnicy brali, brali, brali pieniądze, brali pieniądze. Jeden z Kossakowski co prawda opowiadał, że dla idei narodowej zrobił więcej niż inni niż powstańcy kościuszkowscy, bo brał tyle pieniędzy z Sankt Petersburga, że za te pieniądze można było trzy pułki wystawić, trzy pułki wystawić. To był jego argument. To był jego argument. W czasie śledztwa podnoszono zresztą krótkie śledztwo, bo wiadomo, tak naprawdę miał być szybko powieszony. Co jest jeszcze taką częścią? Częścią historii powstania i dziedzictwa. No, do czego Rymkiewicz m.in. nawiązywał, czyli wieszania warszawskie, wieszania w paru, w paru, w paru rzutach. W paru rzutach. Jedne były realne, inne były portretów, ale jedne i drugie dowodziły, że są zdrajcy wśród nas, zdrajcy i naród musi wiedzieć.

Tym bardziej, że tam jest ta grupa polskich jakobinów, radykałów. Naród musi wiedzieć, że. Z nimi się nie patyczkujemy i robimy to, co robi rewolucja francuska. Ścinamy głowę, tylko nie mamy jeszcze tego wynalazku francuskiego gilotyny. Korzystano z tradycyjnej formy uśmiercania. I te najbardziej znane nazwiska właśnie tych, którzy którzy w razie nieustające byli ci, którzy brali pieniądze nieustająco od czasu pierwszego rozbioru. Bo te wszystkie rozbiory były, można powiedzieć, kupione, bo to my sami wyrażaliśmy na drodze sejmowej zgody na te rozbiory. I to jest właśnie najbardziej hańbiące, brudne i brudne. I stąd ich. Stąd taka determinacja. Oni muszą być ukarani. Więc to jest jakby następny obraz. Bardzo. Bardzo, bardzo znany. No i ostatni chyba to jest rzeź. Rzeź Pragi. No, to było coś autentycznego, Prawdziwego. To nie było coś wymyślonego. Pojawił się nowy generał na froncie. Wyjątkowo skuteczny, trzeba przyznać. Zresztą później będzie się pojedynkował z Napoleonem. We Włoszech nazwał się Suworow. Suworow. No państwo na pewno nazwisko znacie, bo on jest też częścią.

Częścią tej naszej opowieści o armii. Armii carskiej. No, wszystkie bitwy wygrywał. Te, które prowadził parę bitew, potyczek. Wszystkie wygrywał. Był niezwykle, niezwykle dobrym i skutecznie działającym, bezwzględnym, przytym żołnierzem, bezwzględnym żołnierzem. Praga, choć miała kilkanaście tysięcy, niewiele mniej od wojsk rosyjskich. Ale obrońcy Pragi już po Maciejowicach. Po Maciejowicach to już jest. Morale jest nietęgie, to się trudno ludziom dziwić, że już boją się bić, boją się walczyć. Generał Zajączek, w końcu jeden z najbardziej znany, później generał napoleoński, po prostu czmychnął z Pragi, z Pragi, tam pod pretekstem, że został skaleczony. Zresztą później będą wypominać przez długie lata to skaleczenie. Jakie to skaleczenie mocniej, mocniej boli niż potężna rana, bo to szkodzi wizerunkowi. Natomiast Jasiński walczył do końca i i zginął znowu. I mamy te obrazy, na szańcach Pragi ginie. Ginie generał Jakub Jasiński, jeden z najbardziej znanych polskich jakobinów. Warszawa kapituluje. Wiadomo, to nie ma szans. Co prawda wojsko przeszło na drugą stronę Wisły, ale to już jest agonia.

Mordował wszystkich, mordował żołnierzy. Suworow mordował ludność cywilną i żydowską, i polską. Trochę. Żydzi. Żydzi zaczęli działać i rzeczywiście skutecznie dotarli do Suworowa. Ofiarowali mu pieniądze i jakoś go przekonali. Żeby jednak w tej drugiej fazie dobijania Żydów oszczędzał. To jest ten Żyd, do którego nazwa pochodzi Szmulowizny, prawda? Mulcowizny. Szmulki. Szmulowizny. Szmulowizna. Szmulowizna, Szmulowizna, ale generalnie w sumie co najmniej kilkanaście tysięcy ludzi zostało zamordowane, jak mówiono. Rzeka była czerwona, Wisła była czerwona. To było jako ostrzeżenie. To było ostrzeżenie i to wielokrotnie przypominano w kolejnych powstaniach. Uwaga! Jak będziecie organizować powstanie, skończy się znowu rzezią Pragi. Ta rzeź Pragi była ostrzeżeniem I to zadanie, to zadanie, które postawiła przed nim Katarzyna. Pięknie je wykonał. Dostał order, specjalne odznaczenie, specjalne order dla zdobywców Pragi, dla zdobywców Pragi. A teraz. Teraz jeszcze chodzi o dziedzictwo. Dziedzictwo krajowe i międzynarodowe. Zacznijmy szybciutko od międzynarodowego. No bo Kościuszko nie ma swojego instytutu, tak jak Chopin czy Mickiewicz, Aczkolwiek trwają pewne działania, żeby ten Instytut Kościuszki Tadeusza Kościuszki powołać jako taka instytucja promująca jego działania jako demokraty, jako demokraty.

No, na razie jakoś bez powodzenia, bez powodzenia. Nie ma za tym Instytutu, ale w Ameryce jest znany. W Ameryce jest znany i to nawet bardzo znany. Tych pomników jest może nawet więcej niż w Polsce, może nawet więcej niż w Polsce. Obeliski, pomniki i tak dalej, i tak dalej. I to jest ten szacunek Amerykanów. No, ze względu również na ławce, prawda? Tam tej historii wojen w West Point jest. Jest. Są wykłady, są wykłady Tadeusza Kościuszki także również jako demokrata. Jego stosunek do niewolników. Później to, że swoich własnych chłopów uwolnił. To wszystko działało na jego i na jego konto. Także Ameryka to nade wszystko. Zawsze w święto Stanów Zjednoczonych na Kopcu Kościuszki wisi 24 godziny. Flaga amerykańska przyjeżdża poza kontrolą generalnym, jest ambasador. Także to jest ten zawsze znak, że no wzajemnie możemy na siebie liczyć. Na ile w jakimś stopniu, to jest inna sprawa, ale dla polityków ten kult Kościuszki i polityków amerykańskich jest niekiedy bardzo ważny, bo jak nie wiedzą, co powiedzieć, mówią.

Kościuszko był wielkim bohaterem i wielce się dla Ameryki zasłużył. Obok oczywiście Pułaskiego. Jest bardzo ceniony Kościuszko na Litwie jako obywatele Wielkiego Księstwa Litewskiego. W związku z tym jest uważany za Litwina, a więc lubiany jest bardzo. Jest kochany przez dyktatora Białorusi, Łukaszenkę, który nawet poprawnie wymienia. Jest w stanie wymówić nazwisko Kościuszko bez takiego białoruskiego akcentu. Tak się dobrze wyuczył. Także tam jest. Tam jest wielki kult Kościuszki, wielki kult Kościuszki. I Łukaszenka mówi, że tam na Białorusi było dwóch wielkich Białorusinów, jedni byli Radziwiłłowie, Nieświerz, a drugi No właśnie, właśnie. Kościuszko niekiedy też wspomina o Mickiewiczu, ale wie, że to oznacza konflikt z Litwinami, a więc nie zawsze chce go podejmować. A ten jest czystej, czystej wody Białorusinem. A więc tam jest bardzo, bardzo szanowany. Na Ukrainie niekoniecznie, niekoniecznie, choć były takie próby. Wpisana w historię, Historię nawet pomarańczowej rewolucji Kościuszkę w tą historię Ukrainy, ale to jakoś nie wyszło. Mają innych bohaterów z innymi bohaterami, chcą iść w przeszłość. Nie będziemy przeszkadzać.

Natomiast we Francji obok Lafayette Lafayetta, tak bardzo ważna postać. Francuzi doceniają, doceniają, doceniają Kościuszkę. Na pewno właśnie te badania nad Lafayette, nad rewolucją francuską. Warto pamiętać, że po zburzeniu Bastylii w takiej gazecie rewolucyjnej Francuzi wysłali kawałek muru do Stanów Zjednoczonych. I ten kawałek muru jest na Kapitolu dzisiaj jako znak. Znak poza oczywiście Statuą Wolności, a teraz późniejsza oczywiście, ale z tego czasu znak, że kochamy i kochamy rewolucję. Francja Tak. W innych krajach europejskich. znacznie mniej. Nie wiem, czy jest w ogóle rozpoznawalny. Czy jest rozpoznawalny? Oczywiście. W Australii ze względu na Górę Kościuszki trwała przez 7, 8, 9 lat wojna polsko aborygeńska. Polska aborygeńska, a mianowicie Aborygeni uważali, że to jest. Skoro on jest ten Kościuszko, ten Strzelecki, który to wymyślił, to byli panowie z kolei byli panowie, to byli niedobrzy, bo panowie, czyli Brytyjczycy strzelali do Aborygenów tak jak do dzikich zwierząt, prawda? Robili sobie polowania i on jest jednym z nich. Na pewno. A Kościuszko był tak samo, tak samo takim niedobrym.

W związku z tym chcieli zastąpić tą górę jakąś nazwą aborygeńską, ale w końcu jakoś, jakoś jakoś zostali przekonani. Byli w Polsce jakieś jakieś zespoły muzyczne, amerykańskie? Przyjechały? Wreszcie się pokochaliśmy. W związku z tym Kościuszko dzięki Aborygenom, bo z kolei Australijczycy pochodzenia brytyjskiego mówią, że tak ciężko wymienić to nazwisko, że trzeba zmienić na jakiegoś Smitha, Bo to łatwo. Najlepiej, bo podobno tam się kiedyś wspinał. Dajmy sobie z tym Kościuszko. Kościuszko. Zresztą wymawiając się fatalnie, trudno wiedzieć, o co chodzi. To jest to, to jest to świadectwo. A u nas? No właśnie. Problem z powstaniem. Powstanie nie miało żadnych szans. To jest oczywiste z punktu widzenia militarnego, a ani promila, ani promila szans. Bowiem wiadomo było, że przeciwko powstańcom wystąpią. Wystąpi cała trójka. Australijczycy. O Austriakach litościwie nie wspominałem, nie ze względu na ich zasługi dla Galicji. Dlatego, że oni się wolno posuwali. Raczej unikali starć zbrojnych z powstańcami. Oni po prostu spokojnie zajmowali to, co uznali za swoje.

Tak po austriacko. I także to była skuteczna metoda. Oni się nie mówi w historii, a zajęli bardzo dużo. Ta nowa Galicja, no to właśnie lubelskie, kieleckie i tak dalej. To wszystko było. Wszystko było austriackie, włącznie z Krakowem. W końcu Prusacy też odstąpili, odstąpili Kraków. Natomiast dziedzictwo to jest tak. Pochówek na Wawelu między królami. Między królami. To jest ten pierwszy znak. Poniatowski i Kościuszko. Była długa dyskusja również. No, biskup krakowski musiał się dać przekonać, że trzeba dla tego rewolucjonisty zrobić miejsce. Na Wawelu. To był w końcu rewolucjonista, powstaniec. Przecież powstanie. Powstanie? No, trochę w wyniku niezrozumienia i pracy. Austriackie ambasady. Papież uznał za bezbożne, bo było jakobińskie powstanie kościuszkowskie. Dlatego. Dlatego ten pochówek. Pochówek wywołał dyskusję, a jego gospodarzem. Gospodarzem katedry na Wawelu. Podziemi jest każdorazowy biskup. Czyli musiała być zgoda. Była zgoda. W jednym i w drugim przypadku była zgoda i zaczyna się kult. Ten kult został wzbogacony o kopiec. Zapewne część z państwa wspięła się tam do góry, bo windy nie ma i nie będzie.

Na sam szczyt kopca, podziwiając jesienią krakowski smog przez G. Na końcu. Gwarantowane! Gwarantowane zwłaszcza teraz. Ale w ciągu lata jest widać kawałek miasta. Kawałek miasta obok się znajduje. Naprawdę bardzo ciekawe Muzeum Kościuszkowskie. Ono wyrosło na fali tego zainteresowania. Co roku 200 000 osób odwiedza Kopiec. To jest spora, spora grupa osób. Spora grupa osób. Kiedyś, pamiętam, pytałem Arabów, dlaczego wspięli się na Kopiec Kościuszki. Liczyłem, że oni coś powiedzą sensownego o Kościuszce. Cokolwiek. Oni mówią, że nic nie wiedzą. Ale piękny widok. No dobrze, byli latem na dobre i to, ale. No więc ludzie się wspinają, niekoniecznie wiedząc, że coś wspólnego z tym miejscem miało Kościuszko. A to naród sypał, sypał. Również chłopi byli zwalniani przez panów, pańszczyznę odprawiali czy odpracowywali, opracowali taczki z ziemią zwożąc pod kopiec Austriaków. Tak się to spodobało. I Kościuszko. Że jak powstaje Festung Krakau, czyli twierdza Kraków, to budowali kopiec fortem, który nazwali jakby inaczej Fort Kościuszko, dzisiaj bardzo znany, bo stamtąd słyszymy muzykę i nie tylko wiadomości najbardziej znanego radia w Polsce RMF, RMF.

To właśnie spod kopca, spod kopca, spod kopca i A budynek, no to właśnie te ładne budynki, ładne budynki koszarowe, austriackie. To jest siedziba dużej firmy dzisiaj RMF u. A więc warto, jak państwo będziecie w Krakowie odwiedzić to muzeum. Są bardzo ciekawe artefakty, jest też archiwum Biblioteka Kościuszkowska w stulecie Kościuszki, stulecie Kościuszki, kościuszkowskiego powstanie. We Lwowie z kolei odbyła się wspaniała wystawa i tam ruszyli polscy chłopi, polscy kapłani, Polscy działacze ludowi jechali z pielgrzymkami do Lwowa, żeby opowiedzieć historię Kościuszki. Także on był wykorzystywany i powstanie idea powstańcza ludzi równych, ludzi, wolnych ludzi kochających niepodległość była cały czas obecna w polskiej historii. W związku z tym nawet polscy komuniści na wschodzie też tą tradycję chcieli wykorzystać, nawet zawłaszczyć. Pierwsza dywizja imienia Tadeusza Kościuszki, Kościuszkowców i później berlingowcy ta rozgłośnia. Polskiego Radia, która nadawała z Moskwy, a dyrektorką była przez jakiś czas. Wdowa po Feliksie Edmundowiczu Dzierżyńskim. To też Radio Kościuszko, to, które wzywało do Powstania Warszawskiego. W drugiej połowie lipca. Czy ono było słuchane, to tego też nie wiem, bo to jest też chyba przesada, że słuchano.

Niemniej nadawano, nadawano tego rodzaju komunikaty. Także wojna Kościuszkę i powstanie. Ona trwa również wśród rozmaitych opcji i partii politycznych. I chyba chyba dobrze z tym jest, że cały czas jest na tej fali wznoszącej, ale na jakiejś fali, która która mam nadzieję, zaowocuje powstaniem tego instytutu, któremu się bardzo należy, który pozwoli na upowszechnienie dziedzictwa Kościuszki w paru obszarach ogrodnictwa, wojskowości. Doskonały ogrodnik inżynierii muzyki skomponował dwa utwory grane, grane także w różnych obszarach, bo to była postać o bardzo wielu, wielu zasługach i wraz z jego osobistym dziedzictwem Po mieści się dziedzictwo jego powstańców, którzy na taką pamięć zasługują. Nie wiem, czy wyczerpałem. Chyba na pewno, ale czas na pewno. Także dziękuję.

Proszę państwa, przystępujemy do serii pytań. Czy ktoś może z państwa. Tutaj pan Jerzy, Bardzo proszę.

Dziękuję za mikrofon i też bardzo. Bardzo przyjemnie się słuchało wykładu. Pytania mam 2. Jedno krótkie w nawiązaniu do tego co było mówione pewnie na samym początku, a drugie pewnie trochę obok. Pierwsze pytanie jest takie jak było mówione o przyczynach, o elitach, które chciały jednak dokonać wybuchu powstania. Znaczy zacząć powstanie, bo jednak kwestia honoru, kwestia odpowiedzialności i tak dalej, że dla ludzi z tej epoki to było ważne. Pytanie co z elitami tych krajów ościennych? Czy oni pojmowali honor i tego typu podejście. Inaczej czy w ich perspektywie oni byli honorowi? Jak to wyglądało pod tym względem? A drugie pytanie, tak jak przy Powstaniu Kościuszkowskim, to już postać Poniatowskiego nie jest za bardzo aż tak istotna. Ale pytanie, czy gdyby, no nie wiem, gdyby Stanisław August Poniatowski miał większą siłę charakteru, wiedział król, król, król? Tak, tak, tak. Nie generał, tylko król. Czy dałoby się? Znaczy czy mógłby zmienić jakikolwiek wynik tamtej części historii, gdyby nie załamał się w odpowiednim momencie? Nie przeszedł na stronę Targowicy?

Gdyby był człowiekiem ze stali, którego Polska potrzebowała i nie był tym, kim był w rzeczywistości.

Tak. Drugie pytanie to może za chwilę, bo dokonanie oceny króla jest rzeczą wyjątkowo niebezpieczną, zwłaszcza w Warszawie. Obojętnie co powiem, to to będzie nie tak. On jest osobą niejednoznacznie postrzegana, aczkolwiek ja osobiście jako historyk. Jego jego aktywność bardzo pozytywnie oceniam, że miał tą odwagę będąc faktycznie znikąd. No bo trudno działać nie mając poparcia. No jest. Ta historia przesądziła w jakimś sensie może przypadek, aczkolwiek miał bardzo, bardzo dobrego, sprawnego ojca dyplomaty, polityka. Na pewno on mu w tym w tym pomógł. O przystąpieniu do Targowicy długo dyskutowano. I dodajmy, że nawet jeden z radykalnych reformatorów, czyli Hugo Kołłątaj, też powiedział Uwaga, uwaga, musimy przystąpić, bo faktycznie już nie mamy w ręku żadnych atutów, żadnych atutów. No i nie przewidział może paru istotnych rzeczy, przygotowując reformy Sejmu Czteroletniego, że w pewnym momencie się trzeba zatrzymać. Ale to mógł zrobić ktoś, kto jest z prawdziwego zdarzenia mężem stanu. To znaczy do drugiego maja roku 791, do drugiego maja kraju w znacznej mierze był zreformowany. Mieszczaństwo miało prawa, zresztą prawa weszły w skład konstytucji.

To państwo zaczęło już wreszcie jako tako funkcjonować pod Garbowie. Hetmani już nie mieli takiej władzy, jak mieli wcześniej. Faktycznie to były już tylko urzędy o charakterze honorowym, honorowym. Powstaje armia zawodowa, po raz pierwszy Duchowieństwo i szlachta po raz pierwszy od wieków jest opodatkowana. Czy stworzono silne stronnictwo reformatorsko patriotyczne czasopisma Teatr. Powstały instytucje bardzo dobrze pracujące w Warszawie, zwłaszcza w Warszawie. W końcu miasto ponad 100 tysięczne w czasach Sejmu Czteroletniego może nawet 130 140 tysięcy. Biorąc pod uwagę również, czy tych przyjezdnych. Wówczas do stolicy także. To jest jedno z największych miast zresztą wtedy w Europie i jego zasługi dla kultury są poza, poza, poza dyskusją. Natomiast on nie był wojownikiem. Nie był wojownikiem. On. Dobrze jeździł konno, ale tylko tyle. Szpadę miał u boku, ale to była szpada, szpada dworska, szpada reprezentacyjna. Ale dlatego miał bratanka księcia Józefa, który ewentualnie mógł te te zadania wykonać. Natomiast w tej najtrudniejszej sytuacji, najtrudniejszej sytuacji no trochę go zawiedli i jego poddani, no bo bo ten pomysł jednak z porwaniem do obozu czy detronizacją, no to to najszczęśliwszy jednak nie był, prawda?

Bo to znaczy, że stawiają go pod ścianą i oni go zmuszają, żeby udał się pod opiekę Katarzyny. No nie ma wyjścia, jeśli chce zachować władzę. No, ewentualnie mógł się podać do dymisji czy zrezygnować. Czyli skoro uchwalono detronizacja, to będę zdetronizowany. Abdykuje. No ale. No to to trudno było od niego tego oczekiwać. Także także ten bilans, bilans, bilans, ten bilans negatywny, czyli rozbiory. Pracowały generacje, pracowały generacje. Dlatego musimy o tym pamiętać, że to wielu jest współodpowiedzialny za to, co się wtedy wydarzyło. A król no przynajmniej miał tą ambicję, chęć, wolę mądrego reformowania, reformowania kraju. Ale trzeci maja to była prowokacja wobec polskich elit magnackich. Ich duma, ich pycha, że coś się stało bez wiedzy i zgody, bo nie zostali powiadomieni, że będzie, że będzie, że będzie posiedzenie Sejmu i tak dalej, i tak dalej. Więc no nie uwzględniłaby mentalności, przygotowaniu, takim ferworze, rewolucyjnym emocjach. On i jego przyjaciele tego nie uwzględnisz. Jaka będzie reakcja, jaka będzie reakcja?

To, że pójdą do Rosji i będzie Targowica? Nie musiał. Nie mógł nie przewidzieć, bo trudno było to przewidzieć. Ale to, że będą szukali okazji do walki z konstytucją? Tak, tak. I czy Rosja będzie walczyła z konstytucją? Tak, to była. Wobec Rosji prowokacja z kolei, której mówimy o prowokacji. Dzisiaj mówiliśmy dużo. To było wyzwanie Rosji na pojedynek. Konstytucja była wezwaniem Rosji na pojedynek. Gdy mąż stanu był Stanisław, był mężem stanu. By tego nie uczynił, by czekał do. Włożył do zamrażarki. Niech czeka na dobry moment. Czeka dobry moment. Pierwsze pytanie odnośnie honoru. No to jest trudna sprawa, wie pan. Bo bowiem. To trzeba by prowadzić badania, badania statystyczne. To pokazuje mentalność. Na pewno manifestacja honoru w państwach przez elity, w państwach, które były rządzone absolutnie. U naszych sąsiadów była sprawą trzeciorzędną. My wykonujemy jako urzędnicy polecenia, rozkazy naszych panów i z tego jesteśmy rozliczani. Polscy urzędnicy pracowali gratis. No to zarabiali jakoś inaczej. To byli tamci byli urzędnicy, opłacani, opłacani urzędnicy mieli zakres kompetencji, to wykonywali pociech honoru.

Jest pojęciem od wieków kształtowanych w Europie, wśród europejskiej klasy politycznej, rycerskiej, bo to sięga czasów rycerskich, czasów rycerskich. Poczucie honoru, zachowania honorowego. Z tym, że u nas to się bardzo mocno w tą naszą polską historię wbiło mocniej może niż gdzie indziej, Ale na więcej nie jestem w stanie panu powiedzieć braku badań. Przepraszam. Aha. Dobra.

Dziękuję. Ja bym chciała zapytać. Przepraszam, bo teraz ja mam głos. Panie profesorze, ja chciałem.

A tutaj Dobrze, dobrze.

Przepraszam, że siedzę.

Okej, okej.

Kilka spraw. Nawiązuje do tego w drugiej części tego wykładu, mianowicie dziedzictwo powstania kościuszkowskiego. No to kilka rzeczy jest takich, które ja wiem, że profesor nie może wszystkiego ująć, ale. Ale są takie rzeczy, które warte odnotowania, bo faktycznie stały się dziedzictwem. No, chociażby powstanie w Wielkopolsce i generał Jan Henryk Dąbrowski, Sorry, prawda? No więc wiadomo, że to jest postać, która wbiła nam się mocno w historii z racji epoki napoleońskiej legionów we Włoszech, ale i również w naszym hymnie, prawda? Ja tak będę krótko, żeby nie nie przedłużać. Następna sprawa to są wetini. Owszem, rzeczywiście wetynów dynastii Weinów saskich tak, owszem, w Powstaniu Kościuszkowskim przepraszam, w planach króla on się za bardzo tutaj nie nie w cudzysłowie, pchali do kwestii polskiej, ale pojawili się później przecież w Księstwie Warszawskim, prawda? Czyli tutaj już przyjęli. I ta tradycja, można powiedzieć, sięgnęła właśnie czasów, no, oczywiście pierwszych Augusta II I i II, i III, prawda? Ale jednak ta tradycja stała się dalszym ciągiem, no, z tym wyjątkiem właśnie, jeśli chodzi o przepraszam, bo tutaj, żeby nie uciekło mi, Żeby można było powiedzieć, że jednak ona zaistniała i w późniejszym okresie.

Następna sprawa to bardzo nam też bliska jest postać Józefa Piłsudskiego. Jakby nie było. Z jego tytuł jako urzędnika naczelnika państwa nawiązywał właśnie do Tadeusza Kościuszki. On w ten sposób jakby chciał oddać, oddać honor dla postaci Kościuszki. I tutaj trzeba przyznać, że to już jest XX wiek, a więc można też dodać jako to dziedzictwo. Natomiast niechlubne wydaje mi się, aczkolwiek to jest oczywiście kontrowersyjne, żeby oceniać, bo to historycy jedni są za, drudzy przeciwko, wiadomo, z różnych pozycji mówią to jest dywizja imienia Tadeusza Kościuszki, prawda słynna. No więc dla jednych oczywiście jest to miejsce do tego, żeby żeby w jakiś sposób.

Ja nie wartościuję.

Ale zapisała się jednak prawda. Oczywiście w tym przypadku mamy niechlubny okres dziejów, kiedy to Stalin decydował o tym, jak to ma być tworzone. Jeśli chodzi o czyn zbrojny. No i wiadomo, postać generała Berlinga. I chciałbym jeszcze tylko, że jakby pan profesor mógł tutaj omówić taką rzecz, która wynikała z z takiej kontrowersji na linii Kościuszko i Napoleon. Bo tutaj się dużo mówi, prawda? Tak, tak, dlatego że to jest to, co jakby określiło później. I ten dysonans, jaki zaistniał w stosunku do Tadeusza Kościuszki wśród Polaków, że dlaczego to on nie, nie, nie wsparł Legionów Polskich, ale wiadomo, historycy to troszeczkę więcej wiedzą także tutaj. Nie chcę tutaj rozwijać tego wątku i gdyby można było tak troszeczkę przypomnieć nam wszystkim. Dobrze. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo. Oczywiście, bo Jan Henryk Dąbrowski, zresztą pochowany w Wielkopolsce. Tak się składa, że ja za parę miesięcy oddaję w Wydawnictwie Literackim taką książkę Wisła na wojnie, Wisła na wojnie. To nie chodzi o święta wojna, Wisła Cracovia, tylko o rolę Wisły w dziejach jako jako jako strażnika, jako jako strażnika. To będzie od Wandy i Kraka i tak dalej do dzisiaj. I oczywiście jest powstanie Wielkopolskie, ale Henryk Dąbrowski, bo Wielkopolanie organizowali 4 do 19 roku 4 powstania, z tego trzy były zwycięskie. I to powstanie z Janem Henrykiem Dąbrowskim było powstaniem zwycięskim. Oni nie przegrali. On wrócił do Warszawy dlatego, że no, po Maciejowicach już nie było dalej. Co? Co nie było sensu działać, to oczywiście Henryk Dąbrowski. Powstanie Wielkopolskie, bo kurlandzkie, litewskie to właśnie przegrane. Teraz tak co do. Co do Piłsudskiego. Co do WERTYnów oczywiście tak, ale to nie tyle my chcieliśmy WERTYnów w Księstwie Warszawskim koło. Decyzja króla Europy Napoleona. Kogo chcecie? Mojego braciszka czy. Czy króla Saksonii? No to wolimy Sasa, bo go przynajmniej znamy.

Czy jakby już tą kropkę nad i postawić.

Czy Konstytucja Księstwa Warszawskiego 22 lipca 1807 roku. Ona zawierała też ten element, że dynastia będzie tą, która będzie w dalszym ciągu nie zawierała.

Nie, nie, nie uwaga, bo to jest konstytucja napisana przez księcia Adama Jerzego. Konstytucja, która powiada, że Polska, że księstwo. Księstwo Warszawskie jest państwem faktycznie niesamodzielnym, niesamodzielnym. Ona nie mogła prowadzić polityki zagranicznej, prawda? Więc więc tutaj tego elementu być być nie mogło. Można było tak odczytać. Zresztą, prawdę mówiąc, król był tylko kilkakrotnie, kilkakrotnie w Księstwie Warszawskim. Dostarczano mu dokumenty do podpisu do Saksonii. Trzeci, trzeci Tak formalnie on nawiązuje Piłsudski do Kościuszki. Faktycznie nawiązuje do dyktatur z czasów tych naczelników czasów powstania Styczniowego. On jakoś szczególnie Piłsudski, szczególnie Kościuszki nie cenił. Nie cenił. I ostatnia rzecz.

Jeśli chodzi o relację Kościuszko Napoleon.

Napoleon. Kościuszko nie dał się przekonać, że z Napoleonem będzie nam po drodze. Że Napoleon ma własne imperialne cele, buduje swój świat i my na tym niewiele skorzystamy, a cenę zapłacimy bardzo wysoką. Będziemy honorowymi dawcami krwi, jak to było na przykład w Hiszpanii czy w innych miejscach, gdzie nasi żołnierze dzielnie walczyli, ale po to, żeby Hiszpanie utracili niepodległość. Więc no tak, tak, to tak to wyglądało. Stąd jego wielki dystans. Był przekonany. Przyjeżdżali do niego marszałkowie napoleońscy, żeby go przekonać. Nie dał się, nie. zachował. Ponadto on trochę się odsuwa w ogóle od życia, od spraw. To też kwestia wieku, prawda? Już nie ma tej energii, tego zapału. Trochę utracił wiarę w to, że. Że z Napoleonem cokolwiek się tutaj sensownego da uczynić.

Bo tu jest jeszcze jeden wątek. Mianowicie chodzi o to, że Napoleon się zniechęcił do Kościuszki z tego względu, że. Nazwał go marzycielem, ponieważ Kościuszko wysunął wobec Napoleona żądania, żeby odrodzić Polskę z granice.

Granicy sprzed tych marzycieli było znacznie więcej, bo to o to chodziło, prawda przecież. Napoleon obiecywał, że tej drugiej wojnie polskiej, jak szedł na Rosję, że połączy księstwo z ziemiami zabranymi. Zaboru rosyjskiego i tego nie uczynił. Tych marzycieli było więcej. Ale skoro Pan mówi tu o sceptycyzmie wielu Polaków, bo nam się wydaje za Mickiewiczem, Panem Tadeuszem, że wszyscy i Rzeckim Ignacym wszyscy kochali Napoleona, nie pod Borodino. W tej słynnej bitwie Rosjanie polskim półkom, polskim oficerom, żołnierzom dali więcej medali. Medali, bo tam polskie pułki po rosyjskiej stronie walczyły. Bardzo dzielnie się biły tak dzielnie, że dostali więcej medali niż Polacy w armii Księstwa Warszawskiego. Także ci, zwłaszcza Polacy z Litwy, byli bardzo zdystansowani, wbrew, wbrew Adamowi.

I ostatnie pytanie bardzo proszę. Beata Kozak Ja chciałam odnieść się do wieszania zdrajców, wieszania zdrajców na Litwie, wieszania zdrajców w Warszawie. Tak, ale tam był sąd kryminalny. To nie była samowola, To nie była po prostu taka nagła inicjatywa powstańcza. Tylko oni zostali postawieni przed sąd kryminalny. Dlaczego to jest takie. Interesujące wydaje mi się, ponieważ tam tym sędzią w sądzie kryminalnym był Samuel Korczak. To ten Korczak Samuel z sejmu rozbiorowego od Rejtana i Bohuszewicza, prawda? Co ciekawe, on oczywiście walczył przy Jasińskim, jak Tadeusz Korczak, jak i sześciu innych Kossaków. Walczył w obronie na Kamionku. Tam, znaczy Pragi. Tak i on był jako jedyny ścigany z rozkazu carycy. Szukali jego trupa, bo nie wierzyła Caryca, ponieważ co on zrobił w tym Wilnie? On powiesił tych ludzi, którym caryca dała strasznie duże pieniądze i on interes jej zepsuł do tego stopnia, że ona go ścigała. Po tej bitwie szukając nie znaleźli i wszyscy myśleli, że on naprawdę do tej Wisły skoczył i tam zginął z ran. Co się okazuje?

Andrzej Haratym znalazł dokumenty, cudem jakimś, że odnaleziono Samuela Korczaka w Radomiu w 1812 roku. Gdzie go odnaleziono? W sądzie radomskim. Co on robił przez tyle czasu, póki caryca nie wykorkowała i póki po prostu nie dali mu spokoju? No, gdzieś musiał się przytulić. A co? Ostatnie wiadomości z tym sądem w Radomiu, z tymi papierami?

No to już wtedy to było Księstwo Warszawskie, to było Księstwo Warszawskie, co było między 90, 94, 87, bo wiadomo.

Tadeusz Korsarz.

Wielu, wielu.

W jednym grobie na Kamionku.

Wielu powstańców, wielu powstańców. Przeniosło się do Galicji. Do Galicji, bo tam rzeczywiście ich nie ścigano. Nie ścigano.

No to tyle.

Być może.

Borsuk, który może coś.

Wie. No właśnie. Ale z Radomia, nie z Warszawy. Z Warszawy.

Bardzo państwu dziękuję. Przede wszystkim dziękuję panu profesorowi, że widział.

Data of the object

Description

Profesor Andrzej Chwalba wygłosił wykład poświęcony dziedzictwu Powstania Kościuszkowskiego oraz jego znaczeniu w świadomości narodowej XIX wieku. W centrum refleksji znalazła się pamięć o Tadeuszu Kościuszce i jego dziele – o tym, jak symbol Naczelnika oraz idea „Rzeczypospolitej obywateli” inspirowały kolejne pokolenia Polaków pozbawionych własnego państwa. Profesor Chwalba przybliżył, w jaki sposób Kościuszko stał się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla uczestników powstań listopadowego, krakowskiego i styczniowego, a jego postać kształtowała etos obywatelskiego zaangażowania, poświęcenia i równości wobec ojczyzny.

Wykład ukazał również, jak pamięć o Insurekcji z 1794 roku rozwijała się w kulturze i edukacji XIX wieku – w poezji, malarstwie, pieśni patriotycznej oraz w środowiskach emigracyjnych. Uczestnicy zastanawiali się, jak zmieniało się znaczenie Kościuszki w zależności od epoki i potrzeb społecznych oraz w jaki sposób jego legenda przetrwała aż do XX wieku jako uniwersalny symbol wolności, odwagi i odpowiedzialności obywatelskiej.