18. bitwa w dziejach świata
Muzeum Historii Polski (producent); Videre (koproducent);
08/02/2023
Copyright classification
Transcription
Narrator: W roku 1920 stoczona i wygrana została bitwa równej doniosłości dla całego świata, a nie mniej decydująca od Sedanu i Marny, przez swoje znaczenie dla kultury, wiedzy, religii i politycznego rozwoju ludzkości. To słowa brytyjskiego dyplomaty Edgara D'Abernona, który w lipcu i sierpniu 1920 roku przebywał w Warszawie będąc członkiem misji międzysojuszniczej koordynując działania i pomoc Francji i Wielkiej Brytanii wobec Polski walczącej z bolszewikami. Pierwsze wrażenie jakie odniosłem przejeżdżając przez miasto w drodze z dworca do poselstwa angielskiego, było to zdziwienie wywołane normalnym codziennym nastrojem ludności. Na ulicach ani śladu alarmu czy paniki, tak że nie było widać, iż wzniosły trud służby wojskowej powołał do szeregów męską część narodu. Jedynym zjawiskiem niezwykłym były liczne procesje religijne. Dominującą tu osobistością jest bezsprzecznie marszałek Piłsudski, gorący patriota, człowiek ogromnej odwagi i siły charakteru. Powierzchowność tak uderzająca, że niemal teatralna. Nie kopiuje wszystkich cywilizowanych zwyczajów obcowania, będąc za to wspaniałym typem nachmurzonego geniusza. Twierdzi on, iż w obecnej wojnie jego metody strategiczne, nieużywane dotychczas i niezgodne z podręcznikami sztuki wojennej, stosowane były z niezmiennym powodzeniem.
prof. Janusz Odziemkowski: W Europie Środkowo-Wschodniej wrzało i tak naprawdę w tej Europie ten miał rację, kto miał siłę. Na szczęście, na szczęście była u nas zgoda polityczna w 1918 roku, kiedy Polska powstaje, że silna armia jest potrzebna. I tutaj autorytet Piłsudskiego jako komendanta Legionów, jako socjalisty, co dla wielu ludzi było bardzo ważne, był na tyle silny, że zgodzono się na tworzenie silnej armii.
Narrator: Piłsudski więcej wagi przywiązywał do dostaw materiału wojennego jak do różnego rodzaju rad strategicznych i przydziału obcych oficerów. Nie przestaję zdumiewać się nad brakiem paniki i nad brakiem jakichkolwiek oznak zaniepokojenia. Daje się odczuwać brak aparatów sygnałowych, broni i amunicji, jednakże najpilniejszą i nieodzowną pomocą byłoby przede wszystkim dostawa samolotów. Prawdopodobieństwo konieczności ewakuowania Warszawy z dnia na dzień wzrasta.
prof. Janusz Odziemkowski: Leninowi, Trockiemu marzyło się coś takiego, że ten komunizm przejdzie przez Europę jak burza, bo uważano, że masy są do tego już przygotowane, masy są rozgoryczone wojną, biedą, stratami, masy zrzucą ten gorset kapitalizmu i będzie wspaniały socjalizm, komunizm, który wszystkich połączy. Na drodze stała Polska.
Narrator: Po przybyciu zastaliśmy armię w stanie najzupełniejszej dezorganizacji i z niewystarczającymi zapasami materiału wojennego. Austria, Czechosłowacja i Niemcy odmówiły pozwolenia na przejazd pociągów z amunicją przez swe terytoria. Kto nie był tutaj, ten nie może sobie nawet wyobrazić do jakiego stopnia opanowali bolszewicy klasy pracujące Europy Środkowej. Armia sowiecka w szybkim tempie posuwa się w głąb kraju unikając ataków frontowych. Beztroska tutejszej ludności jest po prostu nie do wiary. Można by myśleć, że bolszewicy są gdzieś o tysiąc mil od granic Polski.
prof. Janusz Odziemkowski: Kiedy przychodzi ze wschodu zagrożenie, przychodzi Armia Czerwona, która ma rozkaz dotarcia do zachodnich, nie wschodnich, ale zachodnich granic Królestwa, czyli granic dawnego Imperium Rosyjskiego, żeby podać rękę rewolucji niemieckiej, bo Niemcy zostały ogarnięte falą rewolucji po przegranej wojnie. Ale na pewno to, co wszyscy politycy wtedy mówili, bez wątpienia, gdyby Polska padła w sierpniu 1920 roku to załamałby się cały system wersalski, na którym był oparty porządek i pokój w Europie. Jakie byłyby tego konsekwencje, trudno w ogóle przewidzieć. Dzisiaj po południu zwiedziłem projektowany nowy front w kierunku Mińska Mazowieckiego. Warszawa otoczona jest potrójną siecią drutów kolczastych w promieniu dwudziestu kilometrów. Wspominałem już poprzednio o nieprawdopodobnej obojętności z jaką ludność tutejsza odnosiła się do grożącego narodowi niebezpieczeństwa. Obecnie obojętność ta ustępuje miejsca grozie. Utrzymuje się ogólne przekonanie, że Warszawy bronić się nie będzie, ponieważ obronić jej nie można. Ślamazarność tutejsza i brak metody działania jest czymś nieznośnym. Wszyscy spóźniają się na posiedzenie o godzinę a nawet do dwóch godzin. Na Zachodzie panuje ogólne przekonanie, że siły wojskowe sowietów są ogromne, większe niż w istocie oraz że tym siłom niepodobna przeciwstawić się skutecznie.
prof. Janusz Cisek: Sytuacja była od dwunastego bardzo dramatyczna, bo zapadła decyzja o ostatecznym ataku na Warszawę i wojska rosyjskie czy bolszewickie, jak kto woli, znajdowały się około kilkudziesięciu, czterdzieści, sześćdziesiąt kilometrów od Warszawy i zbliżały się pod Osowiec, pod Radzymin, Wyszków osaczając stolicę takim półkolem. Z drugiej strony Piłsudski zdołał wyprowadzić z frontu południowego i pod przykryciem niedużej jednak, ale jednak, przeszkody wodnej w postaci rzeki Wieprz, zgromadzić kilka jednostek. Te jednostki polskie, o których mówimy, które wyszły znad Wieprza trafiły na tyły Grupy Mozyrskiej, która była bardzo słaba militarnie, zupełnie niezorientowana, słabo zresztą ubezpieczona i rozjechały ją błyskawicznie. Pomiędzy szesnastym a osiemnastym dochodzi już właściwie do pościgu za jednostkami rosyjskimi.
Narrator: Trwa bitwa pod Warszawą - to nieschodzący nagłówek francuskich gazet przez ostatnie trzy dni. Dzisiaj popołudniówki przyniosły kolejne wiadomości. Dźwięk artylerii jest głośniejszy niż głos rozmodlonego miasta. Obrona Warszawy zapowiada się jako jedna z najważniejszych bitew w historii świata. Piętrowe autobusy, podobne do tych z 5 Alei w Nowym Jorku, uratowały Warszawę przed sowieckim zagrożeniem. Warszawskie autobusy dowoziły żołnierzy na front w godzinie trwogi.
dr Grzegorz Nowik: To, że się bitwa toczy na przedpolu stolicy państwa, które świeżo odzyskało niepodległość to niewątpliwie ekscytowało Europę. To w takich kategoriach dzisiejszych był to w pewnym sensie news. I newsem również było to, że ta sytuacja wojenna tak drastycznie i dramatycznie się odwróciła.
prof. Alain Besancon: Wszystko co możemy powiedzieć, to to, że francuska prasa lewicowa, w szczególności L'Humanite, będąca gazetą socjalistów, broniła demokratycznej Rosji będącej przeciwko Polsce szlacheckiej i Polsce imperialnej. Jednakże z drugiej strony przebywała w Polsce w tym czasie ważna delegacja armii francuskiej wraz z generałem Weygandem i de Gaullem, która wspierała Polaków. Pełen jestem zachwytu dla skromności, jaką Polacy okazują w obliczu tak świetnego zwycięstwa. Polacy odcięli możliwość ucieczki Rosjanom biorąc do niewoli i zdobywając tyle sprzętu, że nie sposób go zliczyć. Tylko jedna Polska Dywizja Piechoty wzięła do niewoli ponad pięć tysięcy więźniów i szesnaście dział.
prof. Janusz Odziemkowski: Bitwa Warszawska była tym momentem decydującym, decydującym o losach Europy. Wszystko jedno, jakby się one potoczyły, byłyby zupełnie inne niż te, które znamy, dlatego też została zaliczona słusznie do kategorii decydujących bitew w historii świata, jak lord D'Abernon napisał: Osiemnasta decydująca bitwa w dziejach świata.
Narrator: Zuchwały cios przeszedł wszelkie oczekiwania. Obecnie armia bolszewicka stoi przed możliwością zupełnego pogromu. Powodzenie za powodzeniem. Zwycięski pochód Piłsudskiego trwa ciągle. Z dwudziestu i jednej dywizji zbliżających się w dniu 12 sierpnia do bram Warszawy, siedem wzięto do niewoli, sześć uległo rozbiciu, a reszta cofała się w straszliwym popłochu.
prof. Janusz Odziemkowski: Zwycięstwo nad Wisłą odwróciło bieg dziejów co najmniej na dwadzieścia kilka lat. Bo to, co się stało w 1944 roku, mianowicie opanowanie przez Rosjan Środkowej i Wschodniej Europy i zaprowadzenie tutaj swoich rządów mogło nastąpić w 1920 roku, gdyby nie wojska Polski i Piłsudski.
prof. Janusz Odziemkowski: Znaczenie moralne tego było olbrzymie. Po prostu było to uwierzenie we własne siły. Ten entuzjazm, który widzimy potem na początku lat 20. przy odbudowie kraju ma też źródła w tym wielkim zwycięstwie. Gdyby Polska powstała od tak, od niechcenia, ktoś nam dał tę niepodległość, pewnie ani byśmy jej tak nie potrafili szanować, ani byśmy nie czuli tak wielkiej dumy z tego, że potrafiliśmy tę niepodległość obronić i wykuć granice. To będzie widoczne i w kampanii 1939 roku, i w Polsce podziemnej, i w tych trudnych momentach, kiedy decyduje się los Polski w II wojnie światowej.
Data of the object
-
Name / Title
18. bitwa w dziejach świata -
Creator / Producer
Muzeum Historii Polski (producent); Videre (koproducent) -
Type
-
Category
-
Chronological range
-
Execution date
08/02/2023 -
Duration
0h 11min 7sek -
Persons performing
-
Inventory number
MHP-08-1 -
Copyright classification
-
Permalink