Bogumiła Wierzbicka
Wierzbicka, Bogumiła (świadek historii); Rottermund-Taraszkiewicz, Elżbieta (prowadzący/a rozmowę); Gil, Paweł (operator kamery);
25/01/2026
Klasyfikacja praw autorskich
Transkrypcja
Bogumiła Wierzbicka
Sam dzień wejścia Polski do Unii nie zaznaczył się w żaden sposób w mojej pamięci, dlatego, że początek maja to dla nas był zawsze początek sezonu działkowego. Na działce nie mamy ani radia, ani telewizji, więc żadnych wiadomości, żadnych informacji. Nawet właściwie nie mieliśmy dostępu do gazet, więc też nie było to dla nas jakoś specjalnie przeżywane. Ale już później, kiedy planowaliśmy wyjazd wakacyjny, świadomie mogliśmy wykorzystać ten fakt, że weszliśmy do Unii. Rok wcześniej podczas naszych rodzinnych wakacji w górach zaplanowaliśmy wyjechać do naszych południowych sąsiadów. Zaplanowaliśmy. Tyle, że na granicy okazało się, że mojemu mężowi skończyła się ważność paszportu trzy dni wcześniej i nie możemy wspólnie wyjechać. Na szczęście w momencie już wejścia do Unii okazało się, że nie jest to problem. Możemy podróżować wszędzie tak naprawdę w obrębie Europy. I od tego czasu niemal co roku korzystaliśmy z tej możliwości. To ten moment przekraczania granicy na początku był taki zaskakujący, że nikt nam nie sprawdza dokumentów, nikt nas nie zatrzymuje. Widać tylko opuszczone zabudowania dawnych służb granicznych. A teraz? Teraz właściwie tylko operator sieci komórkowej informuje nas o tym, że przekraczamy kolejną granicę, informując nas o tym, że zmieniają się opłaty za roaming.
To, co dla mnie było najważniejsze w momencie wejścia do Unii, to, co tak bardzo osobiście odczułam właśnie to taki rodzaj wolności, rodzaj otwartości. Tego, że mogę w każdej chwili wyjechać. Też nie tylko ja, ale i moi bliscy, bo w tej chwili od wielu lat moja córka mieszka już za granicami Polski. Ona miała możliwość wyjeżdżania, poznawania kraju do tego stopnia, że postanowiła, że wyjedzie tam, zamieszka we Francji, będzie tam pracować, będzie tam mieszkać. Tam założy swoją rodzinę. To, że jest no daleko to jest jedno, ale tak naprawdę takie jej prawo wybrać i zamieszkać w takim miejscu, w którym ona chce mieszkać. A z drugiej strony nie jest aż tak daleko, żeby nie mogła w każdej chwili tu przyjechać, czy żeby nie mogła tu wrócić. Oczywiście, ja też mogę tak naprawdę w każdej chwili pojechać, żeby ją odwiedzić. Nie jest to problem, więc nikt nie ma możliwości mi zabronić tego wyjazdu. Ja mogę decydować sama, kiedy i na jak długo chcę wyjechać.
Dane o obiekcie
-
Nazwa / Tytuł
Bogumiła Wierzbicka -
Twórca / Wytwórnia
Wierzbicka, Bogumiła (świadek historii); Rottermund-Taraszkiewicz, Elżbieta (prowadzący/a rozmowę); Gil, Paweł (operator kamery) -
Rodzaj
-
Kategoria
-
Zakres chronologiczny
-
Data wykonania
25/01/2026 -
Czas trwania
0h 3min 49sek -
Miejsce
-
Numer inwentarzowy
MHP-07-3262 -
Klasyfikacja praw autorskich
-
Permalink
Opis
Relacja Bogumiły Wierzbickiej dotyczy osobistych doświadczeń związanych z wejściem Polski do Unii Europejskiej i jego konsekwencjami w codziennym życiu. Rozmówczyni podkreśla, że sam dzień akcesji nie zapisał się w jej pamięci, jednak realne znaczenie członkostwa w UE ujawniło się w swobodzie podróżowania i zniesieniu kontroli granicznych. Wspomina wcześniejsze trudności związane z paszportami oraz późniejsze poczucie otwartości i wolności przemieszczania się po Europie. Ważnym wątkiem relacji jest także emigracja córki do Francji, postrzegana jako naturalna konsekwencja europejskiej mobilności oraz możliwość podtrzymywania bliskich relacji mimo życia w różnych krajach.